Zabójstwo młodzieżowego radnego z Lublina. Jest wyrok w sprawie

Jakub Sarek
Jakub Sarek
- Igor stracił życie, a ja dobre imię i ukochaną osobę - przekonywała dwa tygodnie temu sąd Karolina B. Dzisiaj (23 stycznia) nie było jej na sali w trakcie odczytywania wyroku.
- Igor stracił życie, a ja dobre imię i ukochaną osobę - przekonywała dwa tygodnie temu sąd Karolina B. Dzisiaj (23 stycznia) nie było jej na sali w trakcie odczytywania wyroku. Jakub Steinborn/archiwum / zdjęcie poglądowe
Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosił dzisiaj (23 stycznia) wyrok w głośnej sprawie zabójstwa młodzieżowego radnego z Lublina - Igora K. Oskarżona o ten czyn Karolina B., partnerka mężczyzny, została uznana za winną popełnionej zbrodni i skazana na 15 lat więzienia. Wyrok jest nieprawomocny.

Akt oskarżenia przeciw Karolinie B., 26-letniej prawniczce z Warszawy, wpłynął do sądu w kwietniu ub. r. Kobieta została oskarżona o zabójstwo nożem swojego partnera Igora K., radnego Młodzieżowej Rady Miasta Lublina i studenta prawa na Uniwersytecie Warszawskim. 26-latka tłumaczyła, że śmierć mężczyzny była następstwem nieszczęśliwego wypadku spowodowanego atakiem paniki. Ten z kolei miało wywołać działanie substancji psychoaktywnych. Dzisiaj (23 stycznia) w Sądzie Okręgowym w Warszawie zapadł wyrok w tej sprawie.

- 15 lat pozbawienia wolności to kara adekwatna - powiedziała w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Monika Łukaszewicz, przewodnicząca składu orzekającego.

I dodała, że do zabójstwa doprowadziła toksyczna miłość i patologiczny lęk Karoliny B. przed byciem opuszczoną i samotnością.

Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury, która żądała kary 25 lat więzienia dla oskarżonej. Nie uwzględnił też wniosku obrony, która chciała zakwalifikować czyn jako nieumyślne spowodowanie śmierci.

- Kara 25 lat pozbawienia wolności wymierzana jest za zabójstwo z pobudek zasługujących na szczególne potępienie, z wyjątkowym okrucieństwem. A w tym przypadku chodzi o jeden cios nożem, zadany pod wpływem emocji, choć nie w afekcie - podkreśliła sędzia.

Sąd za mało prawdopodobne uznał tłumaczenia Karoliny B., że do ciosu nożem doszło przypadkiem.

Na ostatniej rozprawie przed wyrokiem matka ofiary apelowała o danie oskarżonej szansy.

- Nie wiedziałam, że tak bardzo potrzebowała pomocy. Prosiła o pomoc, ale nikt jej nie udzielił ani przyjaciele, ani rodzice, ani ja - tłumaczyła wówczas matka Igora.

W jej opinii Karolina była zagubiona:

- Tacy są ludzie o wysokiej wrażliwości. W ten sposób wyruszamy w drogę ku szaleństwu - zaznaczała.

Do tych słów odniosła się sędzia Łukaszewicz.

- Prawem matki jest wybaczać, a obowiązkiem sądu stać na straży sprawiedliwości - mówiła sędzia, cytowana przez PAP. Dodała przy tym, że szansą dla Karoliny, "szansą, której nie dostał Igor", jest to, że żyje.

Z wysokością kary dla oskarżonej nie zgadza się jej obrończyni.

- Sąd dokonał tu w mojej opinii pewnego uproszczenia, a mianowicie dziewczyna plus chłopak plus nóż równa się zabójstwo - powiedziała w rozmowie z PAP.

Ponadto, wystąpi ona o pisemne uzasadnienie wyroku. Obu stronom od werdyktu przysługuje apelacja. Na tę chwilę nie wiadomo czy któraś zdecyduje się na złożenie takiego wniosku do sądu drugiej instancji.

W trakcie odczytywania wyroku Karoliny B. nie było na sali. Przed dwoma tygodniami sąd, na prośbę oskarżonej, wyraził zgodę na jej nieobecność podczas ogłaszania werdyktu.

Do zabójstwa Igora K. doszło w nocy z 29 na 30 kwietnia 2021 r. w jednym z budynków na warszawskim Wilanowie. Jak ustalili śledczy, 21-latek został zraniony w brzuch 15-centrymetrowym ostrzem noża. Mężczyzna został znaleziony na klatce schodowej, w momencie zdarzenia pochylała się nad nim Karolina B. Cios narzędziem okazał się śmiertelny, K. zmarł kilkanaście godzin później w szpitalu.

21-letni Igor K. na co dzień mieszkał w Lublinie, w stolicy studiował na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Był też wiceprzewodniczącym Młodzieżowej Rady Miasta Lublin, piastował stanowisko marszałka Parlamentu Dzieci i Młodzieży Województwa Lubelskiego, zasiadał w Radzie Dialogu z Młodym Pokoleniem, a także w ławach Sejmu Dzieci i Młodzieży.

Karolina B. była członkiem Parlamentu Studentów Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Skończyła prawo, obroniła też licencjaty z kryminologii i historii; pracowała także w gabinecie jednego z dyrektorów w Kancelarii Premiera. Prezesowała fundacji Portia, była wpływową działaczką stowarzyszenia KoLiber. Trenowała szermierkę, uczestniczyła w turniejach szpady sportowej.

Źródło: PAP

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

iPolitycznie - Robert Telus o rozwiązaniu problemu zboża - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie