ZTM Lublin: Pasażer miał bilet, ale i tak dostał mandat

Witold Michalak
materiał ilustracyjny
materiał ilustracyjny Małgorzata Genca
Udostępnij:
Pan Eryk zapłacił 108 zł na bilet miesięczny komunikacji miejskiej na kwiecień. Oprócz tego poniósł kolejny wydatek, związany z komunikacją miejską. Dostał 140 zł kary za jazdę na gapę.

W ostatni piątek nasz Czytelnik jechał linią nr 26, gdy do autobusu weszli kontrolerzy. Pan Eryk od razu wyciągnął kartę biletu elektronicznego, którą jeden z kontrolerów podłożył pod czytnik sprawdzający.

- Okazało się, że mój bilet jeszcze nie jest ważny - mówi zaskoczony Czytelnik. Nie pomogły tłumaczenia. Pasażer pokazał kontrolującym, że ma przy sobie nawet paragon, jaki otrzymuje się w ZTM po wykupieniu biletu. Na druczku jest wypisane czarno na białym, że pasażer zapłacił za przejazdówkę, która obowiązuje od pierwszego kwietnia tego roku. - Widziałem już podobny przypadek. Pasażerka miała błędnie wprowadzoną datę obowiązywania biletu. Na szczęście miała przy sobie potwierdzenie zakupu biletu i kontrolujący ją puścili. Ja nie miałem takiego szczęścia - opowiada pan Eryk, który dostał 140 złotych mandatu.

Jak mogło dojść do takiej pomyłki? - Nie można wykluczyć, że chip na karcie jest uszkodzony, co spowodowało błędny zapis danych - usłyszeliśmy w Biurze Obsługi Klienta ZTM w Lublinie. Pan Eryk zapowiedział, że niebawem złoży reklamację.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

o
oburzona
Moją, chorą córkę kanary złapały, jak wsiadła do autobusu i jeszcze nie zdążyła skasować biletu. W autobusie były same stare bojące się dziadki i nikt jej nie wziął w obronę. Stanęli jak kaci, podniesione głosy, nie dopuścili jej do słowa, dowód! dowód! Rozpłakała się, bo strasznie źle się czuła, dała chamstwu dowód, aby czym prędzej dali jej spokój, bo myślała,że zaraz zemdleje. Zastanawiałyśmy się co dalej z tym zrobić? Ostatecznie za radą babci i jej gotówką córka zapłaciła karę, a babcia wyklęła tych ludzi skutecznie (odczują to z czasem).Córka nie ma czasu, aby łazić po tych biurach i tracić czas, tłumaczyć się za niepopełnioną winę. A niech się udławią!
m
marcin
Panie Eryku w takich sytuacjach składa się reklamację, a nie biegnie najpierw do gazety
N
Nierób
Nie każdy jest specjalistą od niczego niczym radny miejski Krawczyk i jest zatrudniony w miejskiej spółce jaką jest MPK za 7 000 zł miesięcznie.
p
psst
Niestety dla pań, które obsługują na Zielonej czas zatrzymał się w latach 70-tych. Sa bardzo nieuprzejme, opryskliwe. Już wystarczy na nie tylko popatrzeć i odechciewa się czegokolwiek. Klienta traktują jak zło konieczne i ciągle łażą w godzinach pracy na zakupy. Wiem bo bywam tam często. Dziwne, że pracodawca toleruje takie skamieniałe okazy. Może odesłać je do muzeum PRLu, a na ich miejsce przyjąć młodych, obrotnych i uśmiechniętych pracowników?
B
Blob.
Bilet są za tanie i stąd to wszystko.Pasażer powinien jeszcze z wdzięczności w rękę pocałować kanara że go nie pobił a przecież mógł.
M
Mikra
Kolejny artykuł "na poziomie"... :/
m
maja
Nie wiem, czy sie smiec, czy płakac. Zwyczaje rodem z komuny zagnieździly sie na lata na wschodziePolski. W Poznaniu zaden mieszkaniec nie pozwolilby na takie traktowanie
A
Ania
A kto mu zapłaci za stracony czas i nerwy?
w
wwcd
,,Pasażer pokazał kontrolującym, że ma przy sobie nawet paragon, jaki otrzymuje się w ZTM po wykupieniu biletu. Na druczku jest wypisane czarno na białym, że pasażer zapłacił za przejazdówkę, która obowiązuje od pierwszego kwietnia tego roku.'' TO MIAŁ POTWOERDZENIE ecCZY NIE MIAŁ???
kurierek sam sobie zaprzecza
M
Mateusz
To tym bardziej ten punkt jest szczytem głupoty. Nie dość że w miejscu dość odległym od jakiejkolwiek komunikacji, to jeszcze 3 czy 4 osoby spełniają funkcję jednego automatu do sprzedaży biletów, który mógłby stać nieopodal przystanku czy np. Bramy Krakowskiej. Kolejny przykład głupoty, PO zatrudnieniu radnego Krawczyka w MPK.
m
maja
na Zielonej same "zielone" pindy siedzą, diabli wiedzą po co.. mój syn od 2 lat korzysta z elektronicznego biletu i co kontrola, to słyszy "o,jakiś błąd, ale ok" to o co chodzi w tym wszystkim?
L
Lubelski
To śmiecie. Daj w łapę i jedź. Nawet miesięcznego nie mieli.
Mało brakowało aby skończyło się jak w mniejszych miastach Ukrainy - żółtki by nas zepchanych woziły!
P
Petent - pasażer
Byłem przy ul.: Zielona 5. W kolejce spędziłem dobre 45 minut, by wymienić stare bilety na nowe (2 kwietnia). Jest to poniewieranie ludzi przez ZTM. Czy nie można było dla komfortu pasażerów zdecydować się na płynność pozbywania się biletów i stare pozwolić kasować np do 10-go kwietnia??? Nie.
Władze ZTM pokazały w ten sposób swoją "ważność".
Przed pójściem po bilet należy się dobrze podszkolić w tej dziedzinie. Panie do osób młodych "kumatych w elektronice" tak nie podskakują, ale do osób starszych już czują się bardziej ważne. Postałem w kolejce, poobserwowałem i poczułem powiew lat 70-80-tych.
ZTM sztucznie komplikuje nam codzienność, by pokazać, że są ważni. Tak naprawdę to moim zdaniem jest to sztuczny twór - stołki dla działaczy przez całe życie. Czy władze tego nie widzą???
p
pp
A gdzie mają niby odsyłać jak jedyne Biuro Obsługi Klienta znajduje się właśnie w siedzibie ZTM, al. Kraśnicka 25, tam załatwia się wszystkie sprawy, Zielona 5 to TYLKO punkt sprzedaży biletów
r
realistaPL
Ciekawe gdzie Ty pracujesz o ile pracujesz ? Chętnie przyjrzę się i ocenię Twoją robotę (nie, nie jestem Panią kasjerką ani Panem ochroniarzem). Tak na marginesie - jeżeli masz jakieś żale i reklamacje do złożenia to w ZTM na pewno przyjmą Twoje zgłoszenie.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie