reklama

Zoo Poznań: Jak czuje się dziewięć tygrysów uratowanych z nielegalnego transportu do Rosji? Wpłat na ich ratowanie przybywa

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz
Zaktualizowano 
Dziś tygrysy: Merida, Toph, Gogh, Aqua, Softi, Kan i Samson, bo tak nazwali je pracownicy zoo, dochodzą do siebie. Wszystkie są nerwowe i potrzebują odpoczynku, ale każde pokazuje inne cechy charakteru. Zoo Poznań
Tygrysy w Człuchowie spragnione są miłości, ale nie potrafią jeść z ziemi. Nauczone są, że na przysmak trzeba zasłużyć. Z kolei siedem tygrysów poznańskich - trzy samice i czterech samców - powoli dochodzi do siebie. Są nerwowe i zestresowane. Pracownicy zoo wciąż są niespokojni o stan zdrowia dwóch - Softi i Aqua. Tak samo niespokojni o los zwierząt są przyjaciele zoo. W poniedziałek lista darczyńców wynosiła 190 stron. Dzięki ich wpłatom udało się zebrać milion złotych. We wtorek lista zwiększyła się do... ponad 500 stron. - Trwa liczenie, jesteśmy przeszczęśliwi - mówią pracownicy zoo.

Sąsiedzi poznańskiego ogrodu zoologicznego przynoszą pracownikom zoo ciasta i kanapki. Miłośnicy kotów ślą życzenia, pluszowe maskotki, robią sobie zdjęcia z plakatami, rzeźbami tygrysów i oznaczają poznańskie zoo. Tysiące osób dokonują mniejszych i większych wpłat na konto ogrodu zoologicznego.

Czytaj: Na ratowanie tygrysów z poznańskiego ogrodu zoologicznego zebrano już milion złotych

Lista darczyńców ma ponad 500 stron

Od tygodnia cała Polska żyje historią dziewięciu tygrysów, które zostały uratowane przez pracowników poznańskiego ogrodu zoologicznego. W poniedziałek na koncie zoo był milion złotych, a lista darczyńców wynosiła 190 stron. We wtorek stron przybyło, aż do ponad 500!

Czytaj:

W pomoc włączyło się wiele osób i firm. Także grupa poznańskich grafików z Jeżyc stworzyła plakat cegiełkę "Ratuj Tygrysa TEJ". Za wpłatę 100 zł bezpośrednio na rzecz poznańskiego zoo można otrzymać taki pięknie wydrukowany plakat stworzony specjalnie w odpowiedzi na potrzebę ratowania tygrysów. Udało im się już zebrać 10 tys. złotych. Więcej o akcji: TUTAJ.

Zwierzęta czekała pewna śmierć, jechały z Włoch do Rosji, utknęły jednak na granicy polsko-białoruskiej. Z dziesięciu żywych pozostało dziewięć. Dziś dochodzą do siebie w poznańskim zoo. Jak wydobrzeją, trafią do ośrodka APP Adwokatów Zwierząt w Hiszpanii.

Tygrysy w Czułchowie mrużą oczy i mruczą

Mija kolejna doba, gdy w poznańskim zoo przebywa nadprogramowo siedem wycieńczonych, skrajnie zestresowanych tygrysów, które otarły się o śmierć. Dwa trafiły do prywatnego zoo w Czułchowie - Canpol Odejewski. Ich stan z dnia na dzień jest coraz lepszy, jednak wciąż niektóre są na granicy życia i śmierci.

Polecamy: Tygrysy już bezpieczne w poznańskim i człuchowskim zoo. Jak przebiegał ich transport? O szczegółach akcji

– Są u nas dwa samce. Nazywamy je małym i dużym tygryskiem. Mimo początkowej euforii z ich dobrej kondycji dziś wiemy, że zarówno stan zdrowotny, jak i psychiczny jest zły.

Są smutne i bardzo wychudzone. Widać, że nie były karmione. Mają nieproporcjonalnie duże głowy do reszty ciała, widać ich kręgosłupy. Są zbyt spokojne, za grzeczne

– opowiada Izabela Odejewska, właścicielka zoo w Człuchowie.

– Duży tygrys jest złakniony kontaktu z człowiekiem, chce zasłużyć sobie na naszą miłość. Widać, że obydwa były trenowane, by zasłużyć na jedzenie, dlatego nie jedzą z ziemi. Uczymy je, by odzyskały swoją naturę. Cieszymy się, że już robią normalną kupę, mrużą oczy, przeciągają się, co jest oznaką relaksu. Wcześniej się śliniły i ziewały, co było oznaką nerwów – dodaje.

Sprawdź też:

Zdaniem Izabeli Odejewskiej przed zwierzętami długa droga, by wydobrzały.

Niespokojni o stan zdrowia Softi i Aqua

Nad zdrowiem poznańskich tygrysów czuwa Jarosław Przybylski, lekarz weterynarii z poznańskiego ogrodu zoologicznego, który nadzorował akcję ratunkową spod polsko-białoruskiej granicy.

– Zwierzęta leżały w skrzyniach na twardym podłożu. Były brudne od moczu i odchodów, miały odleżyny. Nie spotkałem się z tak niehumanitarnym przewozem zwierząt

– wspomina.

Dziś Merida, Toph, Gogh, Aqua, Softi, Kan i Samson, bo tak nazwali je pracownicy zoo, dochodzą do siebie. Wszystkie są nerwowe i potrzebują odpoczynku, ale każde pokazuje inne cechy charakteru.

Kan jest ostrożny i nerwowy, Gogh z odgryzionym uchem jest depresyjny, Toph to gaduła, a Samson to z kolei komediant, który już tarza się na plecach, więc czuje się zrelaksowany w poznańskim zoo.

- Samson nerwowo reaguje na różnego rodzaju grabie czy łopaty, potrafi przeskoczyć z jednego końca pomieszczenia na kraty i się na nich uwiesić - mówią pracownicy zoo.

Zobacz:

– W najgorszej kondycji jest Aqua i Softi – mówi Jarosław Przybylski. – Tygrysica Softi jest w antybiotykoterapii, może mieć zapalenie górnych dróg oddechowych, zachowuje się dziwnie: jedynie je i śpi całe dnie. Z kolei tygrys Aqua, który przebywa w tzw. akwarium, jest słabej kondycji psychicznej. Wykazuje zachowania nietypowe dla tych zwierząt – opowiada.

Aqua to tygrys, który był praktycznie siłą wciśnięty w skrzynię, w której był transportowany. Po uśpieniu tygrysa pracownicy zoo musieli się natrudzić, by wyciągnąć zwierzę i nie połamać mu kończyn.



We wtorek w zoo odbyła się też kontrola dobrostanu zwierząt przeprowadzona przez doktor Hester, weterynarz AAP Adwokatów Zwierząt. - Doktor Hester oceni dobrostan zwierząt i stwierdzi, kiedy będą mogły być zabrane do Hiszpanii - mówi Ewa Zgrabczyńska, dyrektorka zoo.

Zobacz fantastyczne zwierzęta w naszych lasach:

Wielkopolska: Fantastyczne zwierzęta w naszych lasach. Zobac...

Sprawdź też:

Dobrostan zwierząt. Co już wiadomo o tej pomocy dla rolników?

Wideo

Materiał oryginalny: Zoo Poznań: Jak czuje się dziewięć tygrysów uratowanych z nielegalnego transportu do Rosji? Wpłat na ich ratowanie przybywa - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aleksandra

Smutna historia, fajnie że są jeszcze ludzcy ludzie.

m
miki

Najlepiej jakby mogły zostać w Polsce i nigdzie ich juz nie przewozić. Dość człowiek im zaszkodził.

a
anka

Wożenie tych zwierząt gdziekolwiek będzie barbarzyństwem. Ludzie wpłacają pieniądze, ale czy ktoś to będzie kontrolować na co zostaną przeznaczone? Straszne jest to wszystko. Człowiek to jednak bestia. Te zwierzęta powinny być dzikie i żyć w swoich naturalnych warunkach, a nie zasługiwać na jedzenie, bać się ruchów człowieka, mieć depresję, itd.

G
Gość
5 listopada, 17:15, Gostka:

Dlaczego wszyscy przejmują się tymi tygrysami zajadając się kurczakami czy wieprzowina... :(

Gotka ja nie jem kurczaków i wieprzowiny,więc nie pisz wszyscy ok ?

G
Gość

Kochajmy zwierzęta,nasza miłość do nich świadczy o naszym uduchowieniu

G
Gość
5 listopada, 17:15, Gostka:

Dlaczego wszyscy przejmują się tymi tygrysami zajadając się kurczakami czy wieprzowina... :(

Nie każdy je mięso

G
Gość

to budujące,że jest tyle dobrych ludzi a nie tylko pisiory...

G
Gostka

Dlaczego wszyscy przejmują się tymi tygrysami zajadając się kurczakami czy wieprzowina... :(

G
Gość

no i co tam opowiada ten tygrys?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3