MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Zdecydował gol z 90. minuty. Wisła Grupa Azoty Puławy lepsza od lidera z Kołobrzegu

Marcin Puka
Marcin Puka
(Dzięki zwycięstwu Wisła do strefy bezpośredniego awansu traci zaledwie dwa punkty)
(Dzięki zwycięstwu Wisła do strefy bezpośredniego awansu traci zaledwie dwa punkty) fot. Wisła Puławy
Piłkarze nożni Wisły Grupy Azoty Puławy odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym roku w eWinner 2. lidze. Podopieczni Mariusza Pawlaka pokonali przed własną publicznością lidera tabeli Kotwicę Kołobrzeg 2:1 i wciąż są w strefie barażowej, która powalczy latem o awans do Fortuna 1. ligi.

Kibice Wisły Grupy Azoty liczyli, że po dwóch remisach z Siarką Tarnobrzeg i Radunią Stężyca, ich ulubieńcy w niedzielę wywalczą pierwszy wiosenny komplet punktów. Zdawali sobie sprawę, że będzie jednak o to trudno, ponieważ Kotwica zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Na dodatek zimą poczyniła znaczące transfery. Jednak zespół z nadmorskiego miasta ciut gorzej spisuje się w gościach. O tym, że jest do pokonania, pokazał w tym roku Znicz Pruszków, zwyciężając u siebie z tym rywalem 3:1.

Gospodarze, którzy przystąpili do gry bez pauzującego za żółte kartki Łukasza Wiecha (ale do dyspozycji trenera Wisły Mariusza Pawlaka był już Dawid Retlewski, który odcierpiał karę za kartoniki), chcieli dobrze wejść w mecz. Jednak pierwsze fragmenty gry były spokojne.

Na pierwszy celny strzał czekaliśmy do 8. minuty. Próbę z około 18 metrów Mateusza Klichowicza zdołał jednak odbić Miłosz Garstkiewicz.

Puławianie przeważali i w 26. min. cieszyli się z gola. Z rzutu rożnego centrował Krystian Puton, piłkę odbił jeszcze Robert Majewski, a ostatecznie główką umieścił ją w siatce Przemysław Skałecki.

Miejscowi nadal atakowali. Szansę na pokonanie golkipera miał Robert Janicki, ale uderzał zbyt lekko.

Gdy wydawało się, że piłkarze do szatni zejdą przy skromnym prowadzeniu biało-niebieskich, w końcówce tej odsłony goście wyrównali. Na bramkę uderzał Paweł Łysiak, a futbolówka jeszcze otarła się o Wojciecha Błyszko i zmyliła Błażeja Sapielaka. Tym samym pierwsze 45. minut zakończyło się remisem.

Druga odsłona, tak jak pierwsza, to ataki Wisły. Z dystansu niecelnie uderzał Klichowicz, a główka Skałeckiego przeszła tuż nad poprzeczką bramki Kotwicy. Następnie znów próbował Klichowicz i znów bez efektu.

Czas mijał, a na boisku nie działo się nic ciekawego. Dominowała walka, a obydwie drużyny sprawiały wrażenie zadowolonych z remisu. Brakowało ryzyka, ponieważ nikt nie chciał stracić drugiego gola. Próbowali to zmienić trenerzy, którzy dokonywali zmian w składach, dodajmy niemal w tym samym czasie.

I w nerwowej końcówce gospodarze stworzyli sobie kilka okazji do ponownego objęcia prowadzenia. Mieli je Puton, czy Kargulewicz. Wreszcie w doliczonym czasie gry gola na wagę pełnej puli zdobył Retlewski, któremu asystował inny zmiennik, Kamil Kargulewicz. Później czerwoną kartkę za dyskusję z sędzią technicznym ujrzał jeszcze trener Wisły, ale najważniejsze są trzy punkty.

Teraz przed Wisłą Grupą Azoty wyjazdowe starcie z walczącym o uniknięcie degradacji do trzeciej ligi Zagłębiem II Lubin. Tą konfrontację zaplanowano na 19 marca (niedziela, godzina 14).

Wisła Grupa Azoty Puławy – Kotwica Kołobrzeg 2:1 (1:1)
Bramki: Skałecki 26, Retlewski 90 – Łysiak 43
Wisła Grupa Azoty: Sapielak – Błyszko, Majewski, Bernard, Cheba, Puton, Janicki (67 Ryszka), Skałecki (75 Kona), Klichowicz (88 Kaczmarek), Banach (67 Kargulewicz), Paluchowski (67 Retlewski). Trener: Mariusz Pawlak
Kotwica: Garstkiewicz – Kostkowski, Kosakiewicz (89 Kozajda), Cywiński, Witasik, Obst, Łysiak (66 Goncerz), Sierpina, Nojszewski (76 Kort), Kaczmarek (66 Wolsztyński), Frączczak Trener: Marcin Płuska
Żółte kartki: Paluchowski, Cheba, Skałecki – Kosakiewicz, Frączczak, Witasik, Obst, Wolsztyński
Czerwona kartka: Pawlak (trener Wisły) 90
Sędziował: Rafał Rokosz z Siemianowic Śląskich

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski