Zaskroniec na ul. Czystej. Relacja naszej Czytelniczki (FOTO)

Malwina Stasiak
- Wracając w niedzielę po południu do domu zaparkowaliśmy samochód na ul. Czystej w Lublinie (boczna Wieniawskiej) - napisała do nas nasza Czytelniczka Malwina. - Wysiadamy z dziećmi z samochodu i widzimy pięknego gada zwiniętego w kłębuszek na placu, tuż przed śmietnikiem. Mocno zaskoczeni, ale też i przerażeni, bo przecież nie jest to codzienny widok, obserwujemy naszego gościa.

Kolega pięknie się rozciągnął, jakieś pół metra i sunie w kierunku śmietnika, mija go i chowa się za drzewem - relacjonuje Malwina. - Nie wiemy co to za gadzina: wąż, żmija czy co? Dzwonimy do Straży Miejskiej i czekamy na interwencję. Mija godzina, lunął deszcz, a nasz gość dalej siedzi na drzewie i patrzy się na nas, a my na niego. Dzwonimy jeszcze raz do straży i po kolejnych długich minutach przyjechał pan Bartłomiej Gorzkowski, który zajmuje się wyłapywaniem gadów wszelkiej maści.

Okazało się, że nasz gość to piękny zaskroniec, facet, który najprawdopodobniej dotarł do nas z Czechówki. Musiał pokonać daleką drogę, może pod spodem samochodu, kto to wie? Piękny lecz jakże przerażający dla nas laików, bo przecież nie mamy na co dzień styczności z takimi gadami.

Wszystko skończyło się dobrze. Cała nasza rodzina spędziła prawie dwie godziny na dworze pilnując naszego przybysza. Mąż był ciągle w niego wpatrzony, bo trzeba go było pilnować, córki zaskoczone tak bliskim kontaktem, a ja - no cóż - dalej twierdzę, że nie przepadam za gadami.

Pan Bartek zabrał zaskrońca na kwarantannę, a potem wywiezie go nad Zalew Zęmborzycki. Powodzenia mały! Zaskroniec uratowany.

Pozdrawiamy
Malwina, Marcelina, Michalina i Mariusz Stasiak

***
Macie zdjęcia z tego typu zdarzeń? Chcecie podzielić się z naszymi Czytelnikami opowieścią o swoich przygodach? Przysyłajcie: [email protected]

Na stronie internetowej Kuriera jest dział, w którym możecie publikować swoje teksty i zdjęcia: Z maila wzięte - klikaj i czytaj



Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
malwa6336
nie trzeba współczuć imion bo są piękne,dla Ciebie może nie pozdrawiam
k
kinol
tak
A
Aśka
Jasne, że może się zdarzyć każdemu, tylk jeżeli ma się aspiracje do publikacji w gazecie chociazby najgorszej to wystarczy sprawdzić pisownię.... każdy edytor tekstu ma taki moduł.
Pozdrawiam
Z
Zibi
Mieszkam na Wieniawskiej od lat. Zaskrcńce żyły w parku, dopóki była woda w stawiku. Teraz spuścili wodę, remontują, więc się żywina wyprowadza, nie tylko zaskrońce. Nawet wiewiórki uciekają na cmentarz...
b
bulwers
Współczuję takich imion....ale na temat...
Kto do licha wypuścił artykuł z TAKIM błędem???!!!!
Zalew Zęmborzycki ????????????

Litości.
M
Mario
Zalew Zemborzycki nie jest koło Lublina tylko jest w Lublinie.
M
Mario
Zalew Zemborzycki nie jest koło Lublina tylko jest w Lublinie.
m
malwa6336
Ludzie -zwykła pomyłka w pisowni ,a tu taki szum-każdemu może się zdarzyć.
b
btx
wypuscilem jakies 2 miesiace temu zaskronca w okolicach bystrzycy na nalkowskich, moze to moj franio :D jak go wypuszczalem to byl malutki mial jakies 25cm dlugosci, widac urosl troche :)))
m
mimi
ZĘBORZYCKI - o tempora, o mores!!!
s
s.
zdarzenie miało miejsce na ul. Czechowskiej. Przez kilka minut patrzyła na mnie, a ja na nią. Potem zuaważyła ją moja kotka. Przez prawie trzy minuty usiłowała ową ćmę złapać. Udało się. Po czym ją zeżarła. Z nieszczęsnej ćmy pozostało jedynie skrzydełko. Wywiozę go nad zalew.
r
raj
Albo wylazł z czyjej "kieszeni", albo czekał na Adama i Ewę.
l
litera
Skoro się czepiasz szczegółów, to przeczytaj uważnie w artykule "stoi jak wół" - Zęmborzycki (wprawdzie tak napisany wyraz to jak dwa grzyby w barszczu), ale uznać to należy za zwykłą "literówkę".
o
odrowąż
każdy wąż nosi w sobie szatana
k
kiki
I mamy kolejną elokwencję durnowatego dziennikarzyny. Zalew koło Lublina nazywa się Zemborzycki (od dawnej wsi Zemborzyce), a nie Zęborzycki (od zębów). Kłuje w oczy jak cholera, ale cóż - taki jest poziom dziennikarstwa tego brukowca.
Dodaj ogłoszenie