W Centrum Kultury w Lublinie startuje maraton czeskiego kina

Maciej Wijatkowski
Maciej Wijatkowski
Maraton czeskiego kina najwyższej próby i wystawa czeskiego plakatu filmowego będą w tym tygodniu królować przy Peowiaków 12. Kino CK i MBP zapraszają na tygodniowy maraton dla koneserów.

Pokutuje w naszym języku powiedzenie: „czeski film - nikt nic nie wie”. Po pierwsze, jest ono niegramatyczne, a po drugie - niczego o czeskim kinie nie wie tylko ten, który go nigdy nie smakował. To całkiem uprawnione określenie, bo czeską kinematografię, prawie bez wyjątków, spożywa się jak najbardziej wyrafinowane danie, z przyjemnością i namaszczeniem.

Konfrontacje Teatralne i Miejska Biblioteka Publiczna przygotowały nam prawdziwą ucztę. Takie tytuły, jak: „Miłość blondynki”, „Palacz zwłok”, czy „Pociągi pod specjalnym nadzorem”, niczego nie mówią tylko tym, którzy nigdy nie mieli styczności z gatunkowym kinem.

Już od wtorku będzie można wchłonąć potężną dawkę czeskiej kinematografii i sztuki plakatu w kinie Centrum Kultury i Galerii Okna Miejskiej Biblioteki Publicznej. Całość nosi tytuł: „Różowe sny”.

Filmy i plakaty

Zatem po kolei: we wtorek, o godz. 17 Miejska Biblioteka Publiczna (ul. Peowiaków 12, I piętro) zaprasza do swojej Galerii Okna na wernisaż czeskiego, choć właściwie głównie - czechosłowackiego plakatu filmowego.

Doprecyzowanie jest tu na miejscu, bo przed rozcięciem jednego południowego sąsiada na dwóch, sztuka powstawała tam bez specjalnie widocznych podziałów, choć te, niewątpliwie zawsze były.

Tuż po otwarciu i zwiedzeniu wystawy - o godz. 17.30, spotkanie z Andrzejem Jagodzińskim, tłumaczem, dyplomatą, publicystą, człowiekiem wielu talentów, ale na pewno znawcą czeskiej i słowackiej kultury. To spotkanie autorskie, bo Jagodziński przełożył i spolszczył (to dwie różne rzeczy) wspaniałą książkę Josefa Skvorecky’ego: „Wszyscy ci wspaniali chłopcy i dziewczyny. Osobista historia kina.”

Potem już filmy: zaraz po spotkaniu - „Miłość blondynki” Milosza Formana, a potem codziennie, o godz. 19 kolejne perełki w kolekcji: „Palacz zwłok”, „Różowe sny”, „Fair play”. Filmy powstały na przestrzeni 35 lat, ale każdy z nich jest i będzie świeży.

I jeszcze te plakaty: z „Pociągów pod specjalnym nadzorem”, „Lemoniadowego Joe”, czy „Pali się, moja panno!” To wszystko trzeba zobaczyć.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
powinniście

pokazać, a nie tylko plakat!! To świetny film :)

Dodaj ogłoszenie