Wisła pokonała Hutnika Kraków i odetchnęła z ulgą. W Puławach są pewni utrzymania

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Wisła Puławy
Udostępnij:
Piłkarze beniaminka eWinner 2. ligi, Wisły Puławy, mogą już spać spokojnie. Okazałym zwycięstwem z Hutnikiem Kraków 4:1 zapewnili sobie utrzymanie. Gospodarze mieli jednak w tym spotkaniu trudne momenty, gdy to goście wyszli na prowadzenie.

Gospodarze rozpoczęli mecz ze świadomością, że od strefy spadkowej dzieli ich tylko pięć punktów. Pierwszym zespołem zagrożonym degradacją był właśnie Hutnik, więc dla obu ekip stawka tej konfrontacji miała olbrzymie znaczenie.

- Nie wiem, czy graliśmy o życie, ale dla obu zespołów było to bardzo ważne spotkanie. Po ostatniej, srogiej porażce we Wrocławiu było widać, że zespół jest nastawiony pozytywnie. To jednak nie gwarantuje trzech punktów – twierdzi trener Wisły, Mariusz Pawlak.

Stawka meczu sprawiła, że na boisku przeważała walka, nie brakowało ostrych starć, przepychanek i gry siłowej. W pierwszych fragmentach spotkania szczęście sprzyjało gościom z Krakowa. Dwa razy bowiem na bramkę Hutnika strzelał Bartłomiej Bartosiak i przy pierwszej próbie piłka odbiła się od słupka, a przy drugiej od poprzeczki.

Natomiast zespół z Krakowa wykorzystał od razu pierwszą okazję. W 30. minucie drużyna Hutnika egzekwowała rzut rożny i po dośrodkowaniu w polu karnym zrobiło się małe zamieszanie. Najwięcej przytomności zachował Krzysztof Świątek i wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie.

Na zegarze zbliżała się 44. minuta i gdy wydawało się już, że zespoły zejdą do szatni przy wyniku 1:0 dla Hutnika, duet Bartosiak – Adrian Paluchowski odwrócił losy spotkania.

Najpierw Bartosiak asystował, a Paluchowskim ładnym strzałem wyrównał. Minutę później goście faulowali w polu karnym i arbiter Dmytro Krywuszkin z Ukrainy, wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Bartosiak i pokonał Bartłomieja Frasika. - Wiedzieliśmy, jaka jest ranga tego meczu. Pierwsza połowa była wyrównana i żałujemy, że nie udało nam się do końca utrzymać koncentracji. Mecz wolicjonalne i mentalnie na bardzo wysokim poziomie, zawodnicy zostawili dużo zdrowia – ocenia trener Hutnika, Krzysztof Lipecki.

Po trudnej pierwszej połowie puławianie cieszyli się z prowadzenia i z większym spokojem wyszli na drugą. Po przerwie zespół z Krakowa nie miał argumentów, żeby poważniej zagrozić gospodarzom. Trener rywali w 65. minucie dokonał trzech zmian, ale nie wpłynęły one znacząco na poczynania jego zespołu. Nadzieje na korzystny rezultat ekipie z Krakowa zabrał Carlos Daniel.

Portugalczyk w 74. minucie podwyższył prowadzenie i przy wyniku 3:1 puławianie mogli ograniczyć się do obrony, wyczekując okazji do wyprowadzenia szybkiego ataku. Taka okazja nadarzyła się w 85. minucie. Wiślacy wyszli z kontrą, którą próbował kończyć Emil Drozdowicz, ale to mu się nie udało. Piłka trafiła jednak pod nogi Carlosa Daniela, a ten strzelił drugą w tym meczu i dziesiątą w tym sezonie bramkę dla Wisły. - Byliśmy agresywni i to my dominowaliśmy. Mieliśmy jeszcze dwie, trzy dobre sytuacje – mówi Pawlak.

Po końcowym gwizdku arbitra, w Puławach dało się usłyszeć duży oddech ulgi. Wygrana z Hutnikiem, na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek, daje osiem punktów przewagi. To oznacza, że beniaminek z Puław jest już pewny utrzymania. W ostatnich meczach Wisła zmierzy się w Siedlcach z Pogonią (14 maja) oraz podejmie u siebie Motor Lublin (22 maja).

Wisła Puławy – Hutnik Kraków 4:1 (2:1)

Bramki: Paluchowski 44, Bartosiak 45 (k), Daniel 73, 85 – Świątek 31

Wisła: Gradecki – Puton (79 Ryszka), Bartosiak (71 Drozdowicz), Wiech, Cheba, Daniel, Flak (71 Bracik), Kona, Banach (76 Kondracki), Paluchowski, Wawszczyk. Trener: Mariusz Pawlak

Hutnik: Frasik – Basta, Hoyo-Kowalski, Jurkowski, Becht (76 Elorhan), Drąg (65 Kitliński), Andrzejewski, Zawadzki (65 Kieliś), Świątek, Wyjadłowski (65 Chmiel), Lelek (72 El Bouh). Trener: Krzysztof Lipecki

Żółte kartki: Banach, Cheba – Zawadzki, Basta, El Bouh, Świątek

Sędziował: Dmytro Krywuszkin (Ukraina)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie