Z historii Lublina: Rodzima fabryka samochodów

Agata Wójcik
Fabrka Samochodów Ciężarowych w połowie lat 80-tych przeżywała lata świetności
Fabrka Samochodów Ciężarowych w połowie lat 80-tych przeżywała lata świetności Tomek Koryszko
Kurier Lubelski z 6 listopada 1986 roku napisał o Fabryce Samochodów Ciężarowych, która wówczas przeżywała lata swojej świetności i we współpracy z ZSRR planowała uruchomienie produkcji nowoczesnej wersji samochodów "Lublin".

DAWNY LUBLIN - czytaj nasz serwis specjalny i oglądaj stare zdjęcia

Historia FSC sięga grudnia 1948 r., kiedy Bolesław Bierut podczas Kongresu Zjednoczeniowego do planu 6-letniego dołączył pomysł wybudowania w Lublinie ogromnej fabryki. Już 7 listopada 1951 r. z taśmy montażowej nowego zakładu, któremu nadano imię Bieruta, zjechał pierwszy samochód LUBLIN-51, złożony jeszcze z części dostarczonych przez Związek Radziecki. Natomiast w 1958 r. rozpoczęto produkcję żuka, który stał się powodem do dumy dla fabryki.

6 XI 1986 r. - Lata świetności FSC

Jak napisał reporter gazety: "Kupowali go od nas odbiorcy z 29 krajów rozsianych na czterech kontynentach". Następcą tego samochodu stał się podobnie rozchwytywany lublin 33, którego produkcję rozpoczęto w 1993 r. W zakładzie produkowano również części do samochodów i transportery opancerzone SKOT dla Sił Zbrojnych PRL i Czechosłowackiej Armii Ludowej. W 1995 r. udziały firmy wykupiła koreańska spółka. Nazwę zakładu zmieniono na Daewoo Motor Polska Sp. z o.o., którego upadłość ogłoszono w 2001 r.

Kurier Lubelski na Twitterze i Google+

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
arek
Praca w kołchozie (FSC) była obciachem ... kto mógł ten uciekał .. do mniejszych zakładów .. bardziej prestiżowych
L
Leon z
to, że jak piszesz komunista ( choć komunizmu nie było w Polsce ) , chodził do kościoła a dzieci posyłał do komunii , świadczy tylko, że udawał komunistę. podobnie jak dziś wielu faryzeuszy chodzi do kościoła, a w życiu robią co im pasuje.
milionów ludzi nikt nie sprowokował do strajków , zgoda. ale wykorzystała ich naiwność wąska grupka ludzi.
pasi ?
p.s. długi Gierka już spłacone.
może byś ( jako dobrze poinformowany ) coś objaśnił pospólstwu aktualnym zadłużeniu Polski, wygenerowanym już nie przez "komuchów" ?
j
jon
jeszcze jednego przywaliłem !
dotarło coś może minimalnie ?
o
optymista
Typowy przejaw ignorancji.
PRL stawiał owszem na uprzemysłowienie, ale w modelu kolonialnym. Auta dostawcze, małe śmigłowce, statki, huty z nastwiem na potrzeby ZSRR.Trzeba przykładowo spojrzeć co w PRL zrobiono z w sumie i tak skromnym myśliwcem TS16 Grot, czy komputerem Karpinskiego - zabroniono rozwoju konstrukcji z przyczyn politycznych.
II RP (z dużą rolą Kościoła, z przyjęciem w dużym stopniu katolickiej nauki społecznej) stawiała na produkcję wysokiej techniki - przykładowo lotnictwo, czy tabor kolejowy z najwyższej półki. Pomysł na Gdynię, czy COP (swoją drogą FSC korzenie ma właśnie w COPie i przygotowywanej fabryce Chevroleta) służyły realnemu i zgodnemu z interesem narodowym rozwojowi Polski.
Trzeba też sporej ignorancji, by w Solidarności '80 widzieć siłę, która by rozwolała polski przemysł. Podobnie jak trzeba być ślepym, by nie dostrzec, że dziką prywatyzację zaczęli komuniści.
Autorowi proponuję usunąć dr. sprzed nicka. Wstyd i tyle.
P
Piotr
Sam jeżdziłem żukiem jeszcze w latach 2000 - 2007. Zgadza sie, konstrukcja nieco przestarzała, ale auto sprawdzało się w rożnych warunkach pogodowych, nawet przy minus 15 przy dobrze naładowanym akumulatorze odpalał bez problemu. To było auto "nie do zdarcia". a co najważniesze większość czynności naprawczych możnabyło wykonać samodzielnie dysponując zestawem kluczy. Dostęp do części zamiennych też był zapewniony. A niektóre elementy mozna było znależć na złomie.
b
brawo
TAK TRZYMAJ PSEUDO PATRIOTO I WYPIRZAJ DO WERMACHTU SPRZĄTAĆ CUDZE BRUDY. GŁUPOTA TEŻ MA GRANICE.
t
to
są przed nami:) , wkrótce zadziwi nas wszystkich nowy gospodarz , nadal istniejącej FS. tak będzie czy to podoba się kolesiom czy nie!!!
z
zuk
Dobrze ustawionym zukiem ze skrzynia 4 dawalo sie 140km pojechac,
z
zuk
Dobrze ustawionym zukiem ze skrzynia 4 dawalo sie 140km pojechac,
G
Gość
to dobre auto bylo. Jezdzil na syberi i na bliskim wschodzie. RZaden zachodni samochod nie wytrzymal by 3krotnego przeladowania a zuk dawal rade i to po polskich bezdrozach.
k
krótko i na temat
Wyszło jak wyszło. Lechu jest jaki jest, był jaki był.
Nie wiem dlaczego, Doktorku, mieszasz w to Kościół.
Kościół przy okrągłym stole był kimś w rodzaju notariusza.
Komuniści się na to godzili, bo dobrze wiedzieli, że ogromna większosc Polaków to katolicy - rodzice i rodzeństwo tych partyjnych notabli lat 80-tych regularnie chodzili do kościoła.
Doktorku, a o co Ci chodzi z tym wafelkiem? Jeżeli Komunię Świętą nazywasz wafelkiem to świadczy tylko o tym, że bluznisz.
A tak na marginesie to napiszę Ci, że bardzo wielu komunistów posyłało swoje dzieci do Pierwszej Komunii Świętej i nie nazywali tego jedzeniem wafelka.
Gdyby w PRL-u żyło się ludziom dobrze, to tak masowej fali strajków jak w 1980 r. i potem, by nie było. Oczywiście, że pewną małą grupę ludzi można sprowokowac do strajków, ale nie można sprowokowac do strajków miliony ludzi. Nikt nie był w stanie tego zrobic - ani CIA, ani SB, ani KGB. Nie ma takiej możliwości.
Gierek narobił wielkich długów, a Jaruzelski w ogóle nie znał się na gospodarce, pogłębiał więc kryzys i potem w zamian za bezkarnosc, własnosc i pewne wpływy zgodził się na oddanie władzy. Ale ustawił się świetnie i przez cały okres III RP włos z głowy mu nie spadł. Zwykły emeryt może sobie tylko pomarzyc o takim życiu jakie ma ten generał i jego rzecznik Urban.
Z
Zula
Wystarczyło w FSC w odpowiednim czasie wyrzucić organizację partyjną i pozwolić rozwijać się tej marce,a mielibyśmy dzisiaj swój bardzo dobry samochód.Tak jak w ZSRR kupiono licencję Fiata,bez wiary we własną myśl techniczną,pewnie za duże łapówki i zarżnięto przy tym polską motoryzację,bo nikt mi nie powie,że coś takiego jak Fiat można nazwać samochodem,zresztą Daewoo,to raczej niby samochód był. Dziadostwo rządziło i rządzi tym biednym krajem.
p
paka
Ten rzęch jak go określasz, królował na drogach w PRL przez kilkadziesiąt lat i jako środek lokomocji. W różnych wersjach sprawdzał się niemal we wszystkich branżach.
k
krótko i na temat
Jeden dziadek pracował w przedsiębiorstwie budowlanym, drugi dziadek był oficerem Wojska Polskiego (nigdy nie należał do PZPR, z czego on był dumny i ja jestem dumny). Obaj dziadkowie niestety już nie żyją.
Babcie pracowały w przedsiębiorstwach związanych z handlem. WPHW jeśli dobrze pamiętam się to nazywało.

Nie wiem dlaczego niektórzy tak chwalą to FSC.
Z jednej strony to dobrze, że w Lublinie produkowano samochody - żuki. Ale z drugiej strony: jakosc tych samochodów była bardzo kiepska.
Wiem, bo w latach 90-tych mój kolega miał żuka, zajmował się handlem i samochód dostawczy był mu potrzebny, a na początku nie było go stac na forda transita czy VW transportera. Jako że to był mój bardzo dobry kolega to trochę z nim jezdziłem tym żukiem - również poza Lublin. Wiecie ile się nim jechało do Kraśnika - 1,5 godziny. Do Biłgoraja 2,5 godz. Wszystkie samochody nas wyprzedzały. Oczywiście TIR-y również. Żuk był szybszy tylko od traktorów.
P
Pier Dy Wrurkę
na pewno.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie