UWAGA! TVN Siedlce: Śmierć po porodzie, rodzice winą obarczają szpital. Dyrektor: "Los tego dziecka oparł się o 20 zł"

UWAGA! TVN/x-newsZaktualizowano 

Wideo

Źródło: TVN

Zobacz galerię (4 zdjęcia)
Antoś żył zaledwie 13 dni. Rodzice za śmierć syna obwiniają położną, która odbierała poród i lekarza dyżurnego. Twierdzą, że rodzącej odmówiono cesarskiego cięcia i odłączono KTG monitorujące pracę serca, gdy tętno dziecka spadało. Reportaż UWAGA! TVN

- Badanie KTG trwające kilka godzin może kosztować, jeżeli chodzi o taśmę, 15-20 zł. Czyli tak naprawdę, o 20 zł oparł się los tego dziecka. A podkreślam, było to dziecko urodzone bez wad wrodzonych i w pełni zdolne do życia – mówi ginekolog, dr Ryszard Frankowicz.

Marlena Deniszewska jest pielęgniarką w Szpitalu Miejskim w Siedlcach. To tam zdecydowała się urodzić swoje dziecko. Jak mówi, ciąża przebiegała bez zakłóceń. Antoś miał przyjść na świat zdrowy.

- Byliśmy bardzo szczęśliwi, od samego rana pakowaliśmy się, żeby wszystko mieć gotowe. Czekaliśmy i odliczaliśmy, kiedy zobaczymy synka. Trafiłam po godzinie 13 na oddział patologii ciąży, zrobiłam KTG i wszystko było w porządku. Zdrowy, silny chłopak – opowiada Marlena Deniszewska.

Te groźne choroby wracają, bo nie szczepimy dzieci [LISTA]

Po podaniu oksytocyny, czyli hormonu wywołującego poród, zaczęły się problemy. - Skurcze były bardzo silne, prosiłam o znieczulenie. Dostałam gaz, który mi nie pomagał - tłumaczy mama chłopca. Na sali porodowej nad rodzącą opiekę sprawowała położna.

- Kilkukrotnie prosiliśmy o znieczulenie i cesarskie cięcie. Mama czuje, jeżeli coś się dzieje złego z dzieckiem. Krzyczeliśmy, żeby zadzwonili po lekarza, bo wiedzieliśmy, że Marlena nie da rady urodzić naturalnie. Położna zwracała nam uwagę, że mamy jej nie pouczać, bo ona ma 20 lat stażu i jeśli coś się nam nie podoba, to możemy wyjść z sali – dodaje Tomasz Borysowski, tata chłopca.

Pani Marlena przekonuje, iż wielokrotnie alarmowała, że nie da rady urodzić siłami natury. - Było podłączone KTG i po 15 minutach, kiedy była trzecia faza skurczów, zaczęło spadać tętno dziecka ze 120 na 70 – wspomina pani Marlena.

KTG monitoruje pracę serca płodu. - Alarm było słychać na całej sali. Położna odpięła KTG i wyłączyła alarm. Nie wzywała lekarza, zero reakcji. Ona była tam sama, była szefem i robimy wszystko tak, jak ona chce – dodaje Tomasz.

Jak mówią rodzice, tętno dziecka nie było kontrolowane w żaden sposób do końca porodu. Trwało to ok. 30 minut. Po tym czasie pani Marlena urodziła Antosia.

Tych rzeczy nie powinny jeść Twoje dzieci! Co często im poda...

- Położna rzuciła go na mnie. Gdybym go nie złapała, to by spadł. Był cały siny. Myśleliśmy, że jest to chwilowe. Powiedziałam: „Mój synku kochany”, a położna odpowiedziała: „Teraz mój synku kochany? Widzisz, co narobiłaś? Mówiłam, żebyś bardziej rozszerzyła nogi i zaczęła przeć”.

Dopiero po paru minutach, jedna z pań przywróciła mu akcję serduszka. Mały nigdy nie zapłakał. Nigdy nie usłyszeliśmy jego głosu – opowiada Marlena i dodaje, że położna to ją obwiniała za problemy, które pojawiły się przy porodzie. Ale nie tylko to zachowanie zaskoczyło rodziców.

- Kiedy synkowi próbowali przywrócić czynności życiowe, położna w końcu usiadła do dokumentacji i z uśmiechem zaczęła mówić, że jutro przyjeżdżają do niej goście, są imieniny męża, a ona nie miała kiedy upiec ciast, bo musi siedzieć w pracy. Kiedy walczono o życie mojego synka, ona miała problem z imieninami męża – płacze mama Antosia.

Antoś w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala w Warszawie. Od momentu urodzenia, leżał podłączony do respiratora.

Tutaj kobiety rodzą dzieci. Tak wyglądają porodówki w polski...

- Mieliśmy nadzieję, że przeżyje. Skoro łapał nas za palec, poruszał stópkami, odczuwał łaskotki. Niestety, odszedł od nas 1 sierpnia, o godzinie 4:55 – mówi pani Marlena. Chłopiec żył tylko 13 dni.

- Wiele spraw kończących się w taki sposób, wynika z nieuwagi, niedbalstwa, wadliwego nadzoru lekarza oraz lekceważącego stosunku do porodu. Jeżeli nie używano KTG przy podawaniu oksytocyny, wina położnej a w szczególności lekarza jest bezdyskusyjna - komentuje ginekolog dr Ryszard Frankowicz ze Stowarzyszenia Obrony Praw Pacjenta.

O tym, że po podaniu oksytocyny czyli hormonu wywołującego poród, należy monitorować stan dziecka przy pomocy KTG, mówią zalecenia Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.

Rodzice Antosia otrzymali dokumentację medyczną ze szpitala dopiero po tygodniu. Pani Marlena stwierdziła, że jeden z jej podpisów został sfałszowany.

- Jest tu napisane, że odmówiłam badania KTG, a to nie jest prawda. Natomiast pięć minut przed porodem, pojawiła się informacja dopisana innym długopisem, o stanie tętna dziecka. Skąd pojawił się taki odczyt, skoro KTG było odłączone, a ani położna ani lekarz, nie osłuchiwali brzucha? – pyta pani Marlena.

Dyżurującemu lekarzowi rozmowę z dziennikarzami odradził adwokat. Położna wyjechała na urlop. W imieniu szpitala wypowiedział się jego dyrektor.

Przez te choroby gorzej się uczą. Twoje dziecko też ją ma?

- Powołana została komisja w składzie pięcioosobowym, bada sprawę i ocenia sposób postępowania w trakcie całej akcji porodowej – mówi Mirosław Leśkowicz, dyrektor Szpitala Miejskiego w Siedlcach i dodaje: - Szpital nie komentuje tego, co się wydarzyło w trakcie porodu.

- Badanie KTG trwające kilka godzin, może kosztować jeżeli chodzi o taśmę, 15 – 20 zł. Czyli tak naprawdę, los tego dziecka oparł się o 20 zł. A podkreślam, było to dziecko urodzone bez wad wrodzonych i w pełni zdolne do życia. – przyznaje dr Ryszard Frankowicz ze Stowarzyszenia Obrony Praw Pacjenta.

Wydarzenia na sali porodowej, będą analizować również śledczy z prokuratury. Zostało wszczęte postępowanie w sprawie błędu w sztuce lekarskiej, który doprowadził do śmierci Antosia.

- Na chwilę obecną, został przesłuchany ojciec dziecka. Potwierdzam, że z jego zeznań wynika, że zarzuca błędy jeśli chodzi o położną i lekarza. W trakcie przesłuchania podawał również takie okoliczności, że jego zdaniem podpis na dokumentacji lekarskiej został podrobiony i dlatego też dokumentacja została zabezpieczona. KTG również zostało zabezpieczone – mówi Katarzyna Wasak z Prokuratury Rejonowej w Siedlcach.

- Obiecaliśmy synkowi, że każdy, kto odebrał mu życie, poniesie konsekwencje – dodaje mama chłopca.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Materiał oryginalny: UWAGA! TVN Siedlce: Śmierć po porodzie, rodzice winą obarczają szpital. Dyrektor: "Los tego dziecka oparł się o 20 zł" - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 42

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To są skutki dopuszczania ludzi głupich i zepsutych do wykonywania odpowiedzialnego zawodu lekarza.

G
Gość

A ja rodziłam w zeszłym roku w listopadzie i po założeniu cewnika w godzinach wieczornych skurcze zaczęły się nad ranem ja myślałam że mnie rozerwie od srodka tymczasem położna po podłączeniu ktg stwierdziła że to nie skurcze bo aparat tego nie pokazuje Od łączyła sprzęt i kazała czekać na lekarza A ten przyszedł po 2,5h na poranna zmianę wziął mnie do zabiegowego i okazało się że widać główkę 😱😱😱 ledwo zdążyłam na porodowke piętro wyżej I Bogu dziękuję że skończyło się dobrze bo różnie mogło być I ani tętna ani akcji serca nikt nie kontrolował bo wg poloznej nie było po co... 😱😱

G
Gość
2019-08-14T17:57:48 02:00, Gosc:

Pani położna 20 lat pierdla i zakaz wykonywania zawodu do końca życia.

Sąd o tym zdecyduje. Zawsze powinno się wysłuchać obu stron.

O
Ojciec

Służba zdrowia jest olewana przez cały czas i dlatego tacy ludzie w ogóle mają pracę. Dlaczego w normalnych krajach osoba podejrzana o takie zaniedbane zostałaby zawieszona w obowiązkach bez prawa do wynagrodzenia do wyjaśnienia sprawy? A u nas sobie jeszcze na urlop wyjeżdża. Badana jest sprawa śmierci dziecka. Współczuję rodzicom, sam niedawno zostałem ojcem i nie wyobrażam sobie przez co przechodzą.

M
Mama

Piszecie takie głupoty że chodzi o kasę zastanówcie się idioci! Bardzo współczuję rodzicom.stracili aniołka i żadne pieniądze tego bólu nie wynagrodza

G
Gość
2019-08-14T17:52:13 02:00, Siedlczanin:

Ja rozumiem że mogło dojść do jakiegoś błędu, ale matka która chce rodzić wg "widzi mi się" bo nie będzie przeć. No bez jaj.

Moja żona rodziła rok temu tutaj, i też mówiła że nie da rady, a jakoś z pomocą lekarza i moją obecnością było OK.

A te bajki, o rzucaniu noworodkiem, niech Ci rodzice sobie wsadzą w .... W tym mieście rządzi myślenie o kasie i wyczuli szanse na odszkodowanko.

Żal mi rodziców z powodu tragedii i pazerności.

2019-08-14T18:01:20 02:00, Gosc:

Mały mózg masz i bajeczki pleciesz. Daj sobie spokój. Moja żonę zmusili by urodziła naturalnie. Trwało to 3 dni i syn mało nie stracił oka jak go wyciągali szczypcami. Każdego dnia jestem wdzięczny że jest zdrowy bo wiem że mogło źle skończyć.

Chłopy to niech się nie udzielają w rozmowach o porodzie.

G
Gość

Ja rodziłam 2 razy w mińskim szpitalu. Przy pierwszym porodzie trafiła mi się okropna położna ok. 45-50 lat, kazała mi się nie drzeć, mojemu mężowi sugerowała, że chyba jestem lekomanka, bo leki na mnie nie działają. Miałam podawaną oksytocynę, po wielu godzinach powiedziałam, że chce odłączenia oksytocyny, bo już miałam takie bóle. A położna przyszła i oczywiście z pretensjami i odłączyła mi ktg, zamiast oksy. Ale na szczęście byłam jeszcze na tyle przytomna, że jej zwróciłam uwagę i że nie ktg ma odłączyć tylko oksy. Podłączyła z powrotem ktg i wyszła. Przyszedł do niej lekarz i pytał jak sytuacja u mnie, a ona do niego, że nic się nie dzieje. Ale przyszedł i do mnie za jakiś czas, a tam już rozwarcie na 7-8 cm. Okropna baba jednym słowem. Przy drugim porodzie miałam położna ok. 35 lat i dzięki niej wszystko poszło sprawnie i bezpiecznie, a ja byłam spokojniejsza. Była miła, wyrozumiała, a nie jak tamta zołza.

G
Gość
2019-08-13T16:59:22 02:00, Gość:

Dlaczego z PRAWIDŁOWĄ CIĄŻĄ ta kobieta znalazła się na PATOLOGII CIĄŻY ?? Coś tu się nie zgadza!!

W jakim celu dostała oksytocynę?? A to, że nie parła i żądała znieczulenia to tez jest DZIWNE !! Ja rodziłam 2 x przed laty BEZ JAKIEGOKOLWIEK ZNIECZULENIA

2019-08-14T20:39:14 02:00, Gość:

Mogła być już po terminie dlatego trafiła na patologię, oksytocynę zapewne dostała, żeby wywołać poród a znieczulenie dostaje się przed parciem, bo potem jest już za późno, serio rodziłaś dwa razy, bo wygląda jakbyś nie miała pojęcia o porodzie.

Przestań. Dziecko nie żyje,A Ty takie komentarze! Co z tego że Ty rodzilas dawno i bez znieczulenia. Ja też . Ale jestem taktowna i empatyczna,czego Tobie brak...

G
Gość

Bardzo wspulczuje rod

G
Gość
2019-08-14T22:38:42 02:00, Gość:

Może i trochę przerażające, ale na porodowce powinien być monitoring! Od razu każdy lekarz czy położna staraliby się bardziej.

Kamera za plecami kobiety, gdzieś na łóżku, żeby było słychać polecenia, to co robi lekarz czy położna itp. Nie było by pewnie tyle spraw o błędy lekarskie

G
Gość

Może i trochę przerażające, ale na porodowce powinien być monitoring! Od razu każdy lekarz czy położna staraliby się bardziej.

G
Gość
2019-08-13T16:59:22 02:00, Gość:

Dlaczego z PRAWIDŁOWĄ CIĄŻĄ ta kobieta znalazła się na PATOLOGII CIĄŻY ?? Coś tu się nie zgadza!!

W jakim celu dostała oksytocynę?? A to, że nie parła i żądała znieczulenia to tez jest DZIWNE !! Ja rodziłam 2 x przed laty BEZ JAKIEGOKOLWIEK ZNIECZULENIA

Mogła być już po terminie dlatego trafiła na patologię, oksytocynę zapewne dostała, żeby wywołać poród a znieczulenie dostaje się przed parciem, bo potem jest już za późno, serio rodziłaś dwa razy, bo wygląda jakbyś nie miała pojęcia o porodzie.

S
Siedlczanin
2019-08-14T17:52:13 02:00, Siedlczanin:

Ja rozumiem że mogło dojść do jakiegoś błędu, ale matka która chce rodzić wg "widzi mi się" bo nie będzie przeć. No bez jaj.

Moja żona rodziła rok temu tutaj, i też mówiła że nie da rady, a jakoś z pomocą lekarza i moją obecnością było OK.

A te bajki, o rzucaniu noworodkiem, niech Ci rodzice sobie wsadzą w .... W tym mieście rządzi myślenie o kasie i wyczuli szanse na odszkodowanko.

Żal mi rodziców z powodu tragedii i pazerności.

2019-08-14T18:40:33 02:00, Gość:

Ale ty jesteś debilem...

2019-08-14T18:43:56 02:00, Gość:

No jest debile..

2019-08-14T18:55:59 02:00, Gość:

Moje dziecko dziś ma 18 lat, piękna mądra dziewczyną. Nie mogłam urodzić salami naturalne, tętno spadało. Nie zrobili cesarki choć było źle, dr dokładnie wydusił ją, miała krwiak wielkości nektarynki ale cudem ok! Dla tej położonej i lekarza to tylko kolejny dzień pracy, a dla mnie wszystko co mam najlepsze w życiu!!! Dlatego rozumiem tych biedych niedoszłych rodziców. Tekst o pazerności myślę, że w życiu rykoszetem odbije się na autorze takiego komentarza.

Po prostu znam dużo ludzi tego typu. Współczuje im tragedii, i mam nadzieje że się myle, ale ludzie... Tekst o rzucaniu noworodkiem kupujecie?

B
Basia
2019-08-14T17:57:48 02:00, Gosc:

Pani położna 20 lat pierdla i zakaz wykonywania zawodu do końca życia.

Obrzydliwa wstretna baba!!! W większości z nich uważają się za najmadrejsze a debilki jakich mało!!! Szkoda tylko że tak zbesztala środowisko poloznych bo przecież nie każda z nich to zdzira...

G
Gość

Na mój babciny rozum na salach porodowych powinien być monitoring.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3