Zmarła właścicielka przytuliska dla zwierząt w Rachowie

Sandra Michalewska
Renata Olszewska z psami w przytulisku
Renata Olszewska z psami w przytulisku SM
Udostępnij:
Po ciężkiej chorobie zmarła Stanisława Olszewska, właścicielka przytuliska dla zwierząt w Rachowie Starym.

Lubelska Straż Ochrony Zwierząt apeluje do wolontariuszy o pomoc w opiece nad zwierzętami.

Stanisława Olszewska od kilku miesięcy zmagała się z rakiem. Przeszła operację i została wypisana ze szpitala. Po kilku dniach jej stan zaczął się pogarszać. Trafiła do Centrum Onkologii w Lublinie.

Kilka dni temu właścicielka przytuliska opuściła szpital i przebywała u siostry w Krośnie. W piątek nad ranem Stanisława Olszewska zmarła. - Dzisiaj o 3 nad ranem dostałam telefon od cioci, że mama nie żyje - mówi zrozpaczona Renata Olszewska, córka właścicielki przytuliska.

Pogrzeb odbędzie się najprawdopodobniej w poniedziałek. Na czas wyjazdu Renaty Olszewskiej pilnie poszukiwani są wolontariusze do opieki nad zwierzętami. Wszyscy chętni proszeni są o kontakt telefoniczny z Lubelską Strażą Ochrony Zwierząt pod nr tel. 512 085 286.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

x
xzc
lecz się pało
x
xzc
lecz się pało
k
kotopies2
Zmarła, to osoba godna podziwu i oby po drugiej stronie tęczy znalazła lepszy świat. Mam nadzieję, że znajdą się ludzie, którzy godnie będż kontynuować to, co robiła dla zwierząt. Natomiast problem nadpopulacji zwierząt to zupełnie inna sprawa. Kiedy trwały prace nad ustawą o ochronie zwierząt, liczyłam, że znajda się w niej regulacje prawne ograniczajace proceder bezmyślnego i wyłącznie zarobkowego rozmnażania w Polsce kotów i psów. Ale się rozczarowałam. A przecież wystarczyło przenieśc do naszej ustawy przepisy z cywilizowanych krajów europejskich czy USA. Jeśli nie zostanie do prawnie uregulowane, nigdy nie uda sie zlikwidować problemu bezpańskich zwierząt i przepełnionych schronisk. Na wsiach - wszystko pozostawia się naturze a potem tradycyjnie: topienie, zkopywanie żywcem całych miotów albo rozdawanie sąsiadom. Chociaż coraz częściej to na wsiach powstają "rozmnażalnie" aktualnie modnych rasowych psów. W takich fabryczkach psy traktuje sie jak inne zwierzęta chodowlane (np.kury). Jedyny cel: maksymalny zysk - minimalnym kosztem. W miastach jest trochę lepiej ale nadal kwitną "blokowe" hodowle szczególnie modnych małych ras. Organizacje prozwierzęce są bezradne wobec braku regulacji prawnych chroniących zwierzęta. I my uważamy się za Europejczyków! Jesteśmy ciągle skansenem europejskim.
E
Elżbieta
mam ochotę przetopić na smalec ciebie rabinie bo szkoda powietrza żebys nim oddychał polecę cię dobremu hyclowi!!!!!!!!!!!
rabin
z pieskami nie ma problemu, znam kilku hycli,przerobią na smalec błyskawicznie
g
gość
Wspaniała kobieta - nich jej ziemia lekką będzie! Wyrazy współczucia dla rodziny śp.Stanisławy Olszewskiej.
f
folkatka
Wspaniała osoba.
G
Gość
coraz częściej odnoszę wrażenie, że rozsądek i ludzie to sprzeczność
g
gra
Ludzie jako istoty rozumne powinny kontrolowac rozmnazanie psow i kotow zamiast tloczyc biedne zwierzeta w przytuliskach.
Zwierzat przybywa, przytulisk przybywa i problem rosnie.
Gdzie sie podzial zdrowy rozsadek??????????
a
a;p
Niech jej ziemia lekka bedzie,wyrazy wspolczucia dla rodziny,oby bylo wiecej takich ludzi jak pani Stanislawa
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie