ZTM Lublin: Na razie nici z ekspresowej linii nr 46 Czechów - Czuby

Małgorzata Szlachetka
Ul. Sowińskiego jest permanentnie zakorkowana w godzinach szczytu. Pomóc miało uruchomienie nowej linii komunikacji
Ul. Sowińskiego jest permanentnie zakorkowana w godzinach szczytu. Pomóc miało uruchomienie nowej linii komunikacji Anna Kurkiewicz
Udostępnij:
Nowa linia komunikacji miejskiej nr 46 miała być szybkim połączeniem Czechowa z Czubami. Teraz upomina się o nią zarząd dzielnicy Wieniawa.

Chodzi o rozwiązanie problemu wąskiego gardła, jakim jest permanentnie zakorkowana w godzinach szczytu ulica Sowińskiego.

Linia nr 46 miała umożliwić szybkie przemieszczenie się między północnymi i południowymi dzielnicami. Kursowałaby następującymi ulicami: Paderewskiego, Choiny, Elsnera, al. Kompozytorów Polskich, al. Smorawińskiego, Poniatowskiego, Sowińskiego, Głęboką, Filaretów do pętli Widok.

Zarząd Transportu Miejskiego zapowiadał, że nowe połączenie zostanie uruchomione po zakończeniu przebudowy ulicy Sowińskiego. Wiadomo jednak, że takiej inwestycji nie będzie, bo zdecydowanie zaprotestowali okoliczni mieszkańcy. Nie chcieli mieć tuż pod oknami ruchliwej, czteropasmowej ulicy. Duże kontrowersje wzbudziła też perspektywa wycinki drzew rosnących wzdłuż Sowińskiego.

Zarząd dzielnicy Wieniawa wysłał tymczasem do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka pismo, w którym prosi o uruchomienie linii nr 46. Połączenie miałoby się stać alternatywą dla podróży samochodem. „Mamy nadzieję, że Zarząd Transportu Miejskiego podejmie odpowiednie działania, w myśl propagowanego aktualnie hasła „Lublin Miasto dla Ludzi” - czytamy w piśmie zarządu dzielnicy.

Co na to Zarząd Transportu Miejskiego? - Uruchomienie takiego połączenia przy obecnym układzie drogowym straciłoby swoją podstawową funkcję i największy atut, czyli szybki przejazd - podkreśla Justyna Góźdź, rzeczniczka ZTM. - W godzinach szczytu czas przejazdu pomiędzy przystankami Kiepury a UMCS sięga nawet do pół godziny -tłumaczy rzeczniczka.

Sprawa nie jest jednak całkowicie przegrana, ZTM nie wyklucza uruchomienia linii nr 46 w „dłuższej perspektywie”. - Takim horyzontem czasowym będzie np. budowa buspasów na Al. Racławickich, ul. Głębokiej czy Lipowej - mówi Góźdź.

Na pewno nie stanie się to w lutym 2016 roku, kiedy wejdzie w życie drugi etap rewolucji w komunikacji miejskiej. Wtedy ma zostać np. uruchomiona nowa linia nr 38 relacji Węglin - Kruczkowskiego.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

f
fider
Ciekawe założenia, ale czy Lublin na pewno jest odpowiednim miastem do ich zastosowania? Po nieco śmielszej i dłuższej analizie śmiało można stwierdzić, że zdecydowanie NIE... ale pomarzyć można
f
fider
W teorii ciekawy pomysł realnie nie sprawdzi się w naszym mieście :P
o
okik
Właśnie niestety takich planistów jest pełno. Siedzą przed komputerem, bazują na książkowych teoriach i próbują błysnąć nowatorskimi rozwiązaniami. Zdarza się, że bardziej ambitni pofatygują się na miejsce i poobserwują sytuację. Niestety są oni z reguły zamknięci na najprostsze projekty oraz postulaty mieszkańców. Z roku na rok coraz lepiej widać, jak bardzo zwykła codzienność rozmija się z marzeniami wielkich "speców".
Znam kilku ludzi, którzy mieli genialne rozwiązania popierane przez sąsiadów z dzielnicy, ale takich się od razu "ścina", projekt trafia do szuflady, bo lepiej zastosować "nowoczesne, europejskie i sprawdzone rozwiązania" - efekty znamy :D
i
i nie grzmisz
Uwazasz ze wiekszosc kierowcow jedzie tylko z punktu a do punktu b? To jestes w bledzie. Oddalem samochod na przeglad na 1 dzien i korzystalem z komunikacji miejskiej. Podroz z czubow na spoldzielczosci pracy zajela mi ponad 1h w smierdzacym autobusie w ktorym nie bylo miejsca i kosztowala mnie 4zl. W tym czasie spokojnie przejechalbym ten odcinek samochodem a po drodze jesszcze napilbym sie kawy. Ba podroz ze spoldzielczosci pracy na tatary zajela mi 40 minut (2 przesiadki po drodze) + moje zdziwienie ze 39 jedzie na melgiewska (gdzie przynajmniej przez 15 poprzednich lat jezdzilo na ul. turystyczna). Generalnie - jak ktos jedzie z pracy do domu, autobus byc moze bylby okej (pod warunkiem ze ma bezposredni) w kazdym innym wypadku unikanie komunikacji miejskiej jest jedynym sensownym rozwiazaniem... no chyba ze ktos ma sporo czasu do stracenia i nie spieszy sie do domu. Jezeli ktos ma wiecej spraw do zalatwienia w roznych punktach miasta... komunikacja miejska to swietny sposob by ograniczyc ilosc wizyt z 5 do 1. Pozdrawiam
z
zdziwiony
Na Armii Krajowej jeździ jedna linia? Super, którą masz na myśli - 159, 14, 19, 57, 26, 54, 153, 909 czy 950? :)
Q
Qavtan
Czy Sowińskiego i Spadochroniarzy mogłyby być jednokierunkowe dla ruchu ogólnego? Wtedy na Sowińskiego moglibyśmy mieć BUS pas, a może nawet dwa bez wycinania drzew.
Q
Qavtan
Przykro się stało, że zaprojektowane jako całość Miasteczko Akademickie stało się miejscem przelotowym.
Miasteczko Akademickie to jest pomysł architektoniczny. Zaplanowano je w taki a nie inny sposób, jest cennym wzorem. Musimy o tym pamiętać.

To, że mamy korki, to wina leniwych ludzi wożących samych siebie w autach osobowych.

Popieram mieszkańców ul. Sowińskiego, bo w mieście powinny być drzewa, a nie szerokopasmowe drogi.
Q
Qavtan
Zweryfikuj swoją wypowiedź w czasie ferii studenckich.
Jestem pewien, że się zdziwisz.

Korki tworzą kierowcy aut, którzy jeżdżą w pojedynkę. 100 osób w autobusie to norma, ale 100 aut na ulicy Sowińskiego, to korek.
Q
Qavtan
Warto postulować likwidację zatok autobusowych na ul. Sowińskiego.
Dzięki temu autobusy nie traciłyby czasu na włączanie się do ruchu.
Autobusy zatrzymując się na ulicy regulowałyby też ruch dzięki czemu piesi i ruch z ul. Radziszewskiego mogliby się poruszać.
Stające na ulicy autobusy to także ułatwienie dla pasażerów którzy wysiadają - łatwiej im przejść na drugą stronę jezdni.
Skoro nie ma BUS-pasów to trzeba innymi sposobami premiować ruch komunikacji zbiorowej.
I
Inż. PP..
Sama linia 9 nie była pospieszna, tylko jej kursy bisowe- osobna, przyspieszona linia 9-bis kursująca w latach 1966 - 1968, a także pod koniec lat 70-tych. Pozdrawiam PP
L
LU
No właśnie, bo tam jest za dużo pieszych! Normalni ludzie w samochodach nie mają się przez to gdzie podziać. Przecież dla wszystkich aut powinno być miejsce. I nie może być tak, że jak jest za dużo, to się korkują ulice. Kampus na Felin albo do Konopnicy.
L
LU
I oni to celowo robią, żeby porządni ludzie w autach przejechać nie mogli. Kto normalny by tam tak chodził i za czym?
R
Rysa
A może przez Spadochroniarzy udałoby się ta linię uruchomić
G
Gość
..... I biletami finansują swoje głupie pomysły.
K
Ktoś
ma coś na widoku.
Dodaj ogłoszenie