Zawody motocrossowe w Lublinie. Była walka w błocie (DUŻO ZDJĘĆ)

know
Ponad 150 zawodników (również kobiety) z 10 państw wystartowało w międzynarodowych zawodach motocrossowych w Lublinie. Na torze Bikepark przy ul. Janowskiej rozegrano memoriał ppkł. Zbigniewa Matysiaka, w przeszłości trenera w Klubie Motorowym Cross, współorganizatora zawodów.

Dwudniowe zawody, będące pierwszą rundą cyklu East Motocross Cup, rozpoczęły się w sobotę, ale pierwszego dnia w roli głównej wystąpił deszcz. Długie opady deszczu zamieniły tor w błoto. Warunki do ścigania były naprawdę trudne. Tor nie tylko był śliski, ale zrobiły się na nim głębokie koleiny. Zawodnicy musieli z dużą uwagą pokonywać nawet wydawałoby się łatwe zakręty. Sporym utrudnieniem było również błoto oblepiające motocykle i kombinezony, a jadący z tyłu zawodnicy mieli dodatkowo słabą widoczność, ponieważ ich gogle brudziły się błotem wychlapywanym spod kół poprzedzających zawodników.

Na szczęście w niedzielę nad torem zaświeciło słońce, a na zawodach pojawiło się wielu kibiców. Organizatorzy robili wszystko, aby jak najlepiej przygotować trasę, ale po tak dużych opadach było to niezwykle trudne. Tor wciąż był bardzo wymagający i tym większe słowa uznania należą się najmłodszym, którzy ścigali się w kategorii mini.

Słońce zapewniło fajną, piknikową atmosferę. Fani sportów motorowych, z napojami chłodzącymi w jednym ręku, a kiełbaską z grilla w drugiej, rozsiedli się wokół toru i ze znajomymi śledzili walkę. A ta była bardzo ciekawa.

Najważniejszym wyścigiem była rywalizacja w kategorii PRO, w której jechali najlepsi. W pierwszym starcie wygrał Tomasz Wysocki, chociaż na pierwszym zakręcie (po kilkudziesięciu metrach po starcie zawodnicy wchodzili w zakręt o 180 stopni) stracił kilka pozycji. Później jednak systematycznie odrabiał starty i szybko wysforował się na prowadzenie.

W drugim wyścigu historia się powtórzyła. Wysocki znów po pierwszych metrach jechał za plecami kilku rywali, ale z każdym okrążeniem poprawiał swoją pozycję. Prowadzącego od początku Jaromira Romancika nie był już jednak w stanie dogonić. W klasyfikacji generalnej obaj zgromadzili po 94 punkty.
Zawodnik KM Cross Lublin, Maciej Więckowski ukończył wyścigi na piątej i trzeciej pozycji.

ZWYCIĘZCY POSZCZEGÓLNYCH KATEGORII:

PRO - Jaromir Romancik i Tomasz Wysocki (po 94 pkt.)
MX85 - Piotr Warchoł i Karol Królikowski (po 90 pkt.)
MX65 - Michał Psiuk
Junior - Dmytro Chernov i Piotr Szczepanek (po 94 pkt.)
Licencja B - Robert Szymański
Licencja C - Dawid Babicz
Mini - Bartosz Parka i Borys Dwulat (po 94 pkt.)
Master 50+ - Ryszard Augustyn
Kobiety - Wiktoria Wicińska
Quad - Mariusz Wlaszczyk
Masters - Leon Kozlovskis

W przerwie niedzielnych zawodów atrakcją dla kibiców był wyścig na pitbike’ach, w którym udział wzięli m.in. Piotr Więckowski i... Marek Kępa. Rywalizacji kolegów przyglądali się inni byli żużlowcy Motoru - Jerzy Mordel i Robert Jucha oraz obecny zawodnik lubelskiej drużyny, Paweł Miesiąc.

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
szer. rez.

"autor" tego reportażyku nie potrafi poprawnie napisać skrótu stopnia wojskowego wybitnego sportowca i wielkiego patrioty

A
Arti

Jak można zafundować okolicznym mieszkańcom taki hałas przez cały łikendu.Zamiast ciszy i spokoju ryk silników i spaliny .Dziękujemy organizatorom.Wybory tuż tuż!!!!

G
Gość

Brawo organizatorzy. Popieram budowę toru jeśli nie tutaj to może na górkach czechowskich.

G
Gość

zuk sprzeda teren deweloperom jak bylo z torem na zemborzyckiej

G
Gość

Co z chłopakiem, który miał wypadek w sobotę?

P
Pani A

Jakim prawem robią mi tam hałas Żuk już normalnie nie panuje nad tym wszystkim Najpierw zrobili bicpark gdzie utopili parę milionów, teraz teren zmieniają aby zafałszować tą sprawę? W pobliżu są ogrody działkowe Czy mają zgodę aby im tam hałasować?

t
tak bawi się szlachta

Niech zgadnę: szara eminencja Koziego Grodu w osobie fanatyka smrodziarskich pseudo-sPOrtów dona piątkone, załatwiła, że kosztem zapewne kilkuset tysięcy dodatkowych złociszy wybudowany za wiele milionów bike-park zostanie przerobiony tymczasowo na miejsce do motocrossowych szaleństw ku uciesze kółka wzajemnej adoracji o podobnych zainteresowaniach. Kiedy już znudzi się im ta miejscówka, teren będzie można zagosPOdarować inaczej, np. POd bloki.

Dodaj ogłoszenie