Wrak auta na Krańcowej: miejskie służby są bezradne

Michał Dybaczewski
czytelnik
Mieszkańcy ulicy Krańcowej 109 są zbulwersowani - od czterech lat przy ich bloku stoi wrak auta, który nie dość że psuje ogólny wygląd osiedla, to jeszcze stwarza niebezpieczeństwo dla bawiących się tu dzieci.

- Sprawę zgłaszaliśmy już chyba wszędzie: do Straży Miejskiej, policji, rady miasta i Zarządu Dzielnicy Bronowice, pisma skierowane zostały także do ratusza i prezydenta miasta, Krzysztofa Żuka. Niestety, wszystko jak „groch o ścianę”, każdy rozkłada ręce - mówi pan Czesław Burył mieszkający w bloku przy Krańcowej 109.

Wrak samochodu denerwuje mieszkańców z dwóch powodów. Po pierwsze, psuje krajobraz osiedla. Drugi związany jest z bezpieczeństwem dzieci, bo w baku auta mogą być resztki paliwa, co może doprowadzić do tragedii.

- Boję się, że ktoś zainteresuje się wrakiem dopiero wówczas, gdy dojdzie do nieszczęścia - zauważa pan Czesław Burył.

Sprawę zna Rada Dzielnicy Bronowice, która podejmowała działania w tym zakresie.

- Zwracaliśmy się do Straży Miejskiej, bo my nie możemy usunąć auta na własną rękę. Z tego, co się orientuję, przeszkodą była tablica rejestracyjna samochodu, która powodowała, że wrak nie mógł być za taki uznany ze względów formalnych - twierdzi Marian Ignaciuk, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Bronowice.

Faktycznie, sprawa z usunięciem wraku nie jest prosta. Funkcjonariusze Straży Miejskiej mogą ustalić właściciela pojazdu i nakazać jego usunięcie tylko w przypadku dróg publicznych.

Wrak na ulicy Krańcowej stoi jednak na terenie leżącym w gestii Zarządu Nieruchomości Komunalnych. Mimo to Straż Miejska prowadziła działania w zakresie dotarcia do właściciela samochodu.

Funkcjonariuszom udało się ustalić, że właścicieli wraku jest dwóch i mieszkają poza Lublinem. Jednakże ostatecznie kierowana przez Straż Miejską korespondencja nie trafiała w ręce adresatów.

Odpowiednie działania podjął także Zarząd Nieruchomości Komunalnych.

- 7 marca b.r. ZNK złożył wniosek do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców o ustalenie właściciela wraku przy ulicy Krańcowej. Dopóki nie dostaniemy odpowiedzi nie możemy podjąć dalej żadnych działań - mówi Łukasz Bilik rzecznik ZNK.

Jak podaje rzecznik prasowy Straży Miejskiej Robert Gogola, od początku tego roku funkcjonariusze usunęli z Lublina 115 wraków:

19 zostało odholowanych, bo nie udało się ustalić właściciela, a w 96 przypadkach właściciele sami usunęli pojazdy. Stawka odholowania samochodu z drogi publicznej wynosi 147,60 zł.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz też: Marzena Strok-Sadło - o klastrze Lubelska Medycyna

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jery
To jest chory kraj, w Stanach ulice miast są sprzątane w określone dni raz jedna strona ulicy a w inne dni druga strona ulicy i jeśli ktoś zostawi auto na tej stronie gdzie działają służby komunalne, auto jest natychmiast odcholowane na koszt właściciela, to auto ma tablice, więc jest i adres, odcholowac do właściciela na jego koszt
J
Jo!
7.03.18 ZNK występuje o dane z CEPIK i do tej pory ich nie dostało? To co to za system, na co poszły moje podatki. Z papierowej kartoteki w latach 80 szybciej otrzymywane takie dane.
K
Karol
masakra ?
nie przeginaj. to są pojedyncze przypadki
k
kuba
gdyby stał na ulicy i vis-a-vis domu jednego z radnych to już daaaaawno byłoby po sprawie.
dobrzez ktoś napisał że trzeba go przepchnąć na ulicę publiczną :)) to jest plan na deszczową noc ;)
C
Ccc
WystarcZy samochód przepchać na ulice , będą musieli go wtedy odholować . Teraz nie mogą go zabrać no nie stwarza zagrożenia dla ruchu i prawidłowo stoi.
F
F
Bzdury piszesz dzieciaku. Ale zalozmy, ze tak bylo-to trzeba je oddac innej partii?
Za PełO przez 8 lat wolne sądy na telefon były
Cwel cwel lucyper !!!
g
gracz
Kiedyś taki wrak był niczym plac zabaw i nikomu nic się nie stało. Teraz nagle ktoś krzyczy że paliwo że tragedia. Ludzie dajcie spokój. Zaś w gestii straży wiejskiej jest wrak odholować na odpowiedni parking i znaleźć właściciela, jeśli po upływie 2 lat się nie zgłosi to auto fru na złom a pieniądze do budżetu straży. Proste i logiczne ale jak się panom zza biurka nie chce myśleć bo "som po stódiah i wiedzom lepiej" to ja się nie dziwę.
m
mieszkaniec
Na parkingu przed szkołą na Roztoczu również stoi od ponad dwu lat wrak Opla szyby są powybijane czy to jest miejsce na wraki bez względu na właściciela
t
tro na pewno
Bieńkowska
Z
Zx
Kiedys bedziesz mial kolizje drogowa albo inny zatarg z jakims byle pisowskim dzialaczyna, i wtedy zaplaczesz za sadami niezaleznymi od wladzy wykonawczej, co jest zapisane w konstytucji. Ciolku :)
M
Malkontent
Nie ośmieszają Stoi wrak przed blokiem bez żadnej dyskusji na lawetę go i wywieźć na parking strzeżony albo od razu na złom a jak się odnajdzie właściciel niech ponosi koszty całej operacji
G
Gramatyka
Chyba spod bloku... :))
L
Leon z działek
To jest najlepsze! "bo w baku auta mogą być resztki paliwa, co może doprowadzić do tragedii" :))
Dodaj ogłoszenie