Z historii Lublina: Trąba powietrzna zabiła kilka osób i zniszczyła budynki

Wojciech Klusek, EP
Kolumna ze zdjęciami w gazecie z 1931 r.
Kolumna ze zdjęciami w gazecie z 1931 r. archiwum
Dziś, m.in. na obszarze Polski południowo-wschodniej, mogą wystąpić gwałtowne burze z opadami gradu, a nawet trąby powietrzne - ostrzega Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. - Spodziewane są silne porywy wiatru (20- 25 m/s) i intensywne opady deszczu. W Kurierze pisaliśmy już kiedyś o kataklizmie, który dokładnie 81 lat temu zniszczył Lublin. Dziś przypominamy tamte wydarzenia.

Najprawdopodobniej największa nawałnica w historii naszego kraju przeszła nad Lublinem przed II wojną światową. Co najmniej kilka osób zginęło, kilkadziesiąt zostało rannych, a część Koziego Grodu legła w gruzach - takie były skutki trąby powietrznej, która pojawiła się 20 lipca 1931 r.

Według niektórych źródeł prędkość wiatru mogła sięgać trudnej do wyobrażenia wartości 500 km/godz. Czy to możliwe? Zdaniem meteorologów, taka siła żywiołu zmiotłaby miasto z powierzchni ziemi. Jednak w archiwum IMGW zachowały się zapiski o lubelskim kataklizmie, o którym rozpisywała się ówczesna prasa.

Czytaj także:
*Burza w Lublinie, 8 lipca 2011: Zalane ulice, kałuże na drogach (ZDJĘCIA)
*Burze nad Lubelszczyzną, rok 2010 (WIDEO, ZDJĘCIA, AKTUALIZACJA)

Jako pierwszy informację o katastrofie podał dziennik ABC z 22 lipca 1931 r. - Ok. godz. 7 ( 20 lipca, w poniedziałek - przyp. red.) wieczorem horyzont od północy pokrył się czarnym kłębem chmur, równocześnie spadł ulewny deszcz w śródmieściu. Od strony Czechówki dał się zauważyć słup ciemny mający przy ziemi kształt leja. Posuwał się szybko w stronę południową. W chwili, gdy znalazł się na przestrzeni łąk nadbystrzyckich i połączył z takim samym słupem czarnym z płd. zachodu powstała trąba powietrzna wysoka na kilkadziesiąt metrów, która wśród przeraźliwych błyskawic i huku piorunów przeszła ul. 1 Maja w stronę Wrotkowa, a napotkawszy stojący na torach zapasowych pociąg z końmi wyścigowymi, oderwała wagony przenosząc je jak igraszkę.

Głos Lubelski, z 23 lipca krzyczał wielkimi tytułami: "Wieczór i noc grozy", "Huragan nad Lublinem", "Część miasta legła w gruzach". Reporterzy relacjonowali: "Autobus miejski wraz z pasażerami został rzucony przez wichurę o ścianę domu i zgnieciony. Pasażerowie odnieśli ciężkie rany. Poważnym uszkodzeniom uległ most prowadzący w kierunku Zamościa. Wszystkie przewody elektryczne i telefoniczne zostały przerwane. Z wielu domów huragan zerwał dachy. Zawaliły się kominy fabryczne. Drzewa w parkach zostały powyrywane z korzeniami. Ludźmi znajdującymi się na ulicach wiatr miotał jak piórkami. Mało tego, nawet samochody i autobusy porywane były przez wichurę. W gruzach legł młyn".

Szlak trąby powietrznej z 20 lipca 1931 roku, to był pas o szerokości 250 - 300 m, ciągnący się przez ok. 20 km przypominał obraz zniszczenia wojennego - informował dziennikarz Głosu Lubelskiego.

Straty po nawałnicy były ogromne. Według pierwszych szacunków Głosu wyniosły 2 mln zł, ale już kilka dni później pracownicy PZU ocenili je na 5 mln zł. Tylko w majątku Tatary straty wyniosły 1 mln. zł. Do Lublina przyjechał wicepremier rządu, aby zorientować się w skali zniszczeń. Lubelski dramat znalazł się na czołówkach gazet. "Straszliwa katastrofa żywiołowa, która dotknęła Lublin wywołała w kraju wielkie przygnębienie" - pisał Głos.

Dziennikarze relacjonujący kataklizm często nazywali wichurę huraganem lub cyklonem "szalejącym nieraz w innych częściach świata, ale o których nigdyśmy w Polsce nie słyszeli". Na podstawie opisu zjawiska meteorolodzy uważają, że była to trąba powietrzna, która jest odpowiednikiem amerykańskich tornad.

Z pogodą bywało gorzej

Z Adamem Kieliszkiem z pracowni monitoringu meteorologicznego w Zakładzie Meteorologii i Klimatoloii UMCS rozmawia Ewa Pajuro

Burze, ulewy, wichury, nawałnice, pioruny, grzmoty, trąby powietrzne, pogodowa apokalipsa - grzmią tytuły w gazetach i na portalach inter-netowych. Czy to, co obserwujemy za oknem, powinno nas martwić? Czy mamy do czynienia z czymś niespotykanym do tej pory?
Ilość opadów nie odbiega zasadniczo od normy. Także obserwowane w innych częściach kraju zjawiska ekstremalne, jak trąby powietrzne występowały już wcześniej, także u nas. Przypomnę na przykład, że w latach 30. ubiegłego wieku trąba powietrzna, która pojawiła się w okolicach Lublina, niszczyła budynki i wywracała wagony towarowe (piszemy o tym na str. 1). Wprawdzie były one drewniane, ale mimo wszystko świadczy to o jej sile.

Chce nam Pan powiedzieć, że bywało gorzej.
Odnotowujemy pewne zjawiska ekstremalne, ale patrząc na dłuższy okres czasu, to nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Większość tych zjawisk ma charakter lokalny. Wcześniej informacja o nich nie docierała do tak wielu osób. Dziś, dzięki mediom, słyszy o nich prawie każdy i może stąd też bierze się przeświadczenie, że dzieje się coś niespotykanego.

Czy na podstawie tych pojedynczych zjawisk występujących lokalnie możemy wnioskować, że nasz klimat się zmienia? Często słyszymy na przykład o globalnym ociepleniu. Czy te ekstremalne zjawiska możemy z nim wiązać?
Trudno określić to jednoznacznie. Od czasu do czasu mamy na przykład dane o większej ilości opadów. Mieszczą się one jednak w przyjętej szerzej normie i dlatego potrzeba dłuższych obserwacji, by to stwierdzić.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widzący
Jeszcze w październiku rynek gwałtownie załamie się i wszystkie indeksy pójdą w dół. Zacznie się od sektora usług i surowców (metali). Ceny paliwa wzrosną drastycznie do tego stopnia, że upadnie mnóstwo małych i trochę mniej średnich firm. Będą problemy z zaopatrzeniem. Wysokie ceny i niedobór na rynku objawią się w postaci pieczywa kosztującego ponad 20 złotych za bochenek. Inwestujcie w złoto i metale ale szlachetne. Dobrą inwestycją będzie posiadanie własnej ziemi. Wbrew pozorom mocno będzie trzymał się funt, a Wielka Brytania będzie dążyć stanowczo do wyjścia z Unii Europejskiej. Stany Zjednoczone całkowicie odsuną się od spraw Europy, pogrążone w większym kryzysie i kolejnej wojnie, która wkrótce zawita do Europy, a wcześniej wyrazi się poważnymi starciami z imigrantami, w tym muzułmańską większością. Będzie już jednak zbyt późno by reagować standardowymi metodami i władze posuną się do poważnych ograniczeń. Polacy znienawidzą policję po tym jak wielu z nich wyjdzie na ulicę i weźmie udział w starciach. Rząd upadnie, załamie się powszechne zaufanie do demokracji. Władzę w Polsce obejmie silny człowiek, który już teraz zaczyna zdobywać niemałą popularność. Dla jego bezpieczeństwa nie mogę zdradzić nazwiska. Będzie miał duże poparcie w tym co robi. Stanie się to na krótko przed agresją naszego sąsiada. Dojdzie do ataków terrorystycznych w tym pierwszego na terenie kraju. Nie będą one jednak przeprowadzone przez ludzi których oskarży władza, co wyjdzie po latach. Jeżeli dojdzie do pierwszych złych prognoz rynkowych, nie wierzcie w zapewnienia, że są tylko przejściowe i nie grożą niczym poważnym. W dalszym wypadku zaopatrujcie się w długoterminową żywność, inwestujcie w dobra materialne i fizyczne, nie ufajcie bankom. Wyjedźcie z miast. Tam zapanuje anarchia: tymczasowa ale niebezpieczna. Nie wyjeżdżajcie za granicę. Nasza sytuacja geopolityczna po raz pierwszy okaże się bardziej dogodna niż w poprzednich epokach. I nie chwalcie się potem tą wiedzą. I tak niewielu to przeczyta. Tak będzie lepiej.
S
Szymon
To jakiś przyklejony komentarz z serwisu z serwisu niewiarygodne.pl kolejny "jasnowidz" obwieścił tam swoje moce...
W
Widzący
12-22 października.
w
wróżenie z fusów
Można się śmiać, niedowierzać ale to wszystko zmierza niestety w takim właśnie kierunku ...pytanie retoryczne - kiedy to nastąpi?
:)
Trochę sprzeczności w radach i sugestiach, ale w sumie ... co wizjoner to lepszy... żeby to jeszcze się kupy trzymało i chociaż te wizje były zbliżone do siebie... a tak prywatnie, to przerażające, że niektórzy mają tyle czasu, żeby tworzyć takie fantazje o godzinie 11 w czwartek.... :)
k
kjhl
wez gościu wyjdź z domu na powietrze
zajmij sie jakos sensowną robotą
i przestań czytać niewiarygodne proroctwa itp bo nie wiadomo kto to pisze
R
Racjonalny
Nie wiem co bierzesz ale bierz połowę
Z
Zymeon - widzący z Lublina
Jeszcze w październiku rynek gwałtownie załamie się i wszystkie indeksy pójdą w dół. Zacznie się od sektora usług i surowców (metali). Ceny paliwa wzrosną drastycznie do tego stopnia, że upadnie mnóstwo małych i trochę mniej średnich firm. Będą problemy z zaopatrzeniem. Wysokie ceny i niedobór na rynku objawią się w postaci pieczywa kosztującego ponad 20 złotych za bochenek. Inwestujcie w złoto i metale ale szlachetne. Dobrą inwestycją będzie posiadanie własnej ziemi. Wbrew pozorom mocno będzie trzymał się funt, a Wielka Brytania będzie dążyć stanowczo do wyjścia z Unii Europejskiej. Stany Zjednoczone całkowicie odsuną się od spraw Europy, pogrążone w większym kryzysie i kolejnej wojnie, która wkrótce zawita do Europy, a wcześniej wyrazi się poważnymi starciami z imigrantami, w tym muzułmańską większością. Będzie już jednak zbyt późno by reagować standardowymi metodami i władze posuną się do poważnych ograniczeń. Polacy znienawidzą policję po tym jak wielu z nich wyjdzie na ulicę i weźmie udział w starciach. Rząd upadnie, załamie się powszechne zaufanie do demokracji. Władzę w Polsce obejmie silny człowiek, który już teraz zaczyna zdobywać niemałą popularność. Dla jego bezpieczeństwa nie mogę zdradzić nazwiska. Będzie miał duże poparcie w tym co robi. Stanie się to na krótko przed agresją naszego sąsiada. Dojdzie do ataków terrorystycznych w tym pierwszego na terenie kraju. Nie będą one jednak przeprowadzone przez ludzi których oskarży władza, co wyjdzie po latach. Jeżeli dojdzie do pierwszych złych prognoz rynkowych, nie wierzcie w zapewnienia, że są tylko przejściowe i nie grożą niczym poważnym. W dalszym wypadku zaopatrujcie się w długoterminową żywność, inwestujcie w dobra materialne i fizyczne, nie ufajcie bankom. Wyjedźcie z miast. Tam zapanuje anarchia: tymczasowa ale niebezpieczna. Nie wyjeżdżajcie za granicę. Nasza sytuacja geopolityczna po
w
wspomnienia
W opowieściach moich przodków zawsze jako anegdota funkcjonowało zdarzenie z tamtych lat o "kobicie", co ją wiatr rzucił razem z miednicą z praniem na dach komórki przy ul. Biłgorajskiej w Lublinie.
Dodaj ogłoszenie