W ostatnim meczu w tym roku piłkarze ręczni Azotów Puławy przegrali na wyjeździe z Zagłębiem Lubin

know
materiały PGNiG Superliga
Podobnie jak przed rokiem, szczypiorniści Azotów zakończyli rok porażką w Lubinie. Drużyna z Puław przegrała z Zagłębiem 26:28, chociaż po pierwszej połowie prowadziła 16:13. Dla zespołu prowadzonego przez trenera Michała Skórskiego to już siódma porażka w tym sezonie.

Zagłębie Lubin – Azoty Puławy 28:26 (13:16)

Zagłębie: Bartosik, Wiącek, Schodowski – Chychykalo 6, Sroczyk 4, Tokaj 4, Hajnos 3, Stankiewicz 2, Marciniak 2, Adamski 2, Drobiecki 2, Borowczyk 1, Pawlaczyk 1, Kupiec 1, Gębala, Pietruszko. Kary: 10 min. Trener: Bartłomiej Jaszka

Azoty: Koszowy, Bogdanow – Łangowski 7, Seroka 6, Przybylski 3, Jarosiewicz 3, Szyba 2, Moryń 2, Rogulski 1, Dawydzik 1, Gumiński 1, Podsiadło, Grzelak, Kowalczyk. Kary: 18 min. Trener: Michał Skórski

Sędziowali: Łukasz Kamrowski (Cedry Wielkie) i Piotr Wojdyr (Gdańsk)
Widzów: 1000

Mecz w Lubinie był ostatnim w 2019 roku. Na parkiety PGNiG Superligi piłkarze ręczni wrócą w ostatni weekend stycznia. Po odpadnięciu z europejskich rozgrywek o Puchar EHF, a przede wszystkim przy wciąż słabej grze w lidze, w której Azoty w 17 spotkaniach wygrały tylko 10 razy, zasadne jest pytanie, czy za półtora miesiąca zespół z Puław wróci do gry w komplecie? Do drużyny ma dołączyć białoruski rozgrywający Aleksandr Bachko, natomiast mocno niepewna wydaje się być pozycja trenera Michała Skórskiego.

A po pierwszej połowie spotkania z Zagłębiem nic nie wskazywało na tak fatalny przebieg drugich 30 minut. Azoty rozpoczęły mecz od prowadzenia 3:0, po 13 minutach gry powiększyły przewagę do pięciu trafień (9:4). W tym fragmencie po dwie bramki zdobyli skrzydłowi, Mateusz Seroka i Piotr Jarosiewicz.

Między 19. a 24. minutą puławianie mieli słabszy okres gry w ataku, co wykorzystali gospodarze. Zagłębie zmniejszyło straty do dwóch bramek (10:12), ale wynik po 30 minutach zapewniał przyjezdnym komfort gry w drugiej połowie.

Drugą część faktycznie lepiej rozpoczęli gracze Azotów, którzy po bramce Seroki w 36. minucie wyszli na prowadzenie 19:15. To był jednak początek problemów gości. Zagłębie odpowiedziało dwoma trafieniami, a Łukasz Rogulski nie wykorzystał rzutu karnego. Przy rzutach nie mylili się natomiast gospodarze i po trzech bramkach z rzędu, w 42. minucie, po raz pierwszy wyszli na prowadzenie – 20:19.

Kolejne minuty to walka bramka za bramkę. Tak było do 54. minuty, gdy Rafał Przybylski doprowadził do remisu 24:24. W samej końcówce więcej chłodnej głowy, dokładności przy rozgrywaniu ataków i precyzji przy rzutach zachowali zawodnicy z Lubina. Zagłębie zdobyło cztery bramki z rzędu i na dwie minuty przed zakończeniem meczu uzyskali przewagę czterech trafień (28:24).

To właściwie już przesądzało o wyniku tej potyczki. Wprawdzie dwa razy do bramki rywala trafił jeszcze Antoni Łangowski, a w samej końcówce szansę na bramkę z rzutu karnego miał Seroka (nie wykorzystał jej), to i tak puławianom nie wystarczyłoby czasu na doprowadzenie chociaż do remisu. Siódma porażka Azotów w lidze stała się więc faktem. Zagłębie natomiast wygrało piąte spotkanie z rzędu.

FLESZ: Kobe Bryant - oto nieznane fakty z życia legendy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Z sędziami w polskim handballu to duży psikus. Szczególnie uwielbiają pomagać Górnikowi Zabrze oraz gospodarzom. Zabieranie piłki drużynie gości gdy atakują to normalność. Azoty w Zabrzu prowadziły 5 bramkami. Zabranie 3 piłek Azotom podczas formowania ataku pozycyjnego przyczyniło się porażką Puławian 4 bramkami.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3