W Hrubieszowie szydzą z Jacka Sasina za płyn do dezynfekcji. „Około 6 kropli na mieszkańca”

Sławomir Skomra
Sławomir Skomra
Jacek Sasin w Hrubieszowie podczas przysięgi nowych żołnierzy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Grudzień 2019 roku
Jacek Sasin w Hrubieszowie podczas przysięgi nowych żołnierzy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Grudzień 2019 roku Łukasz Kaczanowski/archiwum
Ktoś żartuje z wicepremiera. W Hrubieszowie zawisł baner „chwalący” Jacka Sasina za przekazanie powiatowi 40 litrów płynu do dezynfekcji. Sprawdzamy, jaka jest prawda.

Od kliku dni na Facebooku i Twitterze rozchodzi się zdjęcie ogrodzenia jednej z posesji w Hrubieszowie. Ktoś zawiesił na nim baner z „podziękowaniami” dla wicepremiera Jacka Sasina. Zaznaczmy, że Sasin w tej kadencji Sejmu został posłem z okręgu wyborczego obejmującego Hrubieszów.

Na banerze znajduje się zdjęcie wicepremiera oraz napis „40 litrów płynu do dezynfekcji powiatowi hrubieszowskiemu przekazał Jacek Sasin (w tym miejscu jest logo PiS – red.). Brawo, brawo, brawo!!!”

To zdjęcie momentalnie zaczęło być masowo publikowane w internecie. Udostępniła je np. na swoim koncie facebookowym Monika Pawłowska, lubelska posłanka Lewicy.

I od razy zaczęto z Sasina żartować.

- W powiecie jest wg google 64428 mieszkańców czyli 40 litrów jak podzielimy na 64428 to wychodzi 0,0006208480784 na jednego mieszkańca, gdzie przyjmuje się że pojemność kropli to 0,0001 litra. Więc wychodzi ok 6 kropli na mieszkańca

– napisał ktoś (pisownia oryginalna).

Inna osoba skomentowała: - przekazał, a mógł wypić!

Kolejny internauta: - Bardzo hojny ten poseł, ale w wydawaniu publicznych pieniędzy na drukowanie kart wyborczych. Tu wyłożył tylko tyle bo przecież będzie musiał pokryć straty drukowania kart.

Maryla Symczuk (PiS), starosta hrubieszowski tłumaczy, że banneru już nie ma. Powiadomiła o nim policję. – Okazało się, że został na ogrodzeniu powieszony bez zgody właściciela nieruchomości – mówi nam i wyjaśnia, że faktycznie wicepremier podarował starostwu 40 litrów płynu.

- Tyle, że to nie był płyn dla mieszkańców. To był płyn przekazany na potrzeby urzędu starostwa powiatowego. Co więcej, 10 litrów przekazałam Powiatowemu Urzędowi Pracy. Także na potrzeby urzędu – opowiada starosta i zaznacza, że płynu „jeszcze zostało” i nadal jest używany.

Symczuk o 40 litrów była pytana przez radnych powiatowych na sesji 30 kwietnia. Wtedy mówiła to samo, co nam. – I się dziwię, że ktoś taki baner wywiesił. Gdybym nie wyjaśniła, to może byłyby jeszcze pytania, ale wszystko wytłumaczyłam – mówi nam i o całą tę sytuację obwinia jednego z radnych.

Pani starosta ma zamiar uzgodnić z prawnikiem, co może zrobić w takiej sytuacji, ale jak sama przyznaje, sprawa nie jest łatwa.

– Już policja powiedziała, że niewiele może zrobić, bo na banerze nie było napisanej nieprawdy

– dodaje Symczuk.

Koronawirus groźny tylko w pomieszczeniach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie