W Lublinie stoimy w korkach 9 dni w roku

ask
Małgorzata Genca
Udostępnij:
226 godzin, czyli 9 dni w roku spędzają lubelscy kierowcy próbując przebić się w godzinach szczytu przez korki na ulicach dojazdowych do centrum miasta. Specjaliści z serwisu Korkowo.pl sprawdzili, którymi ulicami jeździ się najwolniej.

- Podczas porannego szczytu najwolniej jeździ się ulicą Lubartowską. Średnia prędkość tam rozwijana to 27 km na godzinę - mówi Klaudia Cichocka ze spółki Creandi, do której należy portal Korkowo.pl. - To mniej niż średnia prędkość na najważniejszych ulicach w Lublinie, która rano wynosi 30 km/h.

Żeby dowiedzieć się, z jakimi prędkościami jeździmy po naszym mieście, ok. 10 tys. użytkowników serwisu Korkowo.pl łączyło się co 10 sekund przez cały luty za pomocą GPS z głównym serwerem portalu i pozostawiało na nim informacje o tym, gdzie znajduje się auto i jak szybko idzie.

- Z analizy przesłanych danych wynika, że po południu w Lublinie nie jeździ się lepiej. Między godz. 16 a 18 średnia prędkość na Lubartowskiej wynosi zaledwie 29 km/godz. - mówi Cichocka.

Wyliczenia portalu potwierdzają lubelscy taksówkarze. Inaczej interpretują jednak uzyskane wyniki. - Po Lubartowskiej czy Solidarności jeździmy stosunkowo szybko i płynnie - uważa Andrzej Bednarz z Aletaksi. - Jeżdżę zarówno w dzień, jak i w nocy i średnia prędkość wszystkich moich przejazdów to zaledwie 23 km/h.

- Aleja Tysiąclecia, w porównaniu na przykład z wąskim gardłem Filaretów - Sowińskiego, to prawdziwa autostrada - dodaje Jarosław Majdan z "Czwórek". - Tam nie jedzie się wolno, tylko zwyczajnie stoi. Podobnie na ul. Narutowicza. Przejechanie tamtędy podczas szczytu zajmuje nawet kilkadziesiąt minut.

Według Korkowo.pl, statystyczny kierowca w Lublinie w ciągu 252 dni roboczych spędza w korkach 9 dni. A jak jest w innych miastach? Szybciej jeżdżą mieszkańcy Bytomia (stoją w korkach 6 dni) i Kalisza (5 dni). Tak jak my, przez 9 dni stoją kierowcy w Kielcach i Płocku. Z większymi korkami borykają się natomiast kierowcy z Rzeszowa (10 dni), Krakowa (13 dni), Szczecina i Katowic (13 dni) oraz Olsztyna (17 dni).


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

d
df
Czekam na wiosnę i porzucam auto na rzecz rowerka :)
d
dr Marco
Jak benzin dojdzie do 7,00 PLN za litr może wreszcie się odkorkuje. OBY!
p
piechur
Wygląda na to, że albo jeździsz po obrzeżach miasta albo masz tak krótką trasę do pokonania, że choćby dla własnego zdrowia mógłbyś chodzić pieszo.
h
hmn
to, że Ty tak szybko wracasz nie oznacza że inni też
m
maciej w uszance
a ilez to lat trzeba jeszcze czekac na polaczenie ulicy Bohaterow Monte Cassino w jedna calosc /do tej pory jest w DWOCH CZESCIACH / a odciazyloby to Rondo Krwiodawcow ,krasnicka, sikorskiego,aleje raclawickie ... pewnie jeszcze pare lat zejdzie tak jak z oswietleniem ul GOJAWICZYNSKIEJ /polowa ulicy oswietlona zas druga czesc tak oswietlaja jak buduja teatr !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 wydaje mi sie ze to troche wstyd zawiesic kilka lamp to potrzeba prawie pol wieku
.
obwodnicy w Konopnicy.
S
SO2 w normie
....zwłaszcza w zimie,w mrozie i opadach śniegu....na starość nie ruszysz kolanami.kręć dalej.
m
mariano
Wielu ludzi mając do pracy pół godziny spacerkiem, wybiera jazdę swoim ,,krążownikiem szos", wielu ludzi mogłoby do pracy dojecha komunikacją miejską, ale nie jeden z drugim ściga się swoimi ,,porszakami" dlatego też siedzta w swoich blaszankach do usr śmierci, ja do pracy dojeżdżam rowerm mam 7 km od domu pod same drzwi mojego ,,biurowca" i zajmuje mi to ok pół godziny dzięki temu nie mam powodów do narzekania na komunikację ani na jakieś korki. Polecam.
j
jack
bedzie obwodnica to na pewno sie poprawi. polecam rowniez zrobic most na bystrzycy od ul. muzycznej niz pchac caly majdan na narutowicza a potem w prawo w strone dworca czy tam innych miejsc
d
dsds
dodało mi się za dużo o 15 minut. Powinno być 3,2 h * 12 miesięcy = 38,4 h :)
f
f
jak Ci się d..a poci to nie jeździj rowerem :) Siedz w aucie. Mi się nie poci, więc czekam na wiosnę, aby się wyrwać z jeżdzącego blacharstwa.
d
dsds
Jeśli chodzi o mnie. Codziennie do pracy jadę od 5-8 minut, z czego max 3 minuty stoję na światłach. To daje mi godzinę stania na światłach miesięcznie (22 dni robocze). Z pracy wracam 15 minut, z czego 5-6 minut stoję na światłach, więc miesięcznie jets to 2,2h (22 dni robocze). Więc miesięcznie stoję na światłąch 3,35h.
3,35h * 12 miesięcy = 40,2 godziny stania na światłach w roku.

Wydaje mi się, że o statystykach w artykule nie można powiedzieć, że są o staniu w korku. Ponieważ, mogłyby tego dotyczyć gdyby ten czas (9dni) obliczony był tylko na podstawie stania, nieporuszania się pojazdu. A jeśli pojazd jedzie, nawet 20 km/h to już nie stoi, w korku tylko się jednak przemieszcza :)

Ale faktycznie, jeśli się to podliczy to wychodzi niezły czas traconego życia w aucie.
s
saj
Kolego a ty jak ruszasz spod switel to jaka masz predkosc po kilku metrach na skrzyzowaniu? 25 km/h-30 km/h ?, poza tym jak pilnuje swojego pasa, mozna go latwo wyprzedzic i jechac swoim tempem. I po co ci te nerwy i filozofia..?
s
sajmons
Pamietaj rowniez zeby jadac rowerem koniecznie wozic majty na zmiane, bo w rzeski poranek dupa ci sie zapoci i bedzie w pracy klopot kto tam ladnie smierdzi. a najlepiej wez od razu prysznic czyli wyjezdzaj z godzine wczesniej niz trzeba, zyjmy dostanio wygodnie i delektujmy sie wolnym czasem, ktorego kazdy ma pod dostatkiem :)
k
kali
...kup sobie koło i walnij sie w czoło....
Dodaj ogłoszenie