W Domu Studenckim "Ikar" spłonął pokój

Jakub Szczepański
W Domu Studenckim "Ikar" spłonął pokój
W Domu Studenckim "Ikar" spłonął pokój Małgorzata Genca
- Poczuliśmy spaleniznę, a w korytarzu zrobiło się ciemno od dymu - relacjonuje Katarzyna Koszyk, jedna z mieszkanek Domu Studenckiego "Ikar".

Pożar w akademiku UMCS wybuchł w sobotę, kilkanaście minut po godz. 22. Alarm zawył przy portierni, a spod drzwi zamkniętego pokoju zaczął wydobywać się dym.

Administracja domu od razu poinformowała straż pożarną, pogotowie i policję. - Na miejsce natychmiast zbiegła się większość mieszkańców akademika. Na szczęście drzwi udało się wyważyć i weszliśmy do środka - wspomina Ania, jedna z mieszkanek pechowego piętra. - Część osób tylko patrzyła, inni zajęli się gaszeniem płomieni - dodaje.

Najpierw studenci gasili ogień wodą. Kiedy nie pomagało, w ruch poszła gaśnica proszkowa. Zanim na miejsce przybyli funkcjonariusze odpowiednich służb, było już po wszystkim.

Bilans - to zniszczony tapczan i spalone rzeczy osobiste gospodarza pokoju. Jedna osoba trafiła na obserwację do szpitala po podtruciu się dymem. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Co było przyczyną nieszczęścia? - Prawdopodobnie przyczyną pożaru był niedopałek papierosa. Warto jednak podkreślić, że czekamy na dokładny raport służb BHP, który wyjaśni okoliczności związane z zaprószeniem ognia - poinformowała Aneta Śliwińska z biura prasowego UMCS.

- Jestem niepalący. Tego dnia byłem w pokoju, wieczorem, przez kilka minut. Przez cały dzień w kontakcie tkwiła wtyczka od przedłużacza. Podczas porządkowania pokoju po pożarze zauważyłem, że była wyraźnie nadpalona. Być może to właśnie ta nieszczęsna wtyczka była przyczyną zaprószenia ognia - przekonuje Mateusz, gospodarz zniszczonego pokoju.

Straty opiewają na ok. 800 zł.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
eM
Balangi akurat tam wtedy nie było:) Ale z tą abstynencją nikotynową to M. przesadził...
w
walet
W dniu obrony a więc i oblewania magisterki uczestniczyłem w organizacji ogniska przed wejściem do Grzesia.Pojawiła sie SB,gdyz ploneły fiszki z jednowyrazowymi zapisami.To wydało się portierce podejrzane,bo jakies niezrzumiałe ulotki.Ale własnych legowisk nikt wtedy nie podpalał.
d
dgn
jak się bawić to się bawić ! ahhaha
100dentka
Ale była balanga.....
Dodaj ogłoszenie