Znana piosenkarka Beata K. przyznała się do jazdy pod wpływem alkoholu

Tomasz Nieśpiał
Anna Kurkiewicz/archiwum
Udostępnij:
Dwa lata więzienia grozi liderce zespołu Bajm. Policja twierdzi, że jechała po warszawskim Mokotowie wężykiem.

Do zdarzenia doszło w środę późnym wieczorem na warszawskim Mokotowie. Około godziny 20 aleją Niepodległości w stronę Śródmieścia jechało ciemne bmw. Sposób, w jaki poruszało się auto wzbudził niepokój 26-letniego kierowcy volkswagena.

– Mężczyzna zauważył, że osoba kierująca bmw wielokrotnie przecinała oś jezdni stwarzając zagrożenie na drodze. To wyglądało jak jazda wężykiem – mówi „Kurierowi” podkomisarz Robert Koniuszy, rzecznik prasowy mokotowskiej policji.

W związku z powtarzającymi się niebezpiecznymi manewrami wykonywanymi przez kierowcę luksusowego auta, w okolicach skrzyżowania al. Niepodległości z ul. Batorego, 26-latek postanowił uniemożliwić dalszą jadę bmw.

– Zajechał mu drogę dokonując obywatelskiego zatrzymania – relacjonuje podkom. Koniuszy.

Kiedy na miejsce przybyła policja, okazało się, że za kierownicą auta siedziała Beata K., wokalistka zespołu Bajm. Badanie alkomatem wykazało, że 61-letnia kobieta miała około dwóch promili alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali jej prawo jazdy, a auto przekazali wskazanej przez nią osobie.

W czwartek Beata K. pojawiła się na mokotowskiej komendzie. Piosenkarka usłyszała zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu.

– Podczas przesłuchania przyznała się do winy, ale odmówiła składania wyjaśnień – informuje Robert Koniuszy z mokotowskiej policji.

Poza zatrzymaniem prawa jazdy, policjanci nie zastosowali żadnych środków zapobiegawczych wobec piosenkarki. Natomiast szczegóły sprawy ma wyjaśnić trwające już śledztwo. Wiadomo, że funkcjonariusze m.in. analizują trasę, którą miała pokonać pod wpływem alkoholu wokalistka. - Zbieramy dowody w tej sprawie, sprawdzamy monitoring i zbieramy relacje świadków. Kierująca na pewno nie uniknie odpowiedzialności - zapewnia podkomisarz Robert Koniuszy.

O komentarz w tej sprawie zwróciliśmy się do menadżerów piosenkarki. Jednak nie odebrali od nas telefonów i nie odpisywali na esemesy. Po południu na facebookowym profilu wokalistki ukazał się za to komunikat w tej sprawie.

„Z całego serca żałuję tego, co się wczoraj wydarzyło. Bardzo się tego wstydzę.Wiem, że muszę ponieść konsekwencje tego, co się stało. Jestem na to gotowa” - napisała piosenkarka.

Za jazdę pod wpływem alkoholu piosenkarce grozi nawet dwa lata więzienia.

Beata K. to rodowita lublinianka. Od lat związana jest z zespołem Bajm, ale równolegle prowadzi też solową karierę. Wylansowała takie przeboje jak „Biała armia”, „Co mi Panie dasz”, czy „Szklanka wody”. Ostatnio zaangażowała się w projekt „Miasto muzyka”, w ramach którego polscy wokaliści opowiadają muzycznie historie swoich rodzinnych miast. W maju tego roku premierę miała jej Biografia „Beata. Gorąca krew”.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Trzaskowski zarobił mniej niż wiceprezydenci Warszawy

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie