MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wisła Grupa Azoty Puławy w sobotę powalczy o punkty ze Zniczem w Pruszkowie

Marcin Puka
Marcin Puka
Facebook Wisła Puławy
Wisła Grupa Azoty Puławy, jak i Znicz Pruszków po 32. kolejkach eWinner 2. ligi zgromadziły po 53 punkty i walczą o awans szczebel wyżej. W najbliższą sobotę (27 maja, godzina 20.30) obie ekipy zmierzą się ze sobą na Mazowszu. Bezpośrednia transmisja z meczu w TVP Sport.

W poprzedniej serii gier puławianie bez problemów pokonali u siebie Śląsk II Wrocław 4:0. Dało im to awans na czwartą pozycję. "Duma Powiśla" na dwie kolejki przed końcem rozgrywek do drugiej lokaty premiowanej awansem, a zajmowaną przez Kotwicę Kołobrzeg traci pięć oczek.

– Uważam, że mecz z rezerwami Śląska mieliśmy pod pełną kontrolą. Dobrze operowaliśmy piłką. Neutralizowaliśmy mocne strony rywali – mówi Wojciech Błyszko, obrońca Wisły. – Zagraliśmy bardzo dobrze zarówno w ofensywie jak i w defensywie. Cała drużyna była od początku do końca skoncentrowana oraz zdeterminowana, by wygrać mecz i dopisać sobie bardzo ważne trzy punkty – dodaje 23-latek.

Biało-niebiescy w ostatnich spotkaniach notują zwyżkę formy, co może cieszyć na finiszu trwających rozgrywek. – Sądzę, że od kilku meczów tak naprawdę dopiero pokazujemy, jak ogromny potencjał drzemie w naszej grze ofensywnej, co w potyczce ze Śląskiem II Wrocław dobitnie pokazaliśmy. Początki wiosny mieliśmy niestety przeplatane pod kątem wyników, ale teraz mamy nadzieje, że każdy nasz mecz będzie się kończył takim wynikiem, jak ten sobotni. Mamy swój plan na każdy mecz, który z początkiem każdego tygodnia przedstawia nam sztab szkoleniowy. Jest on dopasowany pod przeciwnika, z jakim przyjdzie nam się zmierzyć – wyjaśnia Błyszko.

Jednak Wisła musi mieć się na baczności, ponieważ swoje ambicje mają KKS 1925 Kalisz i Motor Lublin. Obydwie ekipy tracą do niej zaledwie dwa punkty.

– Taka jest specyfika tej ligi, do ostatniej kolejki trzeba walczyć o swoje cele i nie można sobie pozwolić na rozluźnienie. Presja jest, ale my jako drużyna już dawno do niej przywykliśmy. Co nie zmienia faktu, że nie przyglądamy się tabeli, tylko skupiamy się na jak najlepszym przygotowaniu pod najbliższych rywali. Do końca sezonu pozostały dwie kolejki. Musimy zrobić wszystko, by je wygrać, a na analizy przyjdzie czas – dodaje obrońca.

Trzeba pochwalić ekipę z naszego regionu. Od dawna prześladują ją kontuzje, a urazy nie pozwalają grać między innymi Krystianowi Putonowi, czy Dawidowi Retlewskiemu. Jednak wynik są niezłe.

– Takie rzeczy, jak kontuzje w sporcie są rzeczą absolutnie normalną. W takich momentach poznaje się siłę drużyny. Faktycznie w ostatnim czasie wypadło nam wielu kluczowych piłkarzy. Moim zdaniem, jak na tą ligę mamy dosyć szeroką i wyrównana kadrę, więc nieszczęście jednego jest szansą dla drugiego zawodnika – mówi Błyszko.
Ekipa z Pruszkowa to solidna marka. Szczególnie groźna jest przed własną publicznością, z czego w Puławach zdają sobie sprawę.

– Spodziewam się bardzo ciężkiego meczu, zresztą w piłce nożnej nie ma łatwych meczów. Znicz to drużyna bardzo poukładana, mająca swój styl i określone zachowania w poszczególnych obszarach boiska – ocenia najbliższego rywala Błyszko. – Strzelają dużo bramek, a prawie połowę z nich zdobył jeden z najlepszych napastników tej ligi Maciej Firlej. Na pewno jedziemy do Pruszkowa walczyć o pełną pule i zapewniam, że będziemy dobrze przygotowani do tego spotkania. Obyśmy wrócili z trzema punktami do Puław – kończy obrońca Wisły.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski