Wilków: Plantatorzy chmielu stracili w powodzi 10 mln zł!

MAGDALENA BOŻKO [email protected] FOT. JACEK ŚWIERCZYŃSKI
Powódź zniszczyła w gminie Wilków ok. 400 ha upraw chmielu. Plantatorzy stracili od 60 do nawet 100 tys. zł
Powódź zniszczyła w gminie Wilków ok. 400 ha upraw chmielu. Plantatorzy stracili od 60 do nawet 100 tys. zł
W gminie Wilków powódź zatopiła 400 ha upraw chmielu. Plantatorzy stracili ok. 10 mln zł. Swoje uprawy odbudują najwcześniej za rok.

 – To dramat nie do opisania. Pod wodą są plantacje chmielu, z których w naszej gminie utrzymuje się ok. 800 rodzin – załamuje ręce Grzegorz Teresiński, wójt Wilkowa.

Gmina Wilków to czołowy polski producent chmielu. 40 proc. krajowej produkcji chmielu pochodzi właśnie z tych terenów. Majowa i czerwcowa powódź spustoszyła gminę, pod wodą znalazło się ok. 400 ha plantacji chmielu.

– To już jest nie do uratowania w tym roku. Plantacje uda się odbudować najwcześniej w 2011 roku – nie ma wątpliwości Zdzisław Wójciak, prezes Lubelskiej Spółdzielczej Grupy Producentów Chmielu „Chmielarz”.

Prezes Wójciak wylicza: koszt uprawy 1 ha chmielu to ok. 14-17 tys. zł. Tyle zainwestowali w swoje uprawy plantatorzy i tyle już stracili.

– Ale musimy wziąć też pod uwagę potencjalny zysk, bo to z niego żyją potem plantatorzy. Na jednym hektarze można zarobić ok. 20-25 tys. zł. I to tak naprawdę wymierna strata – ocenia Wójciak.

– Przeciętne gospodarstwo w gminie Wilków straciło od 60 do nawet 100 tys. zł – dodaje Józef Śpiewak, prezes Krajowego Związku Plantatorów Chmielu w Wilkowie. – Tych strat już nie da się odrobić, to po prostu tragedia dla całych rodzin, które żyją z chmielu.

Eksperci uspokajają: niższe zbiory chmielu nie przełożą się jednak na wyższe ceny piwa.

– Browary mają zapasy chmielu i teraz po nie sięgną – mówi Zdzisław Wójciak. – Lato jest chłodne, sprzedaż piwa jest mniejsza, niż w latach ubiegłych, więc producenci nie pozwolą sobie na podwyżkę cen.

Robert Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej twierdzi, że polska gospodarka odczuje brak chmielu z Wilkowa. – To jednak znacząca część polskiej produkcji – zauważa prezes Jakubiec. – Tę lukę trzeba będzie uzupełnić towarem sprowadzonym z zagranicy.

Jakubiec nie kryje też obaw o inne uprawy zniszczone przez powódź. – Zbiory owoców, warzyw i zbóż z zalanych terenów będą o 15-20 proc. niższe – ocenia Jakubie. – To oznacza, że możemy spodziewać się wzrostu cen. Na pewno zdrożeją warzywa, owoce, ale też przetwory mączne, mleczne, mięso. Trudno w tej chwili powiedzieć, jak bardzo wzrosną ceny, ale przypuszczam, że o ok. 10 proc.

 

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie