Wisła Puławy zaczyna historyczny sezon w 1. lidze

    Wisła Puławy zaczyna historyczny sezon w 1. lidze

    PUKUS

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Górny rząd od lewej: Karol Kalita, Arkadiusz Maksymiuk, Konrad Nowak, Klimas Gusocenko, Michał Budzyński, Konrad Szczotka, Jakub SołdeckiŚrodkowy rząd

    Górny rząd od lewej: Karol Kalita, Arkadiusz Maksymiuk, Konrad Nowak, Klimas Gusocenko, Michał Budzyński, Konrad Szczotka, Jakub Sołdecki Środkowy rząd od lewej: Mateusz Baranowski, Sebastian Duda, Mateusz Olszak, Sebastian Głaz, Andrzej Witan, Nazar Penkowec, Szymon Wiejak, Mateusz Pielach, Sylwester Patejuk, Maksymilian Żuber (Lublinianka). Dolny rząd od lewej: Ireneusz Rybicki (kierownik drużyny), Patryk Słotwiński, Tomasz Sedlewski, Bartosz Tetych, Piotr Darmochwał, Adam Piekutowski (trener bramkarzy), Robert Złotnik (trener), Dawid Pożak, Łukasz Płonowski, Iwan Litwiniuk, Adrian Popiołek, Marcin Sikora (masażysta). ©Fot. fot. Sławomir Kłak / KS Wisła P.

    W sobotę (godz. 19) puławianie na inaugurację pierwszej ligi zagrają u siebie z MKS-em Kluczbork. Celem Dumy Powiśla jest utrzymanie, a po wzmocnieniach jest szansa na realizację tego celu.
    Górny rząd od lewej: Karol Kalita, Arkadiusz Maksymiuk, Konrad Nowak, Klimas Gusocenko, Michał Budzyński, Konrad Szczotka, Jakub SołdeckiŚrodkowy rząd

    Górny rząd od lewej: Karol Kalita, Arkadiusz Maksymiuk, Konrad Nowak, Klimas Gusocenko, Michał Budzyński, Konrad Szczotka, Jakub Sołdecki Środkowy rząd od lewej: Mateusz Baranowski, Sebastian Duda, Mateusz Olszak, Sebastian Głaz, Andrzej Witan, Nazar Penkowec, Szymon Wiejak, Mateusz Pielach, Sylwester Patejuk, Maksymilian Żuber (Lublinianka). Dolny rząd od lewej: Ireneusz Rybicki (kierownik drużyny), Patryk Słotwiński, Tomasz Sedlewski, Bartosz Tetych, Piotr Darmochwał, Adam Piekutowski (trener bramkarzy), Robert Złotnik (trener), Dawid Pożak, Łukasz Płonowski, Iwan Litwiniuk, Adrian Popiołek, Marcin Sikora (masażysta). ©Fot. fot. Sławomir Kłak / KS Wisła P.

    Sobota 30 lipca (godz. 19, stadion miejski przy ulicy Hauke-Bosaka 1 w Puławach) będzie symbolicznym dniem dla kibiców, zawodników, trenerów i działaczy Wisły. Wtedy biało-niebiescy po raz pierwszy w historii klubu, który powstał w 1923 roku, zagrają w pierwszej lidze. Ich pierwszym rywalem będzie MKS Kluczbork.

    - Nie czuję nawet dreszczyku emocji. Może adrenalina pojawi się przed samym spotkaniem. Spokojnie podchodzimy do tej potyczki.
    Zespół pracuje bardzo intensywnie, ale nikt nie narzeka. Chłopaki są skoncentrowani i pełni wiary w swoje umiejętności. Stać nas na trzy punkty - mówi Robert Złotnik, trener Wisły, który przed sezonem zastąpił na tym stanowisku Bohdana Bławackiego.

    Podobne zdanie ma Grzegorz Nowosadzki, prezes Dumy Powiśla. - Niedawno graliśmy w drugiej lidze, a teraz jesteśmy na zapleczu Lotto Ekstraklasy. Czas szybko biegnie, a my podchodzimy do najbliższej potyczki standardowo, czyli, jak do każdego kolejnego meczu, niezależnie od klasy rozgrywkowej. Powalczymy o całą pulę - wyjawia Nowosadzki.

    Wisła to jeden z nielicznych, dobrze poukładanych klubów. Ma stabilny budżet, m.in. dzięki przedłużonej niedawno umowie sponsorskiej z Azotami Puławy SA. Może puławianie nie płacą “kroci”, ale to jest klub, gdzie wypłaty praktycznie zawsze trafiają do piłkarzy na czas.

    Latem działacze Wisły wzmocnili kadrę zespołu doświadczonymi zawodnikami. W najwyższej klasie rozgrywkowej grali bramkarz Andrzej Witan i pomocnik Sylwester Patejuk. Na Powiśle trafił również solidny pierwszoligowiec, pomocnik Piotr Darmochwał.

    - Na pewno stabilność finansowa klubu miała wpływ, że wszyscy wyżej wymienieni zostali naszymi zawodnikami. To są duże wzmocnienia. Witan to doświadczony bramkarz i z pewnością realna konkurencja dla Nazara Penkowca. Darmochwał i Patejuk mają duże doświadczenie na wyższym poziomie i to z pewnością zaprocentuje - dodaje Nowosadzki.

    Z kolei Złotnik podkreśla, że te transfery nie były dziełem przypadku. - Wspólnie z trenerem Bławackim już od kilku miesięcy obserwowaliśmy tych zawodników. Nie tylko pod względem umiejętności piłkarskich, bo te wszyscy mają, ale także charakteru. Nic nie mogło być poddane przypadkowi. Jestem pewny, że będą oni silnymi punktami naszej drużyny - dodaje Złotnik.

    Wiadomo, że celem beniaminka na pierwszy sezon jest zapewnienie sobie bezpiecznego miejsca w tabeli i w Wiśle myślą tak samo.

    - Naszym podstawowym celem jest zapewnienie sobie utrzymania, ale powalczymy o jak najwyższe miejsce w tabeli. Czy nie brakuje nam napastnika (pół roku temu z Wisły odszedł do Legii Warszawa, najlepszy snajper zespołu Jarosław Niezgoda, ale w drużynie ze stolicy jeszcze nie zadebiutował - red.)? Szukamy jeszcze takiego piłkarza, ale musi on być realnym wzmocniem drużyny. Po prostu być numerem jeden. Rozmowy trwają, a okienko transferowe jest cały czas otwarte. Nic na siłę, bo kadrę mamy mocną, ale jeszcze coś się może wydarzyć - kończy Nowosadzki.

    Co ciekawe, Wisła i MKS miały się ze sobą zmierzyć w poprzednim sezonie w barażach o pierwszą ligę. Puławianie zajęli czwarte miejsce w drugiej lidze i w barażach mieli zmierzyć się z 15. zespołem z pierwszej ligi, czyli MKS-em. Jednak Zawisza Bydgoszcz nie otrzymał licencji na grę w pierwsze lidze w nowym sezonie, w związku z czym baraże o grę w pierwszej lidze zostały odwołane.

    Co ciekawe, w Kluczborku występuje Radosław Kursa, były zawodnik m.in. Lublinianki i Motoru Lublin.

    Liga jest najważniejsza



    Wisła przed rozpoczęciem nowych rozgrywek rozegrała pięć sparingów i jedno spotkanie w rundzie wstępnej Pucharu Polski. W Pucharze “Tysiąca Drużyn” puławianie przegrali na wyjeździe po dogrywce z drugoligowym Rakowem Częstochowa 1:2, mimo, że po golu w 5 minucie zdobytym przez Mateusza Pielacha prowadzili 1:0. W meczach towarzyskich Wisła bezbramkowo zremisowała z Pogonią Siedlce, zremisowała z niemieckim VfL Wolfsburg II 3:3, pokonała Broń Radom 3:2, wygrała z Radomiakiem 3:1 i pokonała Avię Świdnik 4:1. - Do wyników sparingów nie przywiązywałbym jakiejś szczególnej wagi. Wiadomo, że nawyk zwyciężania jest ważny, ale też ważniejsze jest sprawdzenie, jak prezentują się zawodnicy. Niektórych próbowaliśmy na innych pozycjach niż zazwyczaj występują. Musimy być gotowi - wyjaśnia Robert Złotnik, trener Wisły.

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    P.s.

    Poinformowany (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Tym napadziorem będzie prawdopodobnie Jaro Niezgoda.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo