Wygrana trzecioligowego Motoru Lublin z Tomasovią w ostatnim sparingu przed ligą. Zobacz zdjęcia

Marcin Puka
Wojciech Szubartowski
Udostępnij:
Piłkarze trzecioligowego Motoru Lublin rozegrali ostatni, oficjalny mecz kontrolny przed inauguracją rundy wiosennej sezonu 2019/20. Podopieczni Mirosława Hajdo na bocznym, naturalnym boisku Areny Lublin, pokonali czwartoligową Tomasovię 2:1.

Pierwsza połowa sobotniej konfrontacji zakończyła się bezbramkowym remisem. Po zmianie stron kibice zobaczyli trzy gole. W 74. minucie gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Adam Nowak.

Motor nie cieszył się długo z prowadzenia. W 78. min. nowego zawodnika żółto-biało-niebieskich, Krystiana Kalinowskiego (zimą przeszedł do Motoru ze Stali Stalowa Wola) pokonał jeden z zawodników gości, strzałem bezpośrednio z rzutu wolnego.
Na dwie minuty przed końcem spotkania, jego końcowy wynik ustalił Piotr Darmochwał.

Starcie z Tomasovią było ostatnim meczem kontrolnym Motoru przed rundą rewanżową, ale nie jedynym w sobotę. Wcześniej lublinianie zagrali zamknięty dla publiczności sparing z Włodawianką. Na stadionie przy Al. Zygmuntowskich 5, gdzie Motor przez wiele lat rozgrywał mecze o punkty, podopieczni Mirosława Hajdo pokonali czwartoligowca 5:0, a hattrickiem popisał się Krzysztof Ropski, pozyskany zimą z Siarki Tarnobrzeg.

– To były pożyteczne sprawdziany, które pokazały w którym kierunku mamy iść. Mam pewne przemyślenia przed pierwszym meczem o punkty

– mówi Hajdo.

– Motor był od nas lepszy. Mecz ustawiła szybko stracona przez nas bramka, a później worek z golami się rozwiązał. Gospodarze bardzo dobrze operowali piłką, a my popełnialiśmy błędy – mówi Mirosław Kosowski, trener Włodawianki.

W ekipie Motoru w starciu z Włodawianką na murawie zameldowali się m.in. Adrian Olszewski, Marcin Michota, Rafał Grodzicki, Piotr Ceglarz, Tomasz Swędrowski oraz Rafał Król.

Za tydzień (7 marca, godz. 17) lublinianie, którzy walczą o awans do drugiej ligi, rozpoczną rundę rewanżową. Domowym przeciwnikiem żółto-biało-niebieskich będzie Chełmianka. Zespół z Chełma ma jeden cel – utrzymać się w gronie trzecioligowców.

Motor Lublin – Tomasovia 2:1 (0:0)
Bramki: Nowak 74, Darmochwał 88 – Gęborys 79
Motor: Kalinowski – Kraśniewski (77 Baryła), Zbiciak, Łukasik, Melnyczuk (80 Knap), Kumoch (77 Bednarczyk), Darmochwał, Rymek, Wójcik, Nowak, Paluch (83 Śledź)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
29 lutego, 15:30, Kibic:

Mecz nie był zamknięty kto chciał ten wszedł

Jak wiedzial. A kto wiedzial? Tak potraktowano tych kibicow co so na dobre izle. Dzieki przesie dzieki trenerze.

G
Gość

ale ten trener wie wszystko ale nie słyszał co mu kibice śpiewali

G
Groszek
29 lutego, 15:51, Kibic:

Z czym do ludzi! Jak oni wyszarpali z 4 ligowcem ledwo wygrana to w lidze z takim Hutnikiem co oni zrobia

Nie widzisz [wulgaryzm] , że to drugi garnitur ?!

P
P

Przestań ekspercie [wulgaryzm]ić.

K
Kibic

Z czym do ludzi! Jak oni wyszarpali z 4 ligowcem ledwo wygrana to w lidze z takim Hutnikiem co oni zrobia

K
Kibic

Mecz nie był zamknięty kto chciał ten wszedł

G
Gość

kpina z kibiców

M
Motorowiec

Gitara :) Motor awansować!!!

Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie