W gąszczu znaków drogowych: Niektóre znikną, ale dojdą nowe

Aleksandra Dunajska
Przy alei Witosa znaki stoją gęsto jak drzewa w lesie
Przy alei Witosa znaki stoją gęsto jak drzewa w lesie Jacek Babicz
Czasami jest ich tak dużo, że kierowcom trudno się połapać. Zdarza się i tak, że się wykluczają. - W natłoku różnych znaków kierowcy mogą nie dostrzec tych najważniejszych - uważa Zbigniew Kiciński, lubelski taksówkarz z firmy Taxi Czwórki. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zamierza to zmienić.

- W 2009 roku na drogach zarządzanych przez GDDKiA został przeprowadzony monitoring, który wykazał, że znaków jest za dużo. W takiej sytuacji kierowcy zaczynają je lekceważyć, a to wpływa negatywnie na bezpieczeństwo ruchu. Czasami znaki się dublują - w jednym miejscu jest np. znak ustąp pierwszeństwa przejazdu, a jednocześnie znak informujący o odwołaniu drogi z pierwszeństwem - przyznaje Urszula Nelken, rzeczniczka GDDKiA. - Takie sytuacje chcemy zlikwidować. Przygotowaliśmy więc propozycje zmian w tzw. czerwonej księdze, czyli rozporządzeniu dotyczącym znaków i sygnałów drogowych. Chodzi głównie o uporządkowanie treści znaków, wyeliminowanie nieścisłości, a także zmniejszenie ich liczby. Będzie mniej znaków, np. o ograniczeniu prędkości czy zakazie wyprzedzania - zapowiada Nelken.

Projekt nowelizacji rozporządzenia GDDKiA przekazała w listopadzie ub.r. ministerstwu transportu. Nowa instrukcja dotycząca znaków ma obowiązywać nie tylko na autostradach, ekspresówkach i trasach krajowych, ale też na wszystkich innych, czyli drogach wojewódzkich, powiatowych i gminnych.

- Te zmiany zapowiadano już dawno, dobrze, że wreszcie zostaną wprowadzone - nie ma wątpliwości Maciej Kulka, szef Ośrodka Szkolenia Kierowców "Kulka". - Znaków w wielu miejscach na pewno jest za dużo, co może rozpraszać uwagę kierowców. Czasami się wykluczają - widziałem kiedyś ograniczenie do 50 i do 70 km/h na jednym słupku. Przed chwilą minąłem znak informujący o zwężeniu drogi z prawej, a było ono z lewej strony. Czasami znaki są źle ustawione. W Lublinie na ul. Fabrycznej jest ostrzeżenie, że za 1200 metrów będzie ograniczenie dopuszczalnego tonażu do 8 ton, a znak naprawdę pojawia się już po 200 metrach. Przykłady można mnożyć - zaznacza Kulka.

Urszula Nelken dodaje, że niektóre znaki znikną w ogóle, ale dojdą też nowe. - Nie będzie już informacji o poczcie czy kawiarni, a pojawią się znaki mówiące np. o zasięgu sieci Wi-Fi - precyzuje rzeczniczka.

- Zmiana prawa w tym zakresie to bardzo dobry pomysł - przyznaje Karol Kieliszek z biura prasowego Urzędu Miasta Lublin. - Las znaków może rozpraszać kierowców, a nawet ograniczać widoczność, zwłaszcza na skrzyżowaniach jest ich sporo. Po zmianie rozporządzenia w tej sprawie, liczbę znaków w Lublinie łatwiej można byłoby zmniejszać. Na przykład rezygnując z nich w miejscach, gdzie określone zachowanie kierowców wynika z ogólnych przepisów ruchu drogowego. Chodzi np. o kwestię parkowania na chodnikach - tłumaczy Kieliszek.

W Lublinie takich miejsc, gdzie znaków drogowych jest naprawdę dużo, nie brakuje. Może znacie Państwo inne miejsca w mieście, gdzie znaków mogłoby być mniej? Albo gdzie się dublują, wykluczają lub są źle ustawione? Jeśli tak - piszcie i przesyłajcie nam zdjęcia takich punktów: a.dunajska@kurierlubelski.pl.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.kurierlubelski.pl/piano

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
piotrkonaszewicz

Ja jestem właścicielem terenu który miasto uważa za drogę wewnętrzną i nie życzę sobie żeby ktokolwiek po niej jeździł płacę podatek od nieruchomości ...Dotyczy ulicy Zawiślańskiej w Gdańsku

p
piotrkonaszewicz

Ja jestem właścicielem terenu który miasto uważa za drogę wewnętrzną i nie życzę sobie żeby ktokolwiek po niej jeździł płacę podatek od nieruchomości ...Dotyczy ulicy Zawiślańskiej w Gdańsku

J
Jan T.

A te 1500 zł których nie ma ,wsadźcie sobie w buty to będziecie wyżsi. A teraz prośba ....nie wkur*iajcie mi oczu !

J
Jan T.

A te 1500 zł których nie ma ,wsadźcie sobie w buty to będziecie wyżsi. A teraz prośba ....nie wkur*iajcie mi oczu !

j
ja

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, to nie są "ratuszowi" - to jest urząd centralny z oddziałami terenowymi.

p
pianol

pan cenzor zwany moderator tnie wszystko co przeciwne ratuszowi

k
kierujacy

w Lublinie jest tylko jedna firma pracująca na zlecenie ZDM i ustawiająca znaki. Ciekawe czy na zlecenie czy po wygraniu przetargu

m
maruda

znów "wybitny" z ratusza wypowiada się w temacie, którego nie zna. Może zacząłby tłumaczyć dlaczego przebudowa Głębokiej/Filaretów/Sowińskiego trwa tak długo i dlaczego ratuszowy geniusz zarządził przebudowę w grudniu.

M
Michał

Nie zawsze linia ciągła jest widoczna - błoto, śnieg...

P
Patafon

...A ja tam ogarniam te znaki!!! i zdanżam zawsze na czas!!! i mój koleżka też zdanża.

j
ja

Poza tym, lokalni zarządcy dróg kompletnie nie współpracują ze sobą. Nie ma też żadnego mechanizmu, którego zadaniem byłoby utrzymanie organizacji ruchu jako systemu - spójnej całości, nie podporządkowanej "radosnej twórczości" lokalnych kacyków.

P
P.

nie sądzę, aby gdzieś był przepis, który nakazuje postawienie czterech znaków "ustąp pierwszeństwa" przed skrzyżowaniem. Niestety przed niektórymi tyle się tego ustawia. Dwa po lewej, dwa po prawej, w odstępie kilkunastu metrów. Po co ? Po co stawiać zakaz wyprzedzania, gdy mamy linię ciągła ? Bo każdy znak kosztuje, ktoś go zrobi i zarobi.

M
Marcel

bo jak naprazie to ci urzędnicy przestrzegaja norm prawnych ale tylko tych które IM są na rękę.

j
ja

...Ale niestety, zgodne z przepisami. Urzędnik jest od ścisłego trzymania się obowiązującego prawa, które jest jakie jest niestety, Poza tym, w Polsce mamy dostatek administratorów dróg publicznych (krajowe, wojewódzkie, powiatowe, gminne), którzy przepisy interpretują dowolnie i tak, jak im wygodniej a znaki traktują jak swego rodzaju "dupochron" na wszelki wypadek - rozbiłeś się? Potrąciłeś kogoś? Twoja wina - przecież znak stoi jak byk, było go zauważyć i się zastosować.:(((

K
Kałakoł

To myślę ,że załatwi cały problem bo każdy kierowca z ociupiną wyobraźni będzie wiedział o co chodzi a ten bez wyobraźni ? ....no cóż zabije się albo stanie się podopiecznym NFZ -co na jedno wychodzi.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3