Żłobki Szczęśliwych Maluchów to wyjątkowe miejsca na mapie Lublina

Materiał informacyjny Żłobki szczęśliwych Maluchów

Firma została założona przez Annę Głogowską-Maj i jest niezmiennie przez nią prowadzona od 2009 roku. W chwili obecnej tworzy ją pięć placówek położonych przy ulicach: Tatarakowej 2/1A, Pana Wołodyjowskiego 8, Różanej 8/3A, Kryształowej 13 oraz Berylowej 9A. Na drugą połowę tego roku planowane jest otwarcie szóstej placówki, która będzie zlokalizowana w dzielnicy Ponikwoda. Żłobek obecnie daje zatrudnienie prawie 40 osobom i tworzy 175 miejsc dla najmłodszych mieszkańców Lublina.

Aktualnie prowadzona jest rekrutacja do wszystkich oddziałów żłobka na rok 2021/2022. Można zapisać się przez formularz dostępny na stronie internetowej www.szczesliwymaluch.pl lub telefonicznie – 506-729-261.

Żłobek przy ul. Berylowej 9a posiada jeszcze kilka wolnych miejsc w projekcie realizowanym w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014-2020. Rodzice w ramach projektu „Żłobek Szczęśliwych Maluchów-radosny maluch, aktywni rodzice” mogą skorzystać z bezpłatnej opieki dla swojego Maluszka do końca października tego roku. Wymogi jakie trzeba spełnić to powrót z urlopu macierzyńskiego lub rodzicielskiego na rynek pracy oraz maksymalnie wykształcenie średnie. Wszystkie szczegóły są zawarte na stronie internetowej www.szczesliwymaluch.pl w zakładce BERYLOWA.

Rozpoczęła się również rekrutacja do nowopowstającego żłobka w dzielnicy Ponikwoda Będzie to drugi żłobek prowadzony przez panią Annę Głogowską- Maj finansowany w pierwszym roku ze środków uzyskanych z projektu. Oznacza to, że również tam rodzice mają szansę posyłać swoje dziecko, nie płacąc za to przez pierwszy rok ani złotówki. Zarówno po zakończeniu projektu w żłobku przy ulicy Berylowej oraz na Ponikwodzie, żłobki przejdą na finansowane identyczne, jak w pozostałych placówkach. Szczegóły dotyczące opłat znajdują się na stronie internetowej żłobka.

„Jesteśmy po to, żeby stwarzać miejsca, w których dzieci poczują się bezpiecznie, swobodnie, w których będą szczęśliwe. Miejsca, gdzie będą się bawić, uczyć, usamodzielniać. I powiem nieskromnie, że takich miejsca na mapie Lublina udało mi się stworzyć już pięć”, mówi właścicielka.

W Żłobkach Szczęśliwych Maluchów dość często zdarzają się powroty rodzin z kolejnym dzieckiem, co jest chyba najlepszym świadectwem poziomu pracy w tych placówkach i daje zarówno właścicielce - pani Annie Głogowskiej-Maj, jak i ciociom w żłobkach ogrom satysfakcji. Sama właścicielka niemal w każdej rozmowie powtarza, że marzyła o tworzeniu miejsca, w który dzieci będą mogły poczuć się jak w domu. „Oczywiście nie próbujemy zastąpić dzieciom rodziców, ale też nie bez powodu panie pracujące w naszych żłobkach są nazywane „ciociami”. Pozwala to na zbudowania relacji zarówno z dzieckiem jak i z rodzicem. Na płaszczyźnie między ciocią a rodzicami nie ma miejsca na brak zaufania, na niedopowiedzenia czy konflikty. Ta relacja jest niezwykle ważna, dlatego ogromnie cieszą nas liczne pozytywne informacje zwrotne od rodziców. Oddając pod nasze skrzydła swoje dzieci, dają nam spory kredyt zaufania, więc robimy wszystko co w naszej mocy, by każdy rodzic wychodził od nas spokojny o bezpieczeństwo i rozwój swojego malucha. No i o dobrą zabawę, bo w tym wieku, jak wiadomo, to podstawa. Z resztą wszystkie aktywności, które mają miejsce w żłobku, są oparte o zabawę. Każdego dnia ciocie w swoich grupach prowadzą zajęcia muzyczno-edukacyjne. Może w pierwszej chwili wydawać się abstrakcją edukacja w żłobku, na przykład w grupie maluszków, które mają jeszcze przed sobą swoje pierwsze urodziny, ale zapewniam, że serce rośnie, gdy patrzy się na efekty i radość dzieciaków, gdy odkrywają nowe rzeczy, uczą się nowych umiejętności. Sekretem jest umiejętność dostosowania formy zajęć do wieku dzieci. Zachęcam do odszukania naszej strony internetowej www.szczesliwymaluch.pl lub profilu na facebooku a sami się państwo przekonają, jak wielką kreatywnością wykazują się ciocie w naszych żłobkach i ile frajdy każdego dnia mają dzieciaki dzięki ich pomysłom. Na przykład w kwietniu w każdej z naszych placówek dzieci obchodziły Dzień Ziemi. Z tej okazji uczyły się na przykład segregacji śmieci, dbania o zieleń i zwierzęta, oszczędzania wody. Posadzonych zostało sporo roślin, powstało też mnóstwo prac plastycznych związanych z naszą planetą. Oprócz oczywistych świąt, które zna każdy z nas, jak Boże Narodzenie, Wielkanoc, Dzień Mamy, Dzień Taty itd. obchodzimy również święta nietypowe, jak Dzień Czekolady, Dzień Pizzy, Dzień Dinozaura czy Dzień Niezapominajki. Wielkie emocje u dzieci wywołują również zabawy sensoryczne. Proszę mi wierzyć, że pomimo brudnych ubrań, które oddajemy rodzicom do wyprania po takich zajęciach, nikt nie ma do nas o to pretensji, bo rodzice wiedzą ,jak wielką frajdę miały ich pociechy.”

Oczywiście nie jest tak, że każdy dzień jest idealny, że wszystkie dzieci mają super humor, apetyt i po dwóch minutach zasypiają. W to chyba nikt by nie uwierzył. Dlatego tak ciężko jest znaleźć odpowiednie osoby do tej pracy. Nie każdy się nadaje, nie każdy czuje w sobie powołanie do pracy z dziećmi, a bez tego nie da się długo pracować w tym zawodzie. Trzeba mieć świadomość tego, że dzieci też mają prawo mieć zły dzień, mają prawo być w złym humorze, mają prawo być smutne a każde zabranie przez inne dziecko ulubionej zabawki może być postrzegane jako największa tragedia i powód do rozpaczy. Dlaczego? Bo maluchy nie potrafią sobie jeszcze poradzić z emocjami, nie do końca rozumieją co i dlaczego czują. I tu właśnie ważne jest podejście osób pracujących w takich placówkach. Ciocie w żłobu są po to, żeby przytulić, żeby wytłumaczyć, uspokoić, otrzeć łezkę, wziąć na ręce.

Jeśli chcecie jako Rodzice pomóc w pełni rozwinąć skrzydła swoim dzieciom, by z odwagą i ciekawością świata wkraczały w kolejne progi swojej edukacji, zapiszcie je do Żłobka Szczęśliwych Maluchów.

Dodaj ogłoszenie