reklama

W polityce nie ma prawdziwej przyjaźni

RedakcjaZaktualizowano 
Krzysztof Janik<br><br>
Krzysztof Janik
Z Krzysztofem Janikiem, byłym szefem MSWiA, rozmawia Dorota Kowalska.

Przyjaźni się Pan z jakimś politykiem?

Wszystko zależy od tego, jak rozumiemy słowo "przyjaźń". Ale w tym znaczeniu, w jakim się je na ogół rozumie, nie. Nie przyjaźniłem się nigdy z żadnym politykiem.

A z Leszkiem Millerem? Podobno doskonale się rozumieliście i - że tak powiem - łączyły was dość bliskie relacje.

Z tymi bliskimi relacjami to pani przesadziła. Ale tak, dobrze się rozumieliśmy. Tyle że nigdy nie byliśmy z Millerem przyjaciółmi: nie spotykaliśmy się u siebie w domach na wspólnych kolacjach, nie wyjeżdżaliśmy razem na wakacje, nie piliśmy sobie z dzióbków. Robiliśmy wspólnie politykę, to znaczy były cele, które chcieliśmy razem w polityce osiągnąć. A to się zawsze wiąże ze zbieżnością poglądów i pewną chemią, bo jeśli ona jest między ludźmi, lepiej się ze sobą pracuje, a mnie z Millerem dobrze się pracowało.

Za to Leszek Miller przyjaźnił się z Aleksandrem Kwaśniewskim.

Ale jak doskonale pani wie, to była trudna, szorstka przyjaźń. Obaj - i Leszek Miller, i Aleksander Kwaśniewski - mają przyjaciół poza polityką. Ja podobnie. W polityce nie ma mowy o prawdziwej przyjaźni. Może być lojalność, lojalność wysokiej próby, może być oddanie. Mam kilku kolegów polityków, często z zupełnie innych opcji politycznych, z którymi w takim właśnie sensie się przyjaźnimy: mamy te same poglądy, podobnie postrzegamy świat, popieramy się w takich czy innych kwestiach. Ale to nie jest przyjaźń absolutna, taka do końca. Na coś takiego nie ma miejsca w polityce i - niestety coraz częściej - nie ma w codziennym życiu.

Dlaczego?

Z bardzo prostej przyczyny: polityka nie uczy czegoś takiego jak przyjaźń, nie uczy stałości poglądów i stałości uczuć. Polityka to szczurowisko. I w tym szczurowisku trwa odwieczny, nieustanny wyścig szczurów o to, który pierwszy dorwie się do konfitur. Ten wyścig rządzi się bezwzględnymi regułami, a raczej brakiem reguł, bo słoik konfitur jest jeden, a całe stado szczurów.
Grzegorz Schetyna w wywiadzie udzielonym "Polsce" mówi o swojej przyjaźni z premierem Donaldem Tuskiem, a raczej o jej końcu. Więc może tylko lewica jest taka "mało przyjazna", a środek i prawa strona sceny politycznej potrafią tworzyć w polityce silniejsze więzi.

Nie znam relacji łączących pana Schetynę z premierem Tuskiem, ale śmiem przypuszczać, że niewiele miały one wspólnego z prawdziwą przyjaźnią.

Dlaczego tak Pan uważa, skoro sam Grzegorz Schetyna mówi o przyjaźni...

Bo zdziwiłbym się bardzo, gdyby ona była. Już poza wszystkim: obaj - i Grzegorz Schetyna, i Donald Tusk - to bardzo wyraziste postaci sceny politycznej, twardzi gracze. Obaj mają wprawdzie te same polityczne cele, ale myślę, że każdy z nich posiada też rozbudowane ambicje własne, a te nie muszą się nawzajem uzupełniać.

Ale premier Donald Tusk zawsze otoczony był grupą przyjaciół.

To grupa ludzi, która otacza wodza, albo raczej, którymi wódz sam się otacza. Wódz ładnie się od takich ludzi odbija, wyróżnia na ich tle. Ale to wszystko dzieje się bardziej w sferze urzędniczej służalczości niż prawdziwej, męskiej przyjaźni.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3