MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wyjazdowy remis Wisły Puławy z GKS Jastrzębie. Zespół z Lubelszczyzny dalej walczy o utrzymanie

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Wisła Puławy w ostatnich meczach regularnie punktuje, ale nie jest jeszcze pewna utrzymania
Wisła Puławy w ostatnich meczach regularnie punktuje, ale nie jest jeszcze pewna utrzymania Wisła Puławy
Mecz dwóch drużyn zagrożonych spadkiem z drugiej ligi zakończył się bezbramkowym remisem. Wisła Puławy podzieliła się punktami z GKS Jastrzębie, co nie może satysfakcjonować żadnej ze stron.

GKS Jastrzębie jest typową drużyną własnego boiska. Przed meczem z Wisłą miał na koncie 39 punktów, z czego 28 zdobył w konfrontacjach na własnym stadionie. Ale dla zespołu z Puław był to trzeci wyjazdowy mecz z rzędu, a w dwóch poprzednich podopieczni trenera Mikołaja Raczyńskiego udowodnili, że potrafią punktować w gościach.

To właśnie puławianie, jako pierwsi zmusili bramkarza rywali do interwencji. Ładny strzał z około 20 metrów oddał Kamil Kumoch. Silne uderzenie skierowane było w miejsce, gdzie stał golkiper GKS, więc Jakub Trojanowski pewnie złapał piłkę.

W pierwszej połowie piłkarze Wisły najbliżej strzelenia bramki byli w 21. minucie, bezpośrednio z rzutu rożnego. Z narożnika boiska dośrodkował Kumoch. Lot dochodzącej piłki tylko obserwowali zawodnicy obu drużyn, a futbolówka… odbiła się od dalszego słupka.

Gospodarze mieli przewagę, dłużej utrzymywali się przy piłce, ale ich strzały były umiejętnie blokowane przez graczy Wisły. W pierwszej połowie najlepszą okazję GKS miał także po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Piłka idealnie została dograna do Sebastiana Rogali, który przy biernej asyście obrońców wyskoczył w górę i ładnie złożył się do strzału głową. Oskar Mielcarz nie musiał jednak interweniować, bo futbolówka przeleciała minimalnie nad poprzeczką.

Jastrzębianie mieli więcej z gry, ale groźniejsze sytuacje stwarzali puławianie. Bramkarz GKS zapracowany był głównie przy strzałach z dystansu. Pod koniec pierwszej połowy dwukrotnie próbował go pokonać w ten sposób Mateusz Klichowicz.

W 41. minucie długo utrzymywał się przy piłce przed polem karnym rywali, aż w końcu zdecydował się na strzał lewą nogą. Piłka szybowała pod poprzeczkę, ale Trojanowski wybił ją za linię końcową.

Trzy minuty później, ponownie na wysokości pola karnego, Klichowicz przełożył sobie futbolówkę tym razem na prawą nogę. Ale i to uderzenie wybronił golkiper GKS.

Gra była szybka, a po przerwie Wisła jeszcze podkręciła tempo. Przez kilkanaście minut trwał napór gości, natomiast rywale odgryzali się jedynie pojedynczymi akcjami. Należy przyznać, że te okazyjne sytuacje były groźne. W 64. minucie gospodarze zaadresowali dośrodkowanie z rzutu wolnego do Rogali, a ten po raz drugi w tym meczu doszedł do strzału głową.

Kilka minut później drużyna GKS powinna objąć prowadzenie. Przy wycofaniu piłki błąd popełnił Łukasz Wiech i sam na sam z bramkarzem Wisły wyszedł Michał Bednarski. Na szczęście w tym pojedynku górą był Oskar Mielcarz.

Im bliżej było końca, tym jastrzębianie częściej i łatwiej przedostawali się pod bramkę puławian. Ale goście wciąż mieli swoje okazje. W 80. minucie dalekie dośrodkowanie Klichowicza próbował wykorzystać Wiech.

Natomiast w doliczonym już czasie gry (ostatnie trzy minuty miejscowi grali w osłabieniu po drugiej żółtej kartce Szymona Maszkowskiego), po dośrodkowaniu Klichowicza piłka odbiła się od słupka.

Wisła nie przegrała czwartego meczu z rzędu, ale na kolejkę przed końcem rozgrywek wciąż jest niepewna ligowego bytu.

GKS Jastrzębie – Wisła Puławy 0:0

GKS: Trojanowski – Rogala, Chmarek (79 Kabala), Lech, Iskra, Fietz, Bednarski, Matuszek, Guilherme, Boruń (79 Maszkowski), Kargul-Grobla (73 Mucha). Trener: Dawid Pędziałek

Wisła: Mielcarz – Seweryś, Kumoch, Giel, Kargulewicz, Wiech, Pavlas (46 Kaczorowski), Bortniczuk, Skałecki (66 Janicki), Klichowicz, Noiszewski. Trener: Mikołaj Raczyński

Żółte kartki: Guilherme, Maszkowski – Kargulewicz, Skałecki, Kumoch
Czerwona kartka: Maszkowski (91 za drugą zółtą)
Sędziował: Paweł Pskit (Łódź)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski