Wychowankowie lubelskich klubów po raz ósmy zagrali w świątecznym meczu

Marcin Puka
Facebook Maciej Ziółkowski
Udostępnij:
"Pomaganie Łączy Zamiast Dzielić. Daje Zamiast Zabierać. Cieszy, Uszczęśliwia i Nadaje Sens" i "Nie Ma Świąt Bez Piłkarskiej Gierki" - pod takimi hasłami co roku wychowankowie lubelskich klubów piłkarskich spotykają się na tradycyjnym meczu. Grają nie tylko w futbol, ale zbierają także dary dla potrzebujących osób.

– Historia świątecznych spotkań zapoczątkowana została przez juniorów Motoru Lublin z roczników 81 i 82. Początkowo celem była rekreacja połączona ze spalenie kalorii po świątecznym obżarstwie. Spotykaliśmy się na boisku przy ulicy Kresowej, gdzie na co dzień trenowaliśmy i rozgrywaliśmy swoje mecze ligowe – mówi Maciej Ziółkowski, jeden z organizatorów świątecznego meczu, a także zawodnik. – Następnie z Dawidem Ptaszyńskim wpadliśmy na pomysł, że można połączyć przyjemne z pożytecznym i w ten sposób sprawić, aby święta były radosne dla ludzi o trudnej sytuacji materialnej i życiowej. Każdy z uczestników spotkania wrzucał do czapki jakąś ilość pieniędzy. Początkowo były to symboliczne kwoty, gdyż byliśmy jeszcze w trakcie studiów i nie mieliśmy stałych dochodów. Za zebrane fundusze robiliśmy paczki żywnościowe (także chemią, drobnymi upominkami, a czasem sprzętem AGD), które następnie dostarczaliśmy do potrzebujących. Z czasem chętnych do gry było coraz więcej, także musieliśmy się przenieść na boisko przy ul. Szmaragdowej, gdzie do dziś na dzień przed wigilią spotykamy się rozegrać swój tradycyjny świąteczny mecz. Obecnie w spotkaniu biorą udział wychowankowie wszystkich klubów piłkarskich z Lublina. Jesteśmy też aktywni zawodowo, także do przysłowiowej czapki możemy wrzucić znacznie więcej, co oczywiście przekłada się na pomoc innym. Fajnie jest spotkać się raz do roku i wspólnie pobiegać za piłką. Może niektórym przybyło trochę siwych włosów i kilka kilogramów, ale serce do piłki zostało. Spotkania są zacięte, ale wynik zawsze schodzi na drugi plan, gdyż najważniejsza jest pomoc drugiemu człowiekowi. Liczymy również na to, iż swoją inicjatywą zainspirujemy innych do podobnej formy niesienia pomocy. W końcu pomaganie łączy, zamiast dzielić. Daje, zamiast zabierać. Cieszy, uszczęśliwia i nadaje sens – wyjawia Ziółkowski.

W tym roku na murawie pojawiło się wielu zawodników Motoru Lublin. Byli to między innymi jednak z ikon żółto-biało-niebieskich Paweł Maziarz, Piotr Prędota (obecnie Avia Świdnik), Dawid Ptaszyński, Marcin Syroka, Przemysław Żmuda (obecnie Hetman Zamość), Erwin Sobiech (obecnie Victoria Żmudź), czy Krystian Okoniewski.

Jako ciekawostkę dodajmy, że grał także Arkadiusz Proch, dyrektor sportowy Tifosi Lublin, a prywatnie przyjaciel Hansa-Joachima Watzke, prezesa niemieckiego BVB Borussi Dortmund.

Obydwie drużyny stworzyły ciekawe widowisko. Można było zobaczyć wiele pięknych goli, sztuczki rodem z piłkarskich gier komputerowych, spektakularne porady golkiperów, a także szalone akcje ratunkowe przed utratą bramek.

Pierwsze trafienie zaliczył Syroka, a później worek z bramkami rozwiązał się. Ostatecznie, niebiescy +36 pokonali swoich młodszych kolegów (żółci - 35) aż 11:6. Zawodnikom jednak najwięcej radości sprawił fakt, że magia świąt dotrze do innych.

– Obecnie wspieramy matkę samotnie wychowującą trójkę dzieci oraz dodatkowo zajmującą się niepełnosprawnym ojcem. To bardzo sympatyczni ludzie, których niestety mocno doświadczyło życie – kończy Ziółkowski.

Niebiescy + 36 – Żółci - 35 11:6 (7:2)
Bramki: Syroka 3, Prędota 3, Maziarz 2, Proch, Okoniewski, Ziółkowski – Żmuda 2, Kamiński, Poniatowski, Sobiech, Falisiewicz
"Niebiescy +36": Maciej Ziółkowski, Arkadiusz Proch, Łukasz Stachaszewski, Arkadiusz Perduta, Marcin Syroka, Rafał Banaszkiewicz, Paweł Maziarz, Dawid Ptaszyński, Piotr Prędota, Krystian Okoniewski
"Żółci - 35": Marcin Zapał, Paweł Kamiński, Łukasz Ptaszyński, Karol Herda, Karol Ręba, Przemysław Żmuda, Damian Falisiewicz, Mikołaj Poniatowski, Erwin Sobiech, Tomek Lenart

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Brawo panowie .stary prawdziwy Motor RKS
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie