MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Cudowne chwile. Urodziły się dwie klaczki konika polskiego w hodowli rezerwatowej. Zostało to uwiecznione na zdjęciach

Bogdan Nowak
Bogdan Nowak
W Roztoczańskim Parku Narodowym mają kolejne powody do radości. Urodziły się tam właśnie pierwsze w tym roku źrebaki koników polskich w hodowli rezerwatowej. Możemy je zobaczyć dzięki Pawłowi Marczakowskiemu, znakomitemu i zasłużonemu fotografowi pracującemu w RPN. Opis pierwszych chwil tych pięknych stworzeń (znalazł się na stronie internetowej RPN) także robi wrażenie.

To ważne wydarzenie z wielu względów. W tym roku park obchodzi 50-lecie swojego założenia, a koniki polskie są przecież jego najważniejszym, najbardziej rozpoznawalnym symbolem.

Setki źrebiąt, bezcenne stado

Hodowla konika polskiego nosi w RPN nazwę „Ostoja” i jest prowadzona od 1982 roku. Na początku stanowiły ją cztery klacze i jeden ogier. Zwierzęta żyły – jak to określono – w hodowli rezerwatowej o 40 ha. Jej powierzchnię po pewnym czasie zwiększono jednak do 200 ha.

Utworzono także ważny „dział hodowli stajennej” (na terenie dawnego folwarku w miejscowości Florianka), który jest uzupełnieniem dla tzw. stada rezerwatowego.

„Obecnie stado koników w hodowli rezerwatowej składa się z ośmiu klaczy, przychówku z tego roku i ogiera tabunowego” – czytamy na stronie internetowej RPN. „Od początku istnienia hodowli rezerwatowej urodziło się 214 źrebiąt, w tym 112 klaczek i 102 ogierków (…). W stajni utrzymywanych jest 16-18 klaczy matek, które urodziły w sumie 185 źrebiąt (97 klaczek i 88 ogierków).

Źrebięta Hatary i Trapy

To się zmienia. W obu hodowlach. I dzięki temu są nowe powody do radości. W tym roku pierwsze źrebaki w hodowli stajennej już się narodziły. Teraz jednak pojawiły się na świecie kolejne, co ważne: w hodowli rezerwatowej.

„Jako pierwsza na świat przyszła klaczka od klaczy Hatara, a niespełna kilka godzin później 6 marca około godziny 10.55 świat ujrzała kolejna klaczka od klaczy Trapa” – relacjonują Pawał Marczakowski i Jan Słomiany na stronie internetowej RPN. „O ile klaczka urodzona w nocy od klaczy Hatary jest maści jasno myszatej to ta od klaczy Trapy ma maść w dużo ciemniejszym odcieniu myszatości”.

Na własnych nogach

Obaj panowie opisywali też pierwsze chwile życia owych klaczek.

„Mieliśmy to szczęście, że wraz z p. Janem Słomianym – kierownikiem OHZ mogliśmy uwiecznić tą niezwykłą chwilę i pierwsze zmagania nowo narodzonego źrebaka aby stanąć na własnych nogach” – czytamy dalej na stronie RPN. „O sile i przystosowaniu do życia w warunkach zbliżonych do naturalnych niech świadczy fakt, że już po niespełna 15 minutach klaczka stanęła o własnych siłach. Co prawda na początku niezdarnie - chwiejąc się co chwilę - ale dała radę i dzielnie ustała u boku matki. Pierwsze kroki były dość trudne i nie obyło się od kilku upadków ale już zdecydowanie szybciej się podnosiła i w niecałe pól godziny próbowała nawet biegać”.

Silne i odporne jak tarpan

Nie wszystko było jednak łatwe. „Najwięcej kłopotów jednak sprawiło nowonarodzonej klaczce dotarcie do sutek klaczy. Źrebak instynktownie wie gdzie szukać ale na początku ma problemy aby odpowiednio uchwycić za sutek i spróbować pierwszego łyku mleka (…) jest to siara, która jest ważnym pokarmem, gdyż zawiera niezbędne dla zdrowia źrebaka przeciwciała” – czytamy na stronie RPN. „Dopiero po godzinnej próbie zakończyły się sukcesem. Mamy więc nadzieję, że kolejne pokolenie koników polskich będzie silne i odporne jak w przeszłości ich już wymarły protoplasta – dziki koń Tarpan – symbol RPN ”.

Takie chwile są dla pracowników RPN bezcenne. I pełne emocji. Na szczęście Paweł Marczakowski uwiecznił je swoim aparatem fotograficznym i udostępnił nam zdjęcia.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Seria pożarów Premier reaguje

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski