MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Brad Pitt jest już w paddocku gotowy do akcji. Ma nawet swój własny garaż na Silverstone

Piotr Olkowicz
Piotr Olkowicz
James Moy/Press Association/East News
Lewis Hamilton jest producentem wykonawczym nie posiadającego jeszcze tytułu filmu i odgrywa dużą rolę w połączeniu świata wyścigowego z filmowym i zapewnieniu maksymalnego poziomu autentyczności scenariusza. Fikcyjny 11. team o nazwie Apex zainstalował się w padoku gdzie ma swój garaż obok prawdziwych zespołów, które pojadą w niedzielę o Grand Prix Wielkiej Brytanii. Dzięki owocnej współpracy z F1 ekipa filmowa zainstalowała własne kamery na niektórych samochodach, aby uchwycić jak najlepiej akcję na torze.

Własne samochody F2, które noszą logo AMG i zostały zmodyfikowane z pomocą Mercedesa, aby wyglądały jak obecne maszyny F1, będą jechały na końcu stawki przed niedzielnym GP Wielkiej Brytanii. Ukończą również okrążenia formujące przed prawdziwym startem wyścigu.

Chociaż nazwiska nie zostały oficjalnie potwierdzone, przypuszczalnie samochody będą prowadzone przez byłego kierowcę Superleague Formula Craiga Dolby'ego i mistrza Formuły 2 z 2012 roku Luciano Bachetę, którzy pracowali już w filmach od czasu zakończenia ich karier wyścigowych.

Pitt i Damson Idris będą również prowadzić samochody w niektórych sekwencjach w nadchodzących miesiącach zdjęć i podejmują nauki jazdy na torach w Silverstone i na Paul Ricard na południu Francji.

- Byliśmy zaangażowani w produkcję na dość wczesnym etapie i po pierwszych rozmowach, wysłaliśmy Brada do szkoły jazdy we Francji, gdzie zapoznawał się z samochodami formuły od F4 aż po poważniejsze - powiedział szef zespołu Mercedesa Toto Wolff - Staraliśmy się być pomocni również w tworzeniu narracji. Lewis jest producentem wykonawczym, więc chciał się upewnić, że kiedy film wyjdzie, będzie tak realistyczny, jak to tylko możliwe. Myślę, że to był dobry pomysł Freda Vasseura aby użyć samochodu F2 i zbudować na nim nadwozie, które wygląda jak samochód F1. Do tego doszedł garaż i wszystko co jest w pit lane, staraliśmy się być pomocni i podsunąć takie projekty, aby były jak najbardziej realistyczne.

Brad Pitt integruje się z ekipą. Poza właścicielem instagrama z zespołu Alpine F! na zdjęciu producent Hamilton i Charles Leclerc z Ferrari

Vasseur, szef zespołu Ferrari, dodał: - Myślę, że praca wykonana w związku z samochodem jest niesamowita. Nie jestem ekspertem od wszystkich tych rzeczy, ale kiedy wchodzisz do garażu, masz wrażenie, że jest to prawdziwy zespół F1 i jest nawet lepszy niż niektóre zespoły. To niesamowite, co zrobili i mam nadzieję, że będzie to na oczekiwanym poziomie, ponieważ byłby to ogromny impuls dla F1.

Tak wygląda garaż fikcyjnego teamu na torze Silverstone, w który urzędował będzie Brad Pitt
Tak wygląda garaż fikcyjnego teamu na torze Silverstone, w który urzędował będzie Brad Pitt PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA

Nerwy Hamiltona na początku zdjęć

Hamilton był mocno zaangażowany w rozwój filmu opowiadającego o kulisach F1 i pomimo wszystkich zaszczytów w swojej rekordowej karierze, przyznał, że czuł się zdenerwowany na początku zdjęć. - Byłem tu tydzień lub dwa przed Austrią, obserwując trening Brada - powiedział siedmiokrotny mistrz świata - To niezwykle ekscytujące widzieć, jak to wszystko się łączy. A świadomość, że w końcu zaczynamy filmować ten weekend, to tak, jakby naturalnie były nerwy, ponieważ jest to coś, nad czym pracowaliśmy tak długo. Chcemy, aby wszystkim się spodobało to co robimy i poczuli, że naprawdę oddajemy istotę tego sportu. To jest nasz cel. Mam nadzieję, że będzicie z nas dumni.

Zapytany o wsparcie, jakie film otrzymuje od organizacji F1, powiedział: - Jestem im naprawdę niesamowicie wdzięczny. Nie wiem, czy byłoby to możliwe 10 lat temu, kiedy działał stary zarząd. Być może nie uznaliby tego za ważny krok pod względem rozwoju sportu. Ale widzieliśmy już wspaniałą pracę i wpływ serialu Netflixa i myślę, że nasze przedsięwzięcie wyniesie nasz sport na nowy poziom. Myślę, że jest tak wielu ludzi na całym świecie, jak już widzieliście na podstawie ich produkcji, którzy są tak podekscytowani tym sportem, że ciągle chcą dowiedzieć się więcej. A fakt, że będziemy mieli wszystkie oryginalne postacie, które są w stawce oraz Brada całkiem fajnie to podkreśla.

Hamilton zbagatelizował wszelkie ewentualne problemy związane z wiekiem postaci granej przez Pitta w filmie, mimo że aktor w grudniu skończył 60 lat - Cóż, po pierwsze, Brad wygląda, jakby zaczął młodnieć - powiedział Hamilton - Wygląda świetnie jak na swój wiek i oczywiście był to temat naszych rozmów na początku, kiedy zaczęliśmy omawiać naszą historię. Jest super sprawny, dużo trenował. Na koniec dnia pamiętajmy, że jest to film, więc będzie w nim element hollywoodzki, który sprawi, że będzie wiarygodny. Brad jest tak kultowym aktorem, który zawsze wykonywał niesamowitą robotę, więc nie mogę wyrazić, jak bardzo jestem podekscytowany jego obecnością w tym projekcie o F1. To niesamowite. Myślę, że wykona świetną robotę.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Mbappe nie zagra z Polską?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Brad Pitt jest już w paddocku gotowy do akcji. Ma nawet swój własny garaż na Silverstone - Sportowy24

Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski