Wypadek w Puławach. Chciał złapać psa, potrącił go samochód. Nastolatek w szpitalu

Marta Grabiec
Marta Grabiec
13-latek trafił do szpitala z poważnymi urazami
13-latek trafił do szpitala z poważnymi urazami KWP Lublin
Udostępnij:
Do wypadku doszło w poniedziałek wieczorem w Puławach na skrzyżowaniu ul. Piłsudskiego z ul. Czartoryskich. Nastolatek próbował złapać swojego psa i wybiegł na ulicę pod nadjeżdżający samochód.

Wypadek z 13-letnim pieszym zdarzył się w poniedziałek na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i ul. Czartoryskich w Puławach. Z relacji świadków zdarzenia wynika, że nastolatek wybiegł na ulicę pomiędzy jadące samochody, ponieważ próbował złapać psa, który zerwał mu się ze smyczy.

Wybiegł zza autobusu komunikacji miejskiej i wpadł pod nadjeżdżający samochód osobowy. Kierowca natychmiast się zatrzymał i udzielił nastolatkowi pomocy. Wezwał też pogotowie.

13-latek trafił do szpitala z poważnymi urazami. Kierowca uczestniczący w wypadku był trzeźwy.

Policja apeluje o większą ostrożność na drodze. Przypominają, że rozwagę powinni zachować nie tylko kierowcy, ale również piesi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mazowiecki Tydzień Bezpieczeństwa

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
5 marca, 9:23, kolu:

Piesek odnaleziony?

Szkoda i pieska!!

G
Gość
4 marca, 12:38, konrad:

Pies nigdy za nic nie odpowiada .Zawsze jego właściciel.

Sorry za to co tu napiszę . Szkoda chłopaka ale w takich okolicznościach przyrody kiedy pies nagle wbiega pod auto co roku ginie kilkadziesiąt osób. na polskich drogach.

Również i stworzenie ginie !! Sorry wszystko żyjące!

k
kolu

Piesek odnaleziony?

G
Gość

A co z pieskiem?

k
konrad

Pies nigdy za nic nie odpowiada .Zawsze jego właściciel.

Sorry za to co tu napiszę . Szkoda chłopaka ale w takich okolicznościach przyrody kiedy pies nagle wbiega pod auto co roku ginie kilkadziesiąt osób. na polskich drogach.

Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie