Za kotarą i przy zamkniętych drzwiach. W Lublinie funkcjonuje barowe podziemie [19.03]

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Potajemnie, w nocy i za zamkniętymi drzwiami – tak dzisiaj wyglądają imprezy w lubelskich restauracjach. Mimo trwającej pandemii i widma wysokich kar kolejni przedsiębiorcy decydują się przyjmować gości. Jednak dostać się na imprezę nie jest łatwo.

Jest późny wieczór. Dwóch mężczyzn stoi przed restauracją znajdująca się na jednym z dużych lubelskich osiedli. Lokal sprawia wrażenie zamkniętego. Mimo to jedna z osób puka do drzwi.

– Kto tam? – pyta ktoś z wnętrza.

– My na mecz – odpowiada gość. Drzwi otwierają się. W środku kilka stolików, wszystkie krzesła zajęte. Goście jedzą, piją, oglądają transmisję meczu, rozmawiają. Okna są szczelnie zasłonięte kotarami. Nikt nie ma maseczki.

– Wiem, że mamy pandemię. Wiem, że otwieranie restauracji w takim czasie nie jest za dobre, ale nie mam wyboru – wyjaśnia właściciel lokalu. Od kilku miesięcy jego firma przynosiła straty. Mając do wyboru bankructwo, albo złamanie przepisów zdecydował się na to drugie. Działalność wznowił w styczniu.

– Zorganizowane grupy rezerwują lokal na urodziny, chrzciny, wspólne oglądanie meczów. Goście zwykle umawiają się na konkretną godzinę, wchodzą do środka, po czym drzwi są zamykane. Osoba bez zaproszenia nie zostanie wpuszczona. Zainteresowanie jest duże, do maja mamy każdy weekend zarezerwowany – mówi restaurator.

Imprezy odbywają się w ścisłej tajemnicy. Rezerwują głównie znajomi i osoby sprawdzone. Jak do tej pory nikt nie doniósł do sanepidu.

– Trafiam na fajnych ludzi, którzy potrafią się cicho zachować i nie wszczynają awantur. Mimo to cały czas z tyłu głowy mam myśl, że w każdej chwili może wejść kontrola – przyznaje przedsiębiorca.

Czwarty miesiąc od zamknięcia

Minął czwarty miesiąc, odkąd premier Mateusz Morawiecki ogłosił zawieszenie stacjonarnej działalności restauracji, pubów i kawiarni. Od tego czasu lokale gastronomiczne mogą sprzedawać jedynie na wynos i z dowozem. Mimo to część restauratorów zdecydowało się na otwarcie. Z zakazami radzą sobie wynajmując stoliki na godziny, zatrudniając testerów swoich wyrobów, oferując płatną degustację tortów i ciast lub funkcjonując w tajemnicy.

Za złamanie zakazu działalności kontrolerzy sanepidu mogą nałożyć wysokie kary. Przykłady z kraju pokazują, że nie zawsze są one egzekwowane. Dla przykładu, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu uchylił karę nałożoną na fryzjera, który strzygł mimo obostrzeń.

– Istota rozbija się o fakt, iż sanepid kontrolując firmę opiera swoje działania o rozporządzenie. Policja kontroluje i zawiadamia sanepid, który coraz częściej działa również samodzielnie w drodze niezapowiedzianych kontroli i nakłada w przypadku np. złamania obostrzeń kary administracyjne, w wysokości od 5 do 30 tys. zł – mówi adwokat Piotr Pietraszko.

Przedsiębiorcy odwołują się od nałożonych kar. Powołują się na artykuł 22 konstytucji, która dopuszcza ograniczenie wolności działalności gospodarczej tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny. Jednak, żeby uchwalić taką ustawę rząd musiałby najpierw wprowadzić stan nadzwyczajny.

– Wojewódzkie Sądy Administracyjne często uchylają decyzję sanepidu bądź umarzają postępowania z uwagi na wystąpienie tzw. nieważności postępowania. Dzieje się tak dlatego że rząd nie zdecydował się na wprowadzenie stanu nadzwyczajnego przez co niezgodne z porządkiem prawnym jest wydawanie decyzji przez sanepid w oparciu o akt niższego rzędu niż ustawa. Tej jednakże wprowadzić w obecnej sytuacji nie można – mówi mecenas.

Nie wszystkie sądy podzielają tę argumentację. Tak było w Bydgoszczy, gdzie sanepid nałożył karę na właściciela solarium. Przedsiębiorca odwołał się od tej decyzji, ale ostatnio Wojewódzki Sąd Administracyjny podtrzymał karę. Właściciel będzie musiał zapłacić 10 tys. zł.

Koronawirus groźny tylko w pomieszczeniach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie