W Trybunale Konstytucyjnym ważą się losy ogródków działkowych

Ewa Pajuro
Marzanna Kaczkowska na swojej działce w centrum Lublina spędza każdą wolną chwilę
Marzanna Kaczkowska na swojej działce w centrum Lublina spędza każdą wolną chwilę Małgorzata Genca
Lubelscy działkowcy, tak jak ich koledzy w całym kraju, obawiają się, że już wkrótce stracą swoje ukochane ogródki. W czwartek Trybunał Konstytucyjny może uchylić ustawę, która gwarantuje im m.in. ochronę prawną i ulgi. Wcześniej były prezes Sądu Najwyższego uznał, że jest ona niezgodna z konstytucją.

- Bardzo bym chciała, żeby wszystko zostało po staremu - nie kryła wczoraj Marzanna Kaczkowska, która razem z mężem uprawia działkę należącą do ogródków "Nasza Zdobycz" przy ul. Rusałka. - Mamy tu buraki, marchewkę, ogórki, pomidory, truskawki, kukurydzę. Wszystko na własne potrzeby. Tyle lat to wszystko pielęgnujemy. To byłaby wielka strata - mówiła ze smutkiem.

Niepokój działkowców budzi możliwość uchylenia ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. W 2010 r. z takim wnioskiem wystąpił ówczesny pierwszy prezes Sądu Najwyższego, prof. Lech Gardocki. Trybunał będzie się zajmował sprawą w najbliższy czwartek. Działkowcy boją się, że stracą część swoich praw i przywilejów.

- Dzięki ustawie korzystamy np. ze zwolnień podatkowych. Po jej uchyleniu roczne opłaty wzrosną o kilkaset złotych. Przypuszczam, że połowa działkowców będzie musiała zrezygnować ze swoich ogródków, bo na takie opłaty nie będzie ich stać - tłumaczył Stanisław Chodak, przewodniczący Okręgowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców w Lublinie.

Jego zdaniem, działkowcy muszą zachować szczególne prawa. - Większość z nich to emeryci, którzy dzięki ogródkom mogą wzbogacić swoje posiłki tym, co sami wyprodukują. Ich rodziny spędzają na działkach swoje urlopy - podkreślała Chodak. Lubelskich działkowców wspiera Rada Wojewódzka SLD, która wezwała wczoraj do obrony ich praw.

Z danych okręgowego zarządu lubelskiego PZD wynika, że na terenie naszego województwa działa 181 rodzinnych ogródków działkowych, z czego 118 mieści się w Lublinie.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adela

jak zwykle... komuna dalwala, albo "zalatwilo sie", czyli cos z niczego, za darmoche chcemy miec. Tymcvzasem wszystko dzisiaj kosztuje, niestety. I kawalek ziemi dzisiaj nie problem sobie zakupic, kto tylko chce...

a
altana

Właśnie reliktem komunizmu jest to, że liczy się masa a nie jednostka...

J
Ja

Dlatego musimy walczyć, żeby te relikty komunizmu zniknęły z polskich miast. W ich miejsce powinny powstać przestrzenie i obiekty publiczne, które będą służyć wszystkim, nie tylko garstce emerytów.

l
lex

Emeryci i renciści popierajcie demokrację w Polsce czynem - umierajcie przed terminen

-0o

przecież te ogródki powstały na ziemi którą komus zabrali a teraz się uwłaszczają na czyjeś ziemii

[

przecież to jest paranoja.Przecież Ci ludzie trują się .Ołów na tych warzywach ,sadzonych w centrum jest pewnie większy niz skażenie w czarnobylu.
Miasto zmieniło swoje granice i ogródki też czas przenieśc

a
altana

Miasto się rozrosło i okazało się, że to łakomy kąsek, bo działki leżą teraz w bardzo atrakcyjnych rejonach miasta, Za teren pod budowę kolejnego marketu, galerii handlowej lub biurowca miasto zgarnęło by ogromną kasę ...ustawodawcy uznali, że ogródki działkowe są nierentowne ...podobnie jak rencista czy emeryt... tłumacząc się, że to relikt minionej epoki.

O
Ość

część z nich by zrezygnowała? Nie wiesz... a to TAKIE PROSTE do zrozumienia - tylko że ty, młoda - nie pojmiesz. Ale zestarzejesz się - to zrozumiesz... (to samo kieruję do xd)
co do cudzej własności - hm, tu już potrzebne śledztwo, czy RZECZYWIŚCIE tak jest - a ja trochę w to wątpię, czy naprawdę jest to cudza własność (czyli, jak twierdzisz - twoja)

O
Ość

Kto che i może wystąpić w obronie ogródków działkowych i w obronie ulg podatkowych za te ogródki dla emerytów! NIE ZABIERAJCIE IM TEGO, nie zabierajcie im często JEDYNEJ możliwości odpoczynku, możliwości urozmaicenia żywności, możliwości życia dzięki nim - dłużej!!! Bo dopóki starsi ludzie są aktywni fizyczne, mają jakiś cel - dopóty ŻYJĄ!!!
KTO CHCE POŁOŻYĆ ZA DARMOCHĘ ŁAPĘ NA TYCH OGRÓDKACH?

p
poprawnik

POlskiego emeryta nie stać na wycieczki(chyba ,że ma rentę SBeka)ogródki to jedyne lekarstwo na starość dla ludzi wyeksploatowanych przez system wyzysku polityczno urzędniczego.

L
Lubelak

Już prawie wszystko zlikwidowali lub zakazali w Polsce,to teraz biorą się za ogródki.Niech emeryci kupują warzywa w supermarketach.Uderzają w najbiedniejszych, tak było z handlem ulicznym, nawet do hospicjów próbowali się dobrać.

a
ala

Wydaje mi sie, ze w takim kraju gdzie sa tak male emerytury i emerytow nie stac na podrozowanie, dobre jedzenie nalezy im sie chociaz ta dzialeczka.
Mieszkam w bogatym kraju Europy i dzialki sa tutaj niezwykle popularne. Nikomu nie przyszloby do glowy odbierac starszym ten przywilej.
Miasto powinno chociaz tyle dla ludzi zrobic.
Szkoda wszysko niszczyc.

x
xd

Wszystko inne tylko oby nie "Ogródki..." w środku miasta.!.

W
Właściciel

Może nareszcie coś się ruszy!
Ten cały związek działkowców to kilka, rozumiem poniekąd całą ideę, ale po latach doświadczeń jestem temu przeciwna. Płacę podatki za działkę, z której w żaden sposób nie można usunąć owych działkowców, którzy za swoje chatki z płyty pilśniowej i ogrodzenia z outsourcingu żądają odszkodowania! Przez tyle lat niemal za darmo korzystali z cudzych własności, nie mają rzeczywistego prawa do ziemi, a nie szanują prawa. Myślę, że trzeba w końcu otworzyć oczy i wskazać o co tak na prawdę chodzi. Przecież tereny te znajdują się w atrakcyjnych częściach miast, podejrzewam że gdyby ci zapaleni ogrodnicy dostali ofertę zamiany na inne, mniej korzystne miejsce z punktu widzenia lokalizacji, zwyczajnie by nim gardzili.

r
rabata

Coraz częściej i donośniej słychać zewsząd zawodzenie: "komuno wróć"!

Dodaj ogłoszenie