Więcej polskiej muzyki w radiach? „To zabójstwo stacji”– twierdzi część radiowców z Lublina, ale artystom pomysł się podoba

Joanna Jastrzębska
Joanna Jastrzębska
unsplash.com/zdjęcie ilustracyjne
Udostępnij:
Radia mają grać więcej polskiej muzyki – tak wynika z projektu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji złożonego do Sejmu przez posła Marka Suskiego.

– Co jest śmieszne: jestem autorem dwugodzinnej audycji z polską muzyką, ale mnie też dotknęłaby ta ustawa. Gram 100 proc. utworów wykonywanych przez polskich twórców, jednak nie w rozumieniu prawnym. Przepisy mówią, że polska muzyka to ta, która ma polski tekst, więc na przykład Monika Brodka nic na tym nie zyskuje, bo jej ostatnie płyty są anglojęzyczne. Problem miałby nawet Polskie Radio Program Drugi z muzyką instrumentalną, bo jej też prawo nie uznaje za polską. To zabójstwo dla stacji radiowych – twierdzi Tomek Kowalewicz z Akademickiego Radia Centrum.

Według projektu, połowa piosenek granych w każdym radiu musiałaby być wykonywana po polsku. Ponadto 80 proc. z nich powinniśmy usłyszeć w godzinach 5-24. Na ten moment kwota utworów w języku ojczystym to 33 proc., a w godzinach 5-24 – 60 proc. Jak twierdzi redaktor programowy studenckiej rozgłośni, wejście w życie przepisu sprawiłoby, że przestałaby grać najwięcej rocka w mieście.

– Ten pomysł jest zły, bo prowadzi do braku różnorodności w radiu. Nie może być na rynku kilku stacji z identyczną muzyką, bo to przestaje mieć sens – zarzuca Tomasz Wolski, redaktor programowy w Akademickim Radiu Centrum. – W pewnym momencie okaże się, że nie da się robić stacji klasycznego rocka, bo polscy młodzi artyści po prostu go nie grają. Radio Centrum na pewno straciłoby słuchaczy, którzy do tej pory byli z nami i lubią ten rodzaj muzyki. Musielibyśmy nadawać dużo polskich utworów niebędących w kręgu zainteresowania miłośników rocka.

Marek Suski w uzasadnieniu stwierdził, że polskie rozgłośnie w dobie pandemii, która ograniczyła koncerty, mniej promują rodzimych artystów, co przekłada się również na ich sytuację finansową.

– Problemem, zwłaszcza dla radia komercyjnego, jest jakość polskiego repertuaru: i nie chodzi o walory kompozycyjne czy testowe, a o produkcję utworów, które zestawione z produkcjami ze świata często zwyczajnie „nie brzmią” – tłumaczy Marcin Marzec, konsultant radiowy związany z lubelskim rynkiem. Nie sądzi też, aby wejście w życie nowelizacji poprawiło sytuację finansową polskich muzyków. – Na tej zmianie zarobią najlepiej znane zespoły oraz garstka utalentowanych kompozytorów i tekściarzy. Wzbogacą się tylko ci, którzy już mają wyrobioną pozycję, bo to ich utwory będą dla stacji radiowych repertuarem pierwszego wyboru. Zmiany wprowadzą na anteny najwyżej kilka nazwisk, bo gustu słuchaczy nie da się zmienić dekretem.

Wątpliwości co do zwiększenia ilości polskiej muzyki na antenach radiowych nie ma Krzysztof Cugowski.

– Na razie to jest chyba tylko pobożne życzenie, niemniej teraz polską muzykę rockową gra się w radiach po nocy, więc zmiana by się przydała. Nie sądzę natomiast, żeby udało się to wykonać administracyjnym sposobem. Myślę, że trzeba zmienić mentalność osób, które zarządzają muzyką w radiach – mówi lubelski artysta.

„Za” wejściem w życie takiego rozwiązania jest również Łukasz Jemioła.

– Bardzo się cieszę, że ktoś o tym pomyślał. Z podróży po innych krajach wiem, że tam muzyka wykonywana w ojczystym języku jest chętniej grana w stacjach radiowych. Takie rozwiązanie zwiększy szansę na dotarcie do szerszego grona odbiorców – ocenia muzyk z Lublina.

W Lublinie poza Radiem Centrum samodzielnie programują muzykę pracownicy Radia Freee i Polskiego Radia Lublin. Przedstawiciele pierwszego z nich nie udzielili odpowiedzi na pytanie. Zaproponowane przez posła Suskiego rozwiązanie nie budzi natomiast sprzeciwu w redakcji Polskiego Radia Lublin. Pracownicy z górką przekraczają aktualne wytyczne grania polskojęzycznych utworów – stanowią one 40 proc. wszystkich piosenek, z czego 70 proc. prezentowanych jest w godzinach 5-24.

– Popieramy granie polskiej muzyki. Jesteśmy radiem publicznym i powinniśmy pomagać polskim artystom – deklaruje Wiktor Jachacz, kierownik redakcji muzycznej Polskiego Radia Lublin.

Rozgłośnia prowadzi działania mające wspierać polskich, a także lokalnych twórców muzyki – m.in. wydaje płyty debiutantów, w piątkowe wieczory organizuje koncerty polskich wykonawców, a w sobotnie gra utwory stworzone wyłącznie przez mieszkańców Lubelszczyzny.

– Pomysł ze zwiększeniem ilości polskiej muzyki wymaga jeszcze doprecyzowania pewnych rozwiązań w stacjach radiowych. W dobie internetu słuchacz, który nie do końca jest fanem polskiej muzyki, może tam zbudować sobie radio i wracać tylko do tradycyjnego radia, np. na wiadomości. Mogą zniknąć z ramówek ciekawe audycje z zachodnią muzyką, a jakby nie było, to ona rządzi muzycznym światem. Stacje radiowe, starając się wybierać najlepsze polskie utwory, mogą brzmieć bardzo podobnie. Poza tym Universal, Sony czy Warner Brothers będą musiały zmienić proporcje utworów do promocji. Ale w niektórych państwach takie rozwiązania się sprawdzają i wszyscy są zadowoleni – dodaje Jachacz.

Nowelizacja zaproponowana przez Suskiego jest jedną z najbardziej restrykcyjnych w Europie. Minimalny udział rodzimej muzyki we Francji wynosi 40 proc. Słowacja, Holandia i Słowenia dostosowują regulacje w zależności od tego, czy stacja jest komercyjna, czy publiczna (maksymalnie 40 proc.), zaś m.in. w Niemczech, na Litwie i Łotwie kwota muzyki wykonywanej w ojczystym języku nie jest określona.

Dyskusje nad zwiększeniem ilości udziału treści po polsku w radiu toczyły się również w lutym zeszłego roku. W ramach ustawy o podatku reklamowym kwota utworów w ojczystym języku miała wzrosnąć z 33 do 49 proc. Wcześniej potrzeba zwiększenia częstotliwości grania polskich piosenek była postulowana przez Kukiz'15 w 2016 r.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Pamiątki po rotmistrzu Pileckim

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie