Właściciel punktu opłat ze Świdnika odpowie za przywłaszczenie mienia

Agata Wójcik
Udostępnij:
Właściciel punktu opłat w Hali Targowej w Świdniku usłyszał wczoraj zarzuty przywłaszczenia powierzonego mienia. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń policji, 41-letni mieszkaniec Łukowa nie dokonał przelewów klientów opiewających w sumie na ok. 20 tys. zł. Do wczoraj na komendzie zawiadomienia złożyło blisko 60 osób. Mężczyźnie grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

- Najczęściej były to opłaty czynszowe i opłaty za media. Policjanci w toku szeregu czynności zabezpieczyli m. in. sprzęt komputerowy, dowody wpłaty oraz dokumentację dotyczącą prowadzonej dotychczas działalności gospodarczej - informuje asp. Magdalena Szczepanowska, oficer prasowy świdnickiej komendy policji.

Zatrzymany 41-letni mieszkaniec Łukowa w trakcie przesłuchania usłyszał zarzut przywłaszczenia powierzonego mu przez klientów pieniędzy. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Z policyjnego aresztu, w którym obecnie przebywa, zostanie w najbliższym czasie doprowadzony do prokuratury z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego.

O sprawie nieprawidłowości w punkcie opłat w Hali Targowej, którego dotyczy sprawa napisaliśmy jako pierwsi. Zaalarmował nas jeden z Czytelników, którego rodzice zapłacili tam rachunek za prąd w wysokości 150 zł. Tydzień później, dostali pismo z PGE, że nie uregulowali należności i jeżeli nie zapłacą za dwa tygodnie zostanie im odcięty prąd.

Czytelnik kilkakrotnie rozmawiał z pracownikiem punktu opłat na temat zaginionych pieniędzy. - Przez tydzień ściemniał, że czeka na kwity z banku potwierdzające wpłatę - opowiadał wówczas mężczyzna.

Pieniądze nie wpłynęły do tej pory. Mieszkaniec Świdnika musiał zapłacić jeszcze raz. Tym razem należność za prąd opłacił przelewem internetowym.

Stoisko jest zamknięte od 3 grudnia. Osoby, które dokonały tam wpłaty, a ich pieniądze nie dotarły do odbiorców, powinni zgłosić się na Komendę Powiatową Policji w Świdniku (al. Lotników Polskich 1). - Jeżeli jednak się okaże, ze wpłaty dotarły, a zawiadomienie zostało już złożone, należy niezwłocznie poinformować prowadzących postępowanie policjantów - dodaje asp. Szczepanowska.

- Cały czas na komendzie obsługiwane są osoby, które składają zawiadomienia dotyczące, prawdopodobnie, przywłaszczenia mienia - usłyszeliśmy wczoraj od asp. Szczepanowskiej.

W Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej znaleźliśmy informację, że firma prowadząca punkt w Świdniku działa także w Lublinie przy ul. Lubartowskiej. Sprawdziliśmy. - Nigdy nie było tu żadnego punktu opłat - usłyszeliśmy od właścicielki kamienicy. Swoją główną siedzibę firma ma zaś w jednym z bloków w Łukowie. Działalność rozpoczęła w kwietniu 2006 r. Nie ma podanego numeru telefonu.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

o
ostry
ptaszek w ten Twój szariat, i Tobie w odbytnice, prosto od napalonego tryka!
K
Kumaty
Jak go zamkną , to jak będzie mógł oddać ludziom kasę . Może sędzia będzie mądrzejszy od prokuratora i go wypuści . A 20 tyś. zł to dla takiego wałkowicza to pikuś . Niech odda emerytom i wtedy go do puchy .
z
zafascynowany islamem
www.liveleak.com/view?i=be4_1369955720
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie