reklama

Zimą zwierzyna liczy na pomoc ludzi

Andrzej WojtanZaktualizowano 
Myśliwy Piotr Hys i strażnik łowiecki Henryk Szczygieł systematycznie napełniają paśniki.
Myśliwy Piotr Hys i strażnik łowiecki Henryk Szczygieł systematycznie napełniają paśniki. Andrzej Wojtan
Spadło sporo śniegu, ścisnął mróz - nastał bardzo trudny czas dla dzikiej zwierzyny. Głodne, zziębnięte kuropatwy i bażanty podchodzą do wiejskich zagród w poszukiwaniu pożywienia. Dlatego uczniowie, myśliwi i leśnicy przystąpili do akcji dokarmiania ptaków i zwierząt.

Członkowie Koła Łowieckiego nr 66 "Rogacz" w Gościeradowie każdej zimy, szczególnie gdy jest ostra, pomagają ptakom i zwierzętom zdobyć pożywienie. - W naszym kole jest 62 myśliwych. Każdy ma wyznaczony teren, na którym wykłada pokarm. Obowiązkowo musimy ustawić dwa podsypy dla bażantów i budkę dla kuropatw. Dla saren, zajęcy i dzików zrobiliśmy paśniki. Jeden jest pod opieką dwóch myśliwych, którzy uzupełniają w nim karmę - mówi Marian Berdys, prezes koła.

W środę terenowym gazikiem wraz z myśliwym Piotrem Hysem i strażnikiem łowieckim Henrykiem Szczygłem wyruszyliśmy w teren, by zawieźć pokarm do budek i paśników. W lesie koło Rzeczycy gałęzie drzew uginają się pod ciężarem zlodowaciałego śniegu, samochodem z napędem na cztery koła z trudem docieramy do paśnika w środku lasu. Było jeszcze trochę karmy z poprzedniego dnia i ślady zwierzyny, która korzystała z paśnika. Wyłożyliśmy siano, kukurydzę i sól lizawkę, której sarny i jelenie szczególnie w tym okresie potrzebują. Potem wyprawa do następnych paśników i po drodze do Kraśnika uzupełnianie budek dla kuropatw. Na polach i przy drogach budek jest sporo, ale w niektórych, niestety, nie było śladów kuropatw czy bażantów.

- Z każdym rokiem obserwujemy coraz mniej kuropatw. W niektórych rejonach nie ma ich wcale. Mają wielu wrogów, więc całkowicie wyginęły. Niszczą ich jastrzębie, bezpańskie psy, latem środki chemiczne stosowane na polach, a także kłusownicy - wyjaśnia po drodze pan Piotr. - Teraz ptactwu dodatkowo dokucza ostra zima.

Henryk Szczygieł, strażnik łowiecki od 25 lat, narzeka na kłusowników. Zastawiają wnyki i sidła, w których zwierzyna strasznie się męczy i umiera z wycieńczenia. Dlatego strażnicy i myśliwi codziennie dokonują objazdu terenu i po śladach docierają do miejsc, w których działali kłusownicy.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3