W niedzielę na pl. Łokietka: Otwórz Lublin przez otworek

Sylwia Hejno
Przykładowa fotografia wykonana aparatem otworkowym
Przykładowa fotografia wykonana aparatem otworkowym www.openlublin.pl
Udostępnij:
Aparat otworkowy można zrobić z puszki albo ze starego pudełka. Najbardziej pomysłowi miłośnicy otworka potrafią posłużyć się np. ciężarówką. W niedzielę wystarczy malutki kartonik.

- Od miesiąca zbieramy chętnych do wspólnej, społecznej akcji. Spotykamy się przed ratuszem o godz. 17. Każdy dostaje do złożenia aparat, przechodzi krótki kurs, na którym także słucha o historii fotografii otworkowej. Podpisuje aparat, a o ustalonej porze, w swoim ulubionym zakątku miasta robi zdjęcie. Godzinę i czas naświetlania podajemy wszystkim SMS-owo. Potem przez kilka dni zbieramy fotografie, aby w lipcu pokazać je na wystawie i na naszej stronie - wyjaśnia Barbara Wybacz, prezeska Stowarzyszenia Grupa Projekt, które organizuje akcję "O-Twórz Lublin!".

Historia pierwszych zdjęć wykonanych aparatem otworkowym sięga połowy XIX wieku. Prawdziwą furorę zrobił u progu wieku XX. Tzw. brytyjskie "Photomnibuses" traktowano jako typowe jednorazówki (jak podaje serwis www. fotografia-otworkowa.pl, w 1892 roku sprzedano ich około 4 tysięcy). Francuski kuzyn brytyjskiego otworka był pierwszym komercyjnym aparatem tego typu i miał na wyposażeniu ruchomy krążek z sześcioma dziurkami. Kolejna fala zauroczenia przyszła w latach 60. XX wieku. Od tamtej pory fotografia otworkowa zaczęła zjednywać sobie rzesze amatorów, którzy cenili jej walory artystyczne i nieskończoną głębię ostrości. Ale otworki zadomowiły się nie tylko w świecie sztuki czy w albumach koneserów, ale i w sferze nauki. - Trafiły na pokłady statków kosmicznych, do zakładów fizyki jądrowej i do podręcznego arsenału szpiega.

Papierowe aparaty, które w niedzielę dostaną wszyscy chętni, zaprojektował fotograf Marcin Moszyński. Na złożenie kartonika wystarczy kilka sekund. - Zależy nam, żeby uczestnicy pokazali Lublin, jaki lubią, ale raczej nie ten dobrze znany z centrum. Będziemy ich namawiali, żeby pojechali do swoich dzielnic i utrwalili prywatne przestrzenie, w których żyją i do których są przywiązani - mówi Barbara Wybacz.

Chcesz wziąć udział w fotograficznym flashmobie? Zgłoś się: openlublin@gmail.com

Niedziela, O-Twórz Lublin!, plac Łokietka przed ratuszem, godz. 17.00

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie