reklama

Wygramy sprytem i fantazją

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych rozpoczyna dziś walkę o medal mistrzostw Europy. Biało-czerwoni mają za sobą udane występy w mistrzostwach świata, na których zdobywali srebrny i brązowy medal.

Mistrzostwa Europy to jednak trudniejszy turniej i ostatnią taką imprezę nasi szczypiorniści zakończyli poza podium, zajmując ostatecznie siódme miejsce.

Teraz w Austrii ma być inaczej, bo nasza drużyna zagra w silnym składzie, a do tego jest w dobrej formie. Będzie można się o tym przekonać już dziś - w pierwszym meczu turnieju Polacy zmierzą się w Innsbrucku z Niemcami. Początek transmisji w Polsacie o godzinie 18.25.

Niemal do ostatnich dni decydowały się losy Mariusza Jurasika i Marcina Lijewskiego. Obaj jednak są w kadrze i na pewno będą ważnymi ogniwami biało-czerwonych.

- To tylko cieszy. Zwłaszcza że obaj normalnie trenują - mówi Artur Siódmiak, obrotowy reprezentacji Polski. - Mariusz zrezygnował z gry w kadrze, ale na szczęście zmienił zdanie i będzie z nami. Z kolei "Lijek" jest po zabiegu wycięcia migdałków. Może forma jeszcze nie ta, ale z pewnością nam pomoże.

W drużynie niemieckiej największym osłabieniem ma być brak Pascala Hensa, Holgera Glandorfa i Sebastiana Preisa. Zwłaszcza brak tych dwóch pierwszych graczy to duże osłabienie dla drugiej linii naszych dzisiejszych rywali.

- Brak Hensa będzie dla Niemców bardzo odczuwalny, trudno go zastąpić. Natomiast nie wierzę w to, że nie zagra Glandorf. Jestem przekonany, że postawią go na nogi i wyjdzie na parkiet w spotkaniu z nami - zapowiada Siódmiak.

Pełny wiary przed meczem z Niemcami jest Jerzy Noszczak, szef wyszkolenia w Związku Piłki Ręcznej w Polsce.

- Dobrze, że nie pyta mnie pan o wynik. Bo jasnowidzem nie jestem i nie wiem, jaki padnie. Na pewno wierzę w nasz zespół. Zresztą uważam, że to Polska jest faworytem tego meczu. Nasi zawodnicy zagrają bez kompleksów i absolutnie nie muszą się bać rywali. Kiedyś tak było, że przed meczem z Francją, Niemcami czy Hiszpanią mówiło się, że tych zespołów nie da się ograć.

To jednak już nie te czasy. Polacy radzą sobie znakomicie w silnych klubach europejskich i ze swoim doświadczeniem na pewno nie muszą czuć żadnego respektu przed Niemcami - twierdzi Noszczak.

Szef wyszkolenia w związku pokusił się o analizę silnych punktów biało-czerwonych, które mogą zadecydować o sukcesie naszych szczypiornistów w dzisiejszym spotkaniu.

- Na pewno siła uderzenia z drugiej linii jest u nas zdecydowanie na wyższym poziomie. Mamy Bieleckiego, braci Lijewskich, a w alternatywie jest też Jurasik. Kady z tych zawodników dysponuje atomowym rzutem z drugiej linii. Niemcy na pewno będą podwyższać w obronie, ale to da nam kolejny atut, czyli możliwość gry z kołowym. Pod względem takiej właśnie kombinacyjnej gry jesteśmy jedni z najlepszych na świecie, a Niemcy prezentują prostą piłkę ręczną. Tym jednym elementem możemy śmiało ich zaskoczyć na wiele sposobów - ocenia Noszczak.

Swoje wartości mają także Niemcy, na których nasi zawodnicy muszą uważać w inauguracyjnym meczu.
- Jestem przekonany, że Niemcy będą grać wysoką obroną. Musimy być na to przygotowani i mieć rozwiązania, które pomogą ją przełamać. Wydaje się też, że atutem Niemców będą skrzydła, które na naszym tle wyglądają u nich lepiej. Zwłaszcza na lewym skrzydle mamy jakiś problem. Mimo wszystko mamy więcej atutów i to pozwala realnie myśleć o zwycięstwie - przyznaje szef wyszkolenia w ZPRP.

Podczas mistrzostw świata w ubiegłym roku Polacy wyraźnie przegrali z Niemcami 23:30. Jednak wtedy biało-czerwoni sięgnęli po brązowy medal, a naszych dzisiejszych rywali zabrakło na podium.
- To już historia. Trzeba o tym zapomnieć i nie warto wracać. Jeszcze wcześniej na mistrzostwach świata z kolei ograliśmy Niemców - uważa Noszczak.

- Każdy turniej, każdy mecz jest zupełnie inny. I tak też będzie w Innsbrucku. Mamy naprawdę mocny zespół, a nasi zawodnicy grają przecież w Bundeslidze, rywalizują z Niemcami na co dzień, a nieraz wygrywają z nimi walkę o miejsce w składzie. Uważam, że nasi szczypiorniści są sprytniejsi i to zadecyduje o dzisiejszym zwycięstwie.

Siódmiak (nr 9) chce już zapomnieć o dobrych mistrzostwach świata i wygrać coś w Europie

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Wygramy sprytem i fantazją - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3