Zadłużenie UMCS spadło o ponad 50 mln zł

IL
Tomek Koryszko/Archiwum
Wczoraj na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej po raz ostatni w tym roku zebrał się senat uczelni. Obrady te były o tyle wyjątkowe, że odchodząca ekipa rektorska podsumowywała cztery lata swoich rządów. Burzy podobno nie było. W trakcie spotkania prorektorzy przedstawiali swoje dokonania na przestrzeni lat 2008-2011. Każdy z nich rozliczał się z m.in. z przeprowadzonych inwestycji na uczelni, liczby i efektów badań naukowych czy dostosowania standardów kształcenia do reformy szkolnictwa.

Obecny rektor, prof. Andrzej Dąbrowski przedstawił natomiast tzw. bilans zamknięcia kadencji. To w nim znalazły się informacje dotyczące sytuacji finansowej uniwersytetu jaką rektor zastał, obejmując stanowisko oraz to co po sobie pozostawia. Wynik? Zadłużenie UMCS w trakcie rządów prof. Dąbrowskiego spadło o 54 mln zł.

- W 2008 roku zadłużenie uczelni wynosiło 77 mln zł. Rektor podkreślał, że uczelni groziło wtedy ryzyko utraty płynności finansowej - wyjaśnia Anna Guzowska.

Rektor na początku swojej kadencji musiał zmagać się z m.in przerostem zatrudnienia oraz niską efektywnością w pozyskiwaniu dodatkowych środków finansowania. Władze uczelni, aby ograniczyć zbędne koszty wzięły pod lupę te jednostki, które przynosiły straty. Wśród nich znalazły się m.in. Centrum Nauczania i Certyfikacji Języków Obcych, Centrum Kultury Fizycznej oraz Ogród Botaniczny.

Jednym z kolejnych sukcesów finansowych uniwersytetu jest spadek zadłużenia zewnętrznego, czyli sumy zaciągniętych kredytów. W 2008 r. wynosiło ono 17 mln zł. Natomiast już od 2010 odnotowano nadwyżkę należności nad zobowiązaniami, i w 2011 r. uniwersytet był "na plusie" na ponad 5 mln zł.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pracownik

Szkoda tylko, że w artykule brak informacji, jakim kosztem rektor zredukował zadłużenie uczelni. Proszę obejrzeć infrastrukturę na wielu wydziałach - sale, korytarze i kible z czasów późnego Gomułki. Nauczyciele akademiccy chałturzą gdzie się da, byle dorobić do pensji głodowej i od kilku lat niepodwyższanej. Brakuje papieru toaletowego i papieru do drukarek, komputer jest jeden na trzy, cztery osoby. Za nadgodziny płacą profesorowi mniej niż nauczycielowi w prywatnej szkole. Grupy studentów są tak liczne, że efektywne prowadzenie ćwiczeń jest niemożliwe. Doktorów produkuje się taśmowo, byle tylko dostawać za nich pieniądze z ministerstwa - przez co ten papier już dzisiaj nic nie znaczy. Z powodu braku personelu pomocniczego, bo pan rektor pozwalniał - w kiblach brudno i dach przecieka, a nie ma go komu załatać. To jest nasza uczelnia bez długów. Brawo panie Dąbrowski. Ja też tak bym potrafił.

d
dr Marco

Uwielbiam pianę z toczoną z pyska jak u ciebie w reakcji na moje posty.

E
Ewa

psycholi jak "dr marco" jest coraz więcej

c
c

mam nadzieje,ze to ironia, a nie ślepa wiara.
Wystarczy placic najmniej ile sie da od kilku lat, zwiekszac ilosc studentow w grupach, ciac godziny, utrudniac wydawanie pieniedzy. No i dodatkowo kreatywnie ksiegowac

d
dr Marco

Idzie niż demograficzny, więc zaostrzy się walka na śmierć i życie o żaków. Ciekawie będzie to będzię wyglądać pomiędzy UMCS i KUL, nie wspominając różnej maści Wyższych Szkół Kroju i Szycia

09

najpierw zadłużenie w 2008 77 mln,później 17 w 2011 -plus 5 .Suma 50 mln.A na KUL dalej rozdmuchane inwestycje i długi

J
Jaroslaw_polske_zbaw

szatniarzy i cieciów z dozywotnich etatow i uczelnia wychodzi na powierzchnie.

Dodaj ogłoszenie