Zaczynają fazę grupową Pucharu EHF. W lubelskiej hali Globus...

    Zaczynają fazę grupową Pucharu EHF. W lubelskiej hali Globus piłkarze ręczni Azotów Puławy zagrają z duńskim GOG

    know

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Zaczynają fazę grupową Pucharu EHF. W lubelskiej hali Globus piłkarze ręczni Azotów Puławy zagrają z duńskim GOG

    ©fot. oliwer kubus

    W sobotę o godz. 17, meczem w lubelskiej hali Globus z duńskim GOG Handbold, piłkarze ręczni Azotów Puławy rozpoczną fazę grupową Pucharu EHF. Na tym etapie europejskich rozgrywek zagrają po raz drugi.
    Zaczynają fazę grupową Pucharu EHF. W lubelskiej hali Globus piłkarze ręczni Azotów Puławy zagrają z duńskim GOG

    ©fot. oliwer kubus

    Doświadczenie nabyte podczas pucharowych spotkań w poprzednim sezonie ma pomóc puławskiej drużynie w tegorocznej rywalizacji w gronie 16 najlepszych ekip Pucharu EHF.

    Trener Bartosz Jurecki ma jednak powody do zmartwień przed jutrzejszą potyczką. - W zespole mamy doświadczonych zawodników, ale po naszych wynikach w lidze widać, że czasami gramy i zachowujemy się jak juniorzy. W sobotę wyjdziemy na parkiet walczyć i zaprezentować się z dobrej strony - mówi szkoleniowiec, który w poprzednim sezonie walczył jeszcze na boisku, a obecny jest jego pierwszym w roli trenera Azotów.

    Puławianie oblali ostatni sprawdzian przed pucharową potyczką. W Głogowie przegrali bowiem 33:34, ponosząc szóstą porażkę w siedmiu ostatnich meczach na wyjeździe w PGNiG Superlidze.

    - Ciężko nam się gra na wyjazdach. U siebie odnosimy przekonywujące wygrane, a na wyjeździe wygląda to zupełnie inaczej. W Głogowie nie było obrony. Straciliśmy aż 34 bramki, a to znaczy, że graliśmy za mało agresywnie. Wprawdzie sami rzuciliśmy 33 bramki, a mieliśmy jeszcze z 10 niewykorzystanych stuprocentowych sytuacji , to wszystko jednak zaczyna się od obrony - podkreśla Bartosz Jurecki.

    W sobotę chociaż w roli gospodarza, to Azoty zagrają “na wyjeździe” w lubelskiej hali Globus. - Lublin w pucharach traktujemy, jako swoją halę. Znamy już boisko, bramki, układ trybun, więc nie powinno być problemów. Poza tym zawsze była świetna atmosfera i kibice nam pomagali - uważa trener.

    Dużo spokojniejszą głowę przed wyprawą do Polski ma szkoleniowiec GOG Handbold, Nicolej Krickau. Jego zespół w środę wygrał z Lemvig-Thyboron 28:24 i przewodzi tabeli duńskiej ekstraklasy z bilansem 15 zwycięstw, dwóch remisów i trzech porażek.

    Grają szybko i twardo. Musimy się temu przeciwstawić. Popełniać jak najmniej błędów i oddawać, jak najmniej niecelnych rzutów, żeby nie mieli okazji do wyprowadzania szybkich ataków - uważa Jurecki.

    W drugim meczu grupy D hiszpański Fraikin BM Granollers podejmie niemiecki THW Kiel.

    TAK BYŁO PRZED ROKIEM:

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo