Wojciech Łuczak: Nie myślę o tym gdzie zagram

Kamil Balcerek
Udostępnij:
- Nie myślę o tym w tym momencie gdzie zagram. Do 30 czerwca obowiązuje mnie umowa z obecnym klubem i byłoby nie fair, gdybym o tym teraz mówił. Najpierw pojadę na urlop, na zasłużony odpoczynek, a później będę myślał nad swoją przyszłością. Na gorąco żadnych decyzji nie podejmę - mówi Wojciech Łuczak, pomocnik GKS Bogdanka.

Z Wojciechem Łuczakiem, piłkarzem GKS Bogdanka rozmawia Kamil Balcerek

W niedzielę razem z kolegami z GKS Bogdanka rozegraliście ostatnie spotkanie ligowe w tym sezonie. Na trybunach stadionu w Łęcznej roiło się od przedstawicieli innych klubów. Wiedziałeś, że będziesz obserwowany?
Słyszałem, że mogą przyjechać menedżerowie. Nie wiedziałem jednak kto i skąd. Takie informacje do mnie nie dotarły, ale to nie ma znaczenia. Pokazałem w meczu z Termalicą więcej niż w poprzednich spotkaniach, choć tym razem bramki nie udało mi się strzelić.

To był twój ostatni mecz w barwach GKS Bogdanka. Wiesz już, gdzie trafisz po sezonie?

Nie myślę o tym w tym momencie. Do 30 czerwca obowiązuje mnie umowa z obecnym klubem i byłoby nie fair, gdybym o tym teraz mówił. Najpierw pojadę na urlop, na zasłużony odpoczynek, a później będę myślał nad swoją przyszłością. Na gorąco żadnych decyzji nie podejmę.

Jak miałbyś procentowo określić możliwość dalszej gry w Łęcznej. Ile by wynosiło prawdopodobieństwo pozostania?
Nie chcę się bawić w takie rzeczy. Niczego nie zamierzam ogłaszać czy spekulować na temat mojej przyszłości. Muszę porozmawiać z mamą, siostrą, a nawet babcią i poradzić się, co dalej. Mam też dobry kontakt z menedżerem. Podejmę decyzję po analizie. Dla mnie najważniejsze jest, aby mieć miejsce w składzie - grać. Kwestie finansowe nie są aż tak ważne.

Twoje podejście różni się więc od większości piłkarzy...
Staram się stąpać po ziemi. Dla każdego piłkarza najważniejsza powinna być gra. Jeśli będę się dobrze prezentował, pieniądze przyjdą. Obym tylko był zdrowy, wówczas przyjdzie czas na realizację piłkarskich celów.

W rundzie wiosennej strzeliłeś aż dziesięć bramek. Masz za sobą udany sezon, ale w przeszłości nie było wesoło. W Łęcznej udało ci się odbudować.
W Cracovii też zasługiwałem na grę, ale nie dostawałem szans. Swoją grą w Łęcznej utarłem nosa kilku osobom. W rundzie wiosennej rzeczywiście dobrze szło mi strzelanie, ale jesienią też nie miałem złej. Zaliczyłem wtedy przynajmniej 10 asyst. Cieszę się przede wszystkim z tego, że razem z kolegami z drużyny uzyskaliśmy niezły wynik. Zagraliśmy kilka fajnych meczów. To miłe, że trafiłem to takiego klubu jak GKS Bogdanka, dostałem szansę od prezesa i trenera.

W Łęcznej miałeś ciekawą pozycję na boisku. Nie byłeś klasycznym rozgrywającym, ale raczej cofniętym napastnikiem. To chyba ci pasowało?

W zespole mieliśmy dwóch defensywnych pomocników, więc nie byłem potrzebny przy odbiorze. Mogłem się skupić na ofensywie i razem z Tomkiem Pesirem zadbać o strzelanie goli. Dużo wiatru po bokach robili także nasi skrzydłowi. To wszystko złożyło się na dobry wynik.
Rozmawiał Kamil Balcerek

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie