Wodór napędzi autobusy w Lublinie. Stolica Lubelszczyzny będzie pierwszą w kraju z takim pojazdem. Cena też wyjątkowa - ok. 3,5 mln zł

Artur Jurkowski
Artur Jurkowski
Archiwum
Udostępnij:
Przetarg na kupno autobusu napędzanego wodorem może się nieznacznie opóźnić – przyznaje ZTM. Liczy jednak, że postępowanie ruszy jeszcze w grudniu. Na ulice pojazd ma wyjechać w 2023 r.

Ma to być rewolucja technologiczna w komunikacji zbiorowej. Na ulice Lublina wyjadą pojazdy napędzane „zielonym wodorem” ze spalania, którego będzie powstawała tylko para wodna. Pod koniec czerwca podpisano list intencyjny w sprawie kupna pojazdu i instalacji do jego tankowania. Drugim krokiem miało być ogłoszenie - jeszcze w tym roku - przetargu.

- W okresie od lipca do listopada odbyło się wstępne rozeznanie rynku w kontekście zakupu autobusu wodorowego i zapewnienia dostaw wodoru. Dialog techniczny prowadziliśmy z siedmioma wykonawcami, którzy się do nas zgłosili – informuje Monika Fisz z ZTM Lublin.

Dialog techniczny to rodzaj konsultacji rynkowych. Dostarcza wiedzy niezbędnej do przygotowania opisu przedmiotu zamówienia.

- Przetarg na zakup pojazdu zasilanego wodorem planujemy ogłosić jeszcze w tym miesiącu, ale z uwagi na dodatkowe uzgodnienia wynikające z dialogu technicznego, co do dostaw wodoru, może to się nieznacznie opóźnić – przyznaje Fisz. Zastrzega jednocześnie: - Niemniej termin dostawy pozostaje bez zmian - planowo na ulice Lublina pojazd wyjedzie w 2023 roku.

Ma to być 12 metrowej długości - „krótki” - autobus niskopodłogowy, z monitoringiem i klimatyzacją. Będzie wyposażony w automat do sprzedaży biletów.

- Ma bardzo zbliżoną konstrukcję do autobusu elektrycznego. Różni się od niego sposobem pozyskania energii. Nie będzie ona pochodziła z baterii ale ze spalania wodoru – wyjaśniał w czerwcu Tomasz Fulara, prezes MPK Lublin.

- Przy spalaniu „zielonego wodoru” nie będzie dwutlenku węgla, tlenków azotu czy pyłów. Jedynymi produktami reakcji w ogniwie będą ciepło oraz para wodna, która powstaje w wyniku połączenia wodoru z tlenem – uzupełnia wówczas Maciej Koński, doradca zarządu ds. wodoru w Grupie Polsat.

Szacowana wartość autobusu wodorowego to ok. 3,5 mln zł netto. To więcej niż kosztuje autobus elektryczny. Koszt zakupu tego drugiego to ok. 2,7 mln zł.

Miasto sfinansuje kupno wodorowego pojazdu z oszczędności przy realizacji jednego z europejskich projektów. Chodzi o przebudowę ul. Choiny wraz z budową sieci trolejbusowej na Czechowie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wizyta Janet Yellen w Polsce

Wideo

Materiał oryginalny: Wodór napędzi autobusy w Lublinie. Stolica Lubelszczyzny będzie pierwszą w kraju z takim pojazdem. Cena też wyjątkowa - ok. 3,5 mln zł - Kurier Lubelski

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Na głównych liniach autobusy jeżdżą co pół godziny, a w święta co godzinę, ale co tam. Najważniejsze, że będziemy mieli 1 autobus na wodór, którego cena jest kilka razy wyższa od spalinowego. Działania pozorowane, które nic nie wniosą do poprawy komunikacji miejskiej.
G
Gość
No super! Bardzo dobra informacja! Fakt dofinansowane to jest w części ze środków unijnych, ale resztę trzeba dołożyć z kasy miejskiej. Zaraz będą wyższe podatki, informacje że niestety część mieszkańców musi sobie sama odśnieżyć ulice - bo została wrzucona do drugiej lub trzeciej kategorii - no przecież nie ma pieniędzy....ale na autobus warty 3,5 mln. pieniążki są. Oczywiście będzie jeździł po tych ulicach pierwszej kategorii, gdzie asfalt jest czarny w zimie żeby się nie pobrudził. Wszystkich co uważają inaczej zapraszam do zamieszkania w zimie w dzielnicy, gdzie na odśnieżanie pieniążków nie ma. ALE mamy autobus, nowoczesny i jesteśmy pierwszym miastem w Polsce, które ma takie cacko. Zwykły mieszkaniec nie cieszy się z super autobusu, którym praktycznie nie jeździ, albo z iluminacji świątecznej czy różnych innych inwestycji, aby pokazać jakie to piękne europejskie miasto. Bo przez to musi sobie radzić później sam z codziennymi problemami ponieważ miasto nie ma pieniędzy. Z jednej strony pokazuje się jakie to piękne miasto, jak się rozwija, ale nie pokazuje się jak przez to mieszkańcy płacący podatki pozostawiani są sobie sami.
J
Jotgie
Przypominam, ze para wodna jest gazem cieplarnianym (nie znaczy to jednak, ze jest gorsza od spalin z ropniaka!!!).

1 Kg wodoru kosztuje ok. 9,5$. Samochód osobowy spala go ok. 1-1,2 kg/100km wiec autobus ok 3 kg co daje w zaokr. 30$ wiec ok. 150 zł/100km. Nie jest to tanio ale niewątpliwie nawet bardziej ekologicznie niż elektryki.
Dodaj ogłoszenie