Biłgoraj: 35-letni mężczyzna ukradł nauczycielce klasówki

JN
Tomek Koryszko/archiwum
53-letnia nauczycielka położyła torbę z pieniędzmi i sprawdzianami w markecie i poszła robić zakupy. Okazję wykorzystał złodziej. Po zatrzymaniu mężczyzny okazało się, że powinien właśnie odsiadywać wyrok za kradzieże.

Do kradzieży doszło w środę po 15:00 w jednym z biłgorajskich marketów. 53-letnia nauczycielka z Biłgoraja zostawiła torbę w okolicach wejścia, by nie wchodzić z nią na halę sprzedaży. Za nią wszedł złodziej - tylko po to, by po chwili zawrócić z jej torbą w ręku.

Nauczycielka zawiadomiła policję. Na szczęście, w sklepie był monitoring. Policjanci ustalili wygląd złodzieja i zawartość torby.

- Chwilę później dokonali zatrzymania 35-latka bez stałego miejsca zamieszkania, który nie powrócił z przepustki do zakładu karnego, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności również za kradzieże - mówi Milena Wardach z policji w Biłgoraju.

Okazało się, że złodziej wcześniej spanikował i porzucił skradzioną torbę. Mundurowym udało się ją odnaleźć. W środku były klasówki uczniów i 510 zł.

- 35-latek został przetransportowany z powrotem do Zakładu Karnego w Zamościu. Do jego akt dojdzie kolejne przestępstwo kradzieży, za które kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności - dodaje Milena Wardach.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.kurierlubelski.pl/piano

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dr Marco

Jak Wam wspominałem, na swej drodze edukacyjnej miałem szczęście być edukowany przez samych głupich belfrów !

L
Lubelski

Czytaj więcej "Faktu".

k
komiks

Zamykane szafki to też nie jest rozwiązanie. Wyspecjalizowane szajki podrabiają kluczyki obserwując z bezpiecznej odległości klientów, a raczej ich bagaż, a następnie okradają skrytki z zawartości.

l
l

żeby nie było tam zamykanych szafek na rzeczy klientów, którzy nie chcą wchodzić na teren sklepu z jakimiś "ciemadanami", co by nie być posądzonymi, że coś poupychali w nich, zamiast w koszyku..?

Jak już mają tak jak mają, to niech postawią ciecia, który będzie pilnował zostawionych, pewnie na jakimś stole, rzeczy klientów.

Dodaj ogłoszenie