Urzędnicy wojewody lubelskiego będą wrażliwi kulturowo

Aleksandra Dunajska
materiał ilustracyjny
Podwładni wojewody przeszkolą się z "wrażliwości kulturowej". Dowiedzą się więcej m.in. o obyczajach przedstawicieli różnych kultur. Cel? Sprawniejsza komunikacja z zagranicznymi petentami.

Szkolić będą się pracownicy Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców. - Chodzi zwłaszcza o ok. 20 osób, które cały czas pracują z cudzoziemcami - podkreśla Maciej Zięba, dyrektor wydziału.

Szkolenie ma trwać trzy dni. Dyr. Zięba tłumaczy, że urzędnicy zdobędą m.in. wiedzę o znaczeniu mowy ciała: Czasami chodzi o niuanse. Dla przedstawicieli niektórych kultur odwracanie się do kogoś plecami oznacza brak szacunku. Jeśli nasz urzędnik będzie o tym wiedział, przyjmując taką osobę i np. sięgając po dokument, zrobi to tak, żeby siedzieć wtedy bokiem, nie tyłem. Pozwoli to uniknąć nieporozumień - wyjaśnia.

Maciej Zięba zaznacza, że do tej pory nie miał skarg od zagranicznych petentów, którzy poczuliby się urażeni zachowaniem jego podwładnych. - Uważam jednak, że taka wiedza i umiejętności będą bardzo przydatne pracownikom.

Tego samego zdania jest Piotr Skrzypczak ze Stowarzyszenia Homo Faber. - To kwestia nie tylko mowy ciała, ale też religii czy sposobu ubierania się. Urzędnik pracujący z cudzoziemcami powinien rozumieć różnice i na pewne rzeczy być przygotowany. Np. w islamie kobieta nie może przebywać sam na sam z obcym mężczyzną. Pracownik świadomy tego, pozwoli jej na załatwianie formalności w czyimś towarzystwie - podkreśla.

Ile będzie kosztowała nauka? Urząd na razie nie ujawnia - nie chce zdradzać planów finansowych, zanim instytucje organizujące szkolenia tego rodzaju nie przedstawią ofert. - Dostaliśmy na ten cel środki z Unii Europejskiej - mówi dyr. Zięba.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
petent
byłem na wielu szkoleniach i różnych konferencjach i pierwszymi osobami które opuszczaja te spotkania sa właśnie urzednicy . Ciekaw jestem ile czasu będą szkolić sie na trzydniowym szkoleniu . Często ręce mi opadaja jak na to patrze
m
mirek
Tak,Tak to jest szczera prawda. Są tacy tzw. ślizgacze - sprawdzający się w każdej obcji politycznej, którzy nawet nie potrafią włączyć komputera - fachowcy od kierowania. Ilu dyrektorów,kierowników,pracowników LUW potrafi posługiwać się j.angielskim na poziomie podstawowym. Byłem świadkiem, lecz było to w Urzędzie Miejskim w punkcie obsługi interesantów. Przyszadł obcokrajowiec - szkoda, że tego nie nagrałem. Przypominało mi to nieme kino - na migi, urzędniczki uciekały od okienek.
<><>
Chciałem napisać dokładnie taki sam komentarz. Jak czasem załatwiam sprawę urzędową we Francji czy we Włoszech to się DOSTOSOWUJĘ do panujących tam zwyczajów i obyczajów jak również staram się posługiwać językiem urzędowym (czyli odpowiednio francuskim i włoskim). Jeśli pani/pan za biurkiem widzi, że się staram wysłowić w ichnim języku pomaga mi, ewentualnie oboje wspomagamy się angielskim. Ale nie ma, że od wejścia zaczynam nap*** po angielsku.
Co do sprawy muzułmanów, ciapatych, Murzynów to proszę odłożyć tolerancję w kieszeń i spojrzeć chłodnym okiem obiektywnie właśnie na Londyn, Paryż, Berlin i niestety Sztokholm lub Malmo... To, co wyrabiają arabusy w tych miastach i krajach przechodzi ludzkie pojęcie. Spójrzmy na ciapatą Francję i nie dopuśćmy do takiej sytuacji u nas.
r
rafał
Zamiast trwonić pieniądze należy zmienić podejście. Jak ktoś przyjeżdża do obcego kraju to się dostosowuje do panujących w nim zasad i obyczajów, a nie na odwrót. A co do muzułmanów, ciapatych i czarnoskórych to lepiej ich od razu deportować. Wystarczy pojechać do Londynu albo Paryża i zobaczyć co ci przybysz tam wyprawiają. Powiedzmy nie dla imigrantów z Aryki i Azji.
Jestem natomiast za ułatwieniem imigracji z krajów zbliżonych kulturowo np. słowiańskich.
a
a.
blaznow trwoni publiczne pieniadze
Dodaj ogłoszenie