Zmarł Władysław Stefan Grzyb. W chwili śmierci miał 86 lat

    Zmarł Władysław Stefan Grzyb. W chwili śmierci miał 86 lat

    Zdjęcie autora materiału

    Piotr Nowak

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    Zmarł Władysław Stefan Grzyb. W chwili śmierci miał 86 lat

    ©Anna Kurkiewicz/archiwum

    Odszedł rodowity lublinianin - Władysław Stefan Grzyb. Był jedynym w Polsce klikonem i wytrwałym działaczem społecznym.
    Zmarł Władysław Stefan Grzyb. W chwili śmierci miał 86 lat

    ©Anna Kurkiewicz/archiwum

    Władysław Stefan Grzyb urodził się w 1932 r. Prawie całe życie spędził na Starym Mieście. Był jedynym w Polsce klikonem, czyli krzykaczem. Posiadał głos o udokumentowanej sile 86,2 decybela. W ciągu minuty potrafił wykrzyczeń 70-100 słów oracji.

    Z jego inicjatywy zorganizowano pierwszy w Lublinie przegląd hejnałów miejskich, który od 1996 r. urósł do rangi ogólnopolskiej imprezy.

    - Był człowiekiem bardzo energicznym, bezkompromisowym i upartym w dochodzeniu do sukcesu – tak wspomina go Stanisław Stępień z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Hejnałów Miejskich z siedzibą w Lublinie.

    Był inicjatorem odbudowy grobu powstańców styczniowych na cmentarzy przy ul. Lipowej oraz powrotu na Bramę Krakowską obrazów Matki Bożej i św. Antoniego – patrona miasta.

    Władysław Stefan Grzyb zmarł w wieku 86 lat. Lubelski krzykacz spocznie na cmentarzu przy ul. Lipowej.

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W latach 2007 do 2016 byłem za granicą. W Lublinie zjawiałem się w dniu 01 listopada na święto

    Szrama (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    zmarłych. Zawsze spotykałem Pana Władzia z puszką na cmentarzu jak zbierał finans na odbudowę nagrobków. Jakby nie było takie spotkania i krótkie rozmowy :' co słychać, jak leci " dawały radość i...rozwiń całość

    zmarłych. Zawsze spotykałem Pana Władzia z puszką na cmentarzu jak zbierał finans na odbudowę nagrobków. Jakby nie było takie spotkania i krótkie rozmowy :' co słychać, jak leci " dawały radość i pozostawiły wspomnienia na lata. Żyj wiecznie poza naszym światem Panie Władziu. Co jak co ale miłość do Lublina a zwłaszcza do Starego Miasta wyssał z mlekiem matki. Zegnaj w pokoju.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    b

    miś (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

    w sumie to nie wiadomo po co był ale szkoda,że go już nie spotkamy

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zasłużony człowiek dla Lublina a mieszkał bardzo skromnie w malutkim pokoiku.

    Taka prawda (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Wszystko tylko ładnie wygląda w TV i gazetach prawda okazuje się zupełnie inna i brutalna.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mój Boże toż to ikona Lublina...

    Adam (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Tak tak ikona Lublina i jego prawdziwy ambasador. Szkoda wielka szkoda, wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie a światłość wiekuista niechej mu świeci [☆]

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Banan

    Victima (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 9

    Banan jak przyjdziesz na pogrzeb to ci łeb spadnie złodzieju jeden.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Debilu tu właśnie przegiełeś...

    Piotr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Zgłaszam doniesienie do prokuratury, a i twoje IP już znam.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    O tym się mówi

    Pogrzeb Władysława Stefana Grzyba. Lublin pożegnał klikona

    Pogrzeb Władysława Stefana Grzyba. Lublin pożegnał klikona

    Remont ul. Grygowej na finiszu. Zobacz nowe wiadukty

    Remont ul. Grygowej na finiszu. Zobacz nowe wiadukty

    Tragiczny wypadek Polaków z okolic Hrubieszowa w Holandii

    Tragiczny wypadek Polaków z okolic Hrubieszowa w Holandii