Zbierasz grzyby? Upewnij się, czy są jadalne, aby uniknąć tragicznej pomyłki

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
Siedem osób z woj. lubelskiego zatruło się w zeszłym roku grzybami
Siedem osób z woj. lubelskiego zatruło się w zeszłym roku grzybami unsplash.com/zdjęcie ilustracyjne
Siedem osób z woj. lubelskiego zatruło się w zeszłym roku grzybami. Aby uniknąć tragicznej pomyłki, warto przyjść na dyżur do stacji sanepidu i upewnić się, czy zebraliśmy grzyba jadalnego.

- W czasie dyżurów w stacjach sanitarno-epidemiologicznych można zweryfikować jaki gatunek grzyba zebraliśmy, a sprzedawcom wydawane są atesty na grzyby dopuszczone do obrotu handlowego. Codziennie w wojewódzkim sanepidzie od godz. 7.30 do 15.05 grzyboznawcy są do dyspozycji. Warto skonsultować się z fachowcami, gdy nie jesteśmy pewni, czy zebraliśmy grzyba jadalnego. Bardzo często osoby przywożą nam do oceny grzyby zebrane w swoim ogródku - mówi Magdalena Kaproń z lubelskiego stacji sanepidu.

Dyżury odbywają się w wojewódzkiej stacji sanepidu przy ul. Pielęgniarek, ale także w miejskim sanepidzie przy ul. Uniwersyteckiej (godz. 7.30-12). Lepiej upewnić się, jakie grzyby zebraliśmy, bo co roku zdarzają się ciężkie zatrucia grzybami, które mogą skończyć się nawet śmiercią. W zeszłym roku odnotowano siedem przypadków zatrucia grzybami w woj. lubelskim. U dwóch osób powodem był muchomor sromotnikowy, a u pięciu muchomor czerwony. Nie było żadnego zgonu z tego powodu.

Grzybobranie 2020 w woj. lubelskim. Zobaczcie zdjęcia nadesł...

Przy okazji przypomnijmy najważniejsze zasady bezpiecznego grzybobrania. Po pierwsze grzyby należy umieszczać w przewiewnych koszykach, w żadnym przypadku w reklamówkach foliowych, bo powoduje to zaparzanie i przyspiesza psucie grzybów.

- Zbierajmy wyłącznie te grzyby, co do których nie mamy jakichkolwiek wątpliwości, że są jadalne. Zbieramy grzyby wyrośnięte i dobrze wykształcone, gdyż młode owocniki są najczęściej przyczyną tragicznych pomyłek. Dlatego początkujący grzybiarze powinni zbierać wyłącznie grzyby rurkowe (mają rurki w spodniej części kapelusza), ponieważ w tej grupie nie ma grzybów śmiertelnie trujących i jest dużo mniejsze ryzyko zatrucia - mówi Renata Kunc-Kozioł, dyrektor powiatowej stacji sanepidu w Lublinie.

Jest tylko jeden niejadalny spośród tych, które mają rurki pod spodem kapelusza. To goryczak żółciowy. Jest tak niesmaczny, że wrzucony do potrawy spowoduje, iż staje się niezdatna do spożycia. Podczas grzybobrania zwróćmy szczególną uwagę na gołąbki i gąski, bo często mylone są z muchomorami sromotnikowymi. Z kolei pieczarki leśne lub kanie można łatwo pomylić z muchomorem jadowitym. W tym przypadku koniecznie, pochylając się nad grzybem, należy obejrzeć dokładnie jego trzon, ponieważ śmiertelnie trujące muchomory mają specyficzne zgrubienia znajdujące się w ściółce leśnej lub wręcz w ziemi. Co ważne, muchomory niekoniecznie są czerwone. Są odmiany w kolorze jasnooliwkowym, zielonym, brązowym i białym.

- W przypadku wystąpienia nudności, bólów brzucha, biegunki, podwyższonej temperatury, po spożyciu grzybów, należy wywołać wymioty i jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Pamiętajmy, że przy zatruciach muchomorem sromotnikowym występuje faza pozornej poprawy, po której stan chorego gwałtownie się pogarsza - dodaje Kunc-Kozioł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie