Wiosenna polityka

Maciej Wijatkowski
Udostępnij:
Nadeszła wiosna, już nawet oficjalnie - astronomicznie i kalendarzowo, więc, otrząsnąwszy kurz, wylęgają się politycy. Nie sposób o tym nie napomknąć. Zarzekam się, jak każdy Polak, że od tego tematu jak najdalej, ale, niestety - uciec się nie da. Zajęcie to brudne, nierzadko oszukańcze, ale do istnienia demokracji niezbędne jak służby oczyszczania miasta. Wiadomo, że obecność polityków to głównie wina mediów. Bez nich, może z nudów, nasi wybrańcy zajęliby się układaniem wciąż rozgrzebanego państwa. Niestety, media, nie tylko publiczne, również przez nich są układane i kółko się zamyka. Massmedialne gwiazdorstwo bywa dla niektórych pokusą nie do przewalczenia. Ba, staje się celem samym w sobie, a droga do niego przez uprawianie polityki wydaje się być najprostsza. Trochę przeraża fakt, że zwodzić dają się ludzie coraz młodsi, którzy - postawiwszy na innego konia - daliby nierzadko z siebie światu o wiele więcej i mądrzej.

Marzą się, nie tylko mnie, politycy zawodowi. Owszem, istnieją tacy, o których tak się mówi, ale - poza nielicznymi wyjątkami - to ludzie, którzy dziwnym trafem są wybierani na kolejne kadencje i w realnym życiu potrafią już coraz mniej. Nie zdobywszy odpowiedniej liczby głosów popadają w niebyt i nałogi.

Bardziej obrotni, dosłownie i w przenośni, zmieniają partie i kluby w tempie godnym królika. Mało tego, absolutnie nie widzą w tym niczego nagannego. Zapytałem kiedyś znajomego, który właśnie po raz trzeci zmienił przynależność partyjną, czy przypadkiem nie krępuje go taka niewierność. "Ja - chorągiewka? - odparł rozbawiony. - Jestem jak najbardziej stały w uczuciach! Zawsze przy żłobie". Szczerość godna podziwu. Przez kolejny rok i kolejną kadencję fascynuje mnie kariera partii, która z ZSL-u stała się PSL-em. Od jakiegoś czasu już nawet nie kryje swoich, związanych ze żłobem, celów. Dawno temu zwrot "zachować się politycznie" oznaczał pełnię taktu, umiaru, opanowania i elegancji. To tak dla przypomnienia...

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wer
Znowu idiotyczne przemyślenia ,wierszówka leci !!!!!
k
ktosik
Takich partii, które od 1989 r. się przeobraziły jest dużo więcej. Może by tak sięgnąć do korzeni PO np., a Palikot to pewnie altruista, któremu zaszczyty i stołki niepotrzebne. Nie darmo partie w Polsce nazywa się bandą czworga do której to bandy dołączył imć Pan Palikot. Generalnie rzecz ujmując polityka polska to dla normalnych ludzi szambo, które nigdy nie będzie perfumerią :).
J
Jurnied
Takich polityków na ziemiach polskich nie ma od czasu przyjęcia chrztu przez Mieszka I i zjazdu gnieźnińskiego, a i to bym taki pewny nie był. Podziwiam pamięć, podziwiam i pozdrawiam.
Dodaj ogłoszenie