reklama

W Jastrzębiu też już inny czas

Janina Paradowska publicystkaZaktualizowano 
Janina Paradowska
Janina Paradowska
Spór o prywatyzację wszedł w nową fazę. Poprzednia była koalicyjna, kiedy to wicepremier Pawlak z ludowcami próbował powiedzieć "nie" planom ministra skarbu, forsując prywatyzację menedżerską, powszechnie przez specjalistę skrytykowaną.

Nie wiadomo, jak się spór zakończył, gdyż sygnały z ludowych szeregów jednoznaczne nie są. Rząd podobno program przyjął, ale poseł Kłopotek może przecież w każdej chwili koalicję zerwać. Zwłaszcza na sejmowym korytarzu, przed dowolną kamerą. Nie wydaje się jednak, aby ludowcy skutecznie premiera i ministra powstrzymali i jakiś kompromis w tej sprawie stanął.

Teraz jednak pojawił się spór prezydencko-rządowy, który wprawdzie nie jest sporem kompetencyjnym, bowiem prezydent nie prywatyzuje, ale na razie powiedział, że się nie zgadza. Otóż prezydent sięgnął po argumentację znaną i w okresie przedwyborczym (a do wyborów już tylko rok) przydatną. Nie będzie żaden cudzoziemiec, a już zwłaszcza Niemiec czy Szwed, wykupywał polskiego majątku, zwłaszcza energetyki, w tym kopalń, prywatyzacja nie może zasilać budżetu. Prezydencki urzędnik pan Wypych te argumenty uzupełnił stwierdzeniem, że Tusk nie będzie budował swojej kampanii prezydenckiej na prywatyzacji. Nie bardzo wprawdzie wiadomo, jak na prywatyzacji budować kampanię, skoro hasła antyprywatyzacyjne, a już zwłaszcza straszenie Niemcem, mają takie wzięcie, że stratedzy pana prezydenta po nie sięgnęli, ale może w dużym pałacu coś więcej wiedzą o zmienności społecznych nastrojów.

Prezydent swoje "nie" dla prywatyzacji postawił w miejscu szczególnym, i to nie tylko dlatego, że w Jastrzębiu podpisywano w 1980 r. porozumienia z rządem, ale także dlatego, że Jastrzębska Spółka Węglowa jest miejscem, gdzie ostatnio odbywały się najbardziej widowiskowe strajki i protesty. To tu przez kilka tygodni nielegalnie okupowano kopalnię Budryk, tu zamurowywano wejście do budynku administracyjnego. Wiele rzeczy działo się nie w interesie załóg, ale związkowych działaczy, których prezes spółki Jarosław Zagórowski, nieodczuwający przed nimi panicznego lęku, próbuje ustawić we właściwym miejscu tak, aby nie wkraczali w kompetencje zarządu. Chce więc związkową strukturę dostosować do struktury spółki, co sporą grupę działaczy pozbawi dotychczasowych wygodnych pozycji i wysokich dochodów. Nie wydaje się, aby to miejsce było akurat dobre do popierania związkowych postulatów, oczywiście jeśli komuś chodzi o załogi, a nie grupę związkowych wybrańców. Czy prezydent jest za łamaniem prawa i nielegalnymi strajkami? To już nie jest rok 1980 i sporo się jednak w Polsce zmieniło. Także w Jastrzębiu.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3