Wimbledon, gem, set i goła pupa [GALERIA]

Neil Harman
Tenisistki zachwycają na kortach wspaniałą grą i śmiałymi strojami. Publika niekiedy się gubi, czy oglądać grę, czy piękne ciało zawodniczki. Maria Szarapowa zachwyca jednym i drugim.

Kiedy w 1949 r. amerykańska tenisistka Gussie Moran stanęła na korcie Wimbledonu w spódniczce tak krótkiej, że widać było jej obszyte koronką majtki, damy zasiadające w loży królewskiej mdlały ze zmieszania, niesmaku i szoku. Gorszący widok wstrząsnął całym klubem All England Club i wywołał skandal. W debacie parlamentarnej padły oskarżenia, że Moran wniosła do sportu wulgarność i grzech, a projektanta jej stroju Teda Tinlinga przez ponad 30 lat nie zapraszano do klubu. Dziś tylko z politowaniem śmiejemy się z tamtego oburzenia. Tenisowa moda pań poszła tak odważnie do przodu, że prawdziwe jest twierdzenie, iż potrzebne jest coraz mniej materiału, by ubrać kolejną zawodniczkę.

Bo od czasu Moran przeszliśmy długą drogę, jak głosiło słynne hasło niegdysiejszego sponsora WTA. Dziś niektóre topowe zawodniczki nie tylko ścigają się na krótsze spódniczki, ale też - idąc śladami sióstr Williams - same projektują swe tenisowe stroje. I to do tego stopnia, że w kolekcji Szarapowej, wielokrotnej liderki WTA, prezentować będzie się nie tylko sama projektantka, ale jeszcze sześć innych tenisistek.

Szarapowa, która współpracuje ze sportową marką Nike, odkąd skończyła 11 lat, swój pierwszy Wimbledon wygrała jako 17-latka. W tym roku na turnieju w strojach jej projektu grać będą Andrea Hlaváčková i Iveta Benešová, reprezentantki Czech - ta ostatnia w pierwszej rundzie spotka się z Brytyjką Heather Watson - Julia Görges z Niemiec, Sofia Arvidsson ze Szwecji, a także juniorki, Indy De Vroome z Holandii i Weronika Kudermetowa z Rosji.

- Dla mnie najważniejsze są dopasowanie i wygoda - mówi Szarapowa. - Każda kobieta jest inaczej zbudowana, dlatego trudno zaprojektować strój, który będzie dobrze leżał na większości z nas. - W moim klubie na Florydzie często widuję 14-letnie dziewczyny w strojach mojego projektu, dlatego muszę stworzyć coś, co będzie odpowiednie zarówno dla nich, jak i dla dorosłych kobiet grających w ligach w Kalifornii... Poza tym zaprojektowanie dwóch pasujących do siebie elementów, które będą na tyle niepowtarzalne, by uniknąć rywalizacji, to prawdziwe wyzwanie. Zaglądam więc do miejscowych sklepów, pytam o stroje i rozmawiam z tyloma klientkami, na ile tylko uda mi się na ulicy trafić. Po prostu sprawdzam. Zawsze to robię, a potem przekazuję informacje i uwagi Nike. I wspólnie nad tym pracujemy.

Strój, w jakim w tym roku na korcie wystąpi Szarapowa - biała sukienka w jasnozielone paski i buty z jasnozielonymi elementami - będzie się dyskretnie różnił od strojów, w jakich zagrają pozostałe zawodniczki. Ale nie bez przyczyny. Obowiązująca na Wimbledonie zasada, że w stroju tenisowym ma dominować biel, utrudnia wprowadzanie zmian. - Dziewczyny będą grać w strojach dwuczęściowych, a ja w plisowanej sukience - wyjaśnia tenisistka. - Całe nasze sylwetki będą więc wyglądać nieco inaczej.

Jakkolwiek jednak nazywana glamrock Szarapowa wypowiadająca się w kwestii modnych spódniczek dla tenisistek brzmi jak pusta celebrytka, pod żadnym pozorem nie wolno tak o niej powiedzieć.
Nieważne bowiem, czy ta Rosjanka wygląda jak tył autobusu nr 49 kursującego między Crystal Palace a Shepherds Bush Green, czy podobna jest do Heleny trojańskiej. Tenisistka zawsze gra tak, jakby chciała, by piłki tenisowe spontanicznie wybuchały.

Szarapowa nienawidzi piłek tenisowych, dlatego uderza tak mocno, że nie chcą do niej wracać. Ale lubi dobrą bójkę - to kundel udający zwierzę rodowodowe. A najbardziej kocha zwyciężać. Prosta przyjemność, jaką sprawia jej podchodzenie do siatki z przepraszającym uśmieszkiem na twarzy, dodaje jej życiu smaku.

Sprawić, by przeciwnik zajął drugie miejsce - cóż za rozkoszna wizja. Gem Szarapowa, gem i pierwszy set Szarapowa, gem, set, mecz ... czy powstała kiedyś piękniejsza poezja? Czy ktoś stworzył muzykę, która dorównywałaby słodyczą tym dźwiękom? Szekspir i Bach odpadają w przedbiegach.

Siostry Williams dziś już się nie liczą. Na korcie Szarapowa krzyczy i miota ogniem piłek. A gdy po wszystkim schodzi z kortu, wygląda na zrelaksowaną i odświeżoną, niczym po lekkiej rozgrzewce. Kolejna przeciwniczka na ziemi, kolekcja piłek na śmietniku.

W 2004 r. jako 17-latka wygrała Wimbledon, zachwycając świat swoją świeżością i zacięciem. Od tamtej pory zaznała jednak nie tylko uzależniającego smaku sukcesu, ale też bólu, kontuzji i frustracji, w 2008 r. przeszła nawet operację ramienia.
Potem mogła się poddać. Na pewno nie potrzebuje już pieniędzy - jest najbogatszą sportsmenką na świecie.
Ale to nie w jej stylu. Kapitulacja nie pasuje do kobiety z klasą. Zdobywanie kolejnych milionów jest przyjemne, a ona ma odpowiedni temperament, by wydymać wargi przed kamerami, tak jak wymagają sponsorzy. Ale same pieniądze też jej nie wystarczają, ona nie jest Anną Kurnikową. Szarapowa nie chce tylko błyszczeć, chce walki, chce blasku zwycięstwa.

Rosjanka nie wypiera się, że z jej tenisem jest jak z rock'n'rollem. Tajemnicę rock'n'rolla wyjaśniła kiedyś Chrissie Hynde, pozbawiając złudzeń wokalistów, którym wydawało się, że w tej robocie chodzi o urok i atrakcyjność. - To jest rock'n'roll. Nie chodzi o to, żeby ktoś pieprzył ciebie, to ty pieprzysz innych.
Szarapowa nigdy nie miała problemu z tą koncepcją. Szczegółowo wyjaśniła ją niedawno Cibulkovej, grzmocąc ją piłkami przy każdej okazji. Oddała jej jeden serwis na rozpoczęcie meczu - wygląda na to, że jedynie ze zwykłej ludzkiej życzliwości - i na tym koniec.

W swojej autobiografii Andre Agassi opowiadał o machinie strzelającej w niego piłkami tenisowymi, jaką skonstruował jego ojciec. Agassi nazywał ją smokiem i serdecznie jej nienawidził. We wtorek w roli smoka wystąpiła Szarapowa, bombardując przeciwniczkę piłkami, aż ta błagała o litość. Szarapowa była prawdziwą la belle dame sans merci (niekiedy nazywaną piękną kobietą, która nigdy nie dziękuje).

Rosjanka zresztą już samym swoim życiorysem może terroryzować przeciwniczki, które zostały jej w turnieju. Do tego w arsenale środków do onieśmielania ma sławę i fortunę. Żeby ją pokonać, potrzeba sporych umiejętności i jeszcze większej pewności siebie.

Czy jest tam jakaś młoda, rock'n'rollowa dziewczyna, jakaś punkówa gotowa obalić glamrockowe imperium Szarapowej? Raczej nie. Umiejętności, odwaga i wspaniałe ciało wciąż pozostały. To Szarapowa.

Wideo

Materiał oryginalny: Wimbledon, gem, set i goła pupa [GALERIA] - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pio

polecam www.rleezio.pl

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3