Dart: Premierowy kurs z Warszawy do Lublina (ZDJĘCIA, WIDEO)

SKO
- Rakieta jedzie? - zapytał dziadka mały chłopiec na stacji w Nałęczowie, gdy wjeżdżał na nią Dart, najnowszy pociąg PKP Intercity. We wtorek skład po raz pierwszy wyjechał na regularną trasę i był to kurs z Warszawy do Lublina.

W środę rano (godz. 5.56) polskie Pendolino wyruszy z Lublina do Warszawy, a do rozkładu wejdzie kolejny Dart. Tym razem kursujący ze stolicy do Białegostoku.

- Dobrze się prowadzi, lepiej niż stare pociągi - mówili nam maszyniści siedzący w kabinie Darta, która dzięki komputerom bardziej przypomina kokpit rakiety niż pociągu. W sumie z Lublina Dart ma startować pięć razy na dobę.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
apropo
proszę nie używać określenia polskie pendolino.
J
Jb
Nareszcie cos ciekawego widac w Lublinie .Nowe busy nowe pociagi .Akiedy skoncza ten most na kunickiego ,bo ile razy przyjezdzam to przez pare lat go robia i robia tylko konca niewidac
G
Gucio
Polakom najlepiej idzie naśmiewanie się z innych nacji
O
Ość
ma być remontowana... na razie takie są plany. W pierwszej kolejności Lublin-Warszawa. Do tras jeszcze nie zelektryfikowanych przeznacza PKP IC nowe lokomotywy spalinowe z PESY - serii Gama SU 160 Ed 111Db. Być może w przyszłości - będą jeździć też DRAGONY i Griffiny z NEWAGU... oby. Na razie kupują je prywatni przewoźnicy w rodzaju LOTOS itp.
O
Ość
ale gadanie w rodzaju "Polskie Pendolino lepsze od Pendolino", "co to PO z tym Pendolino", "jaki to przekręt, przecież mamy własne pendolino", itp, prowokuje do uświadamiania pewnych różnic w poziomie technicznym miedzy nimi... Oczywiście, o celowości zakupu zestawów Pendolino można dyskutować, ale nie przy pomocy takich argumentów.
Tym niemniej - zakup Pendolino wymusił niejako radykalne unowocześnianie infrastruktury kolejowej, Bo jak to: pociąg jest - a nie ma po czym jeździć z parametrami, jakie jest w stanie osiągnąć? A Pendolino posiada atesty, homologacje, tu, w Polsce wydane - do 250 km/godz... a konstrukcyjnie jest dostosowany do prędkości 300 km/godz. Teraz czekamy na infrastrukturę, która dopiero - i NARESZCIE - powstaje. I pojedzie z prędkością 250 km/godz. po niektórych trasach, a po innych, acz jeszcze tylko po ich, obecnie dostosowanych odcinkach - już jeździ 200 km/godz. Ale wybudowanie, dostosowanie takich tras do tych 200 i 250 km/godz musi potrwać, bo nie jest to taka prosta i tania sprawa...
O
Ość
ad 1. Zgoda, tańszy, ale za tym idzie, niestety, poziom techniczny... bo tańszy nie tylko z powodu tańszej robocizny. Tańsze materiały, tańsze rozwiązania konstrukcji, tańsza technologia produkcji i takie tam... drobiazgi...
2. Tak, PESA wygrała i wygrywa - i bardzo się z tego cieszę. Co do Niemców - cóż, PESA nie uwzględniła podobno zmian norm bezpieczeństwa i (ogólnie zwanych) - eko, transportu kolejowego obowiązujące w Niemczech (dostosowanie do Unijnych) - a miała na to pięć lat... i jej wyrób, czyli EZT, acz zgodny z kontraktem wcześniej zawartym - nie otrzymał homologacji... Jakoś nie słyszałem o procesach sądowych w tej materii, wiec odpowiednie uwarunkowania chyba były zawarte w tych kontraktach. Ale wiem tyle, co się dowiedziałem z materiałów dostępnych średnio zainteresowanemu miłośnikowi kolei (MK) polskiej, więc, być może się mylę.
3. Ba, oczywiście, że lepiej, też bym wolał, ale, skoro jeszcze obecnie brak odpowiednich technologii dla wyśrubowanych parametrów zastosowań... Te technologie zapewne powstaną, tu, w Polsce, ale trzeba jeszcze poczekać, aż nasze fabryki uzbierają doświadczeń, opracują własne rozwiązania konstrukcyjne nie wymagające zakupu licencji patentowych itd... Oby tak się stało! Bo wyprodukowanie pociągu tzw. dużych prędkości, dostosowanych do określonych warunków eksploatacji - to wcale nie taka prosta sprawa... jak widać z kłopotów Alstomu z Pendolino. Znane firmy na świecie całe dziesięciolecia opracowywały takie konstrukcje i ciągle je rozwijają. I bardzo dobrze, że i w Polsce to się zaczęło.
M
Mieszkaniec76
W perspektywie budzetowej trzeba przeznaczyc pieniadze na siec elektryczna i modernizacje torow na Zamość
J
Julia
Bardzo ładny pociąg, bardzo dobrze się prezentuje, fajnie, że do nas będzie kursował.
W
Władek
Ja w ogóle nie rozumiem po co tyle gadania o Pendolino. Ja się cieszę, że trafiły do nas Darty, bardzo mi się ten pociąg podoba i patrzę w przyszłość, gdzie jeszcze trzeba infrastrukturę i tabor poprawić. Bo nie zapominajmy, że dyskusję o nowoczesnych pociągach można prowadzić, ale po czymś jeszcze one muszą jeździć :)
J
Janek
ten pociąg rano jedzie z Lublina do miasta stołecznego a potem na Białystok z powrotem W-wa Lublin.

PS Wiesiek z magistratu i tak im tego zabroni złombus rules.
J
Jadźka
1.Dart jest znacznie tańszy
2.PESA wygrywa wiele kontraktów zagranicznych, dlatego też nie jest lubiana np. u niemca i robi się mu czarny PR
3.Czyż nie lepiej produkować w kraju niż kupować za granicą...?

PS z uwagi na tępo wdrażania projektu też jestem zdania, że obciążone to będzie wieloma błędami i usterkami ale czy z Pendolino nie było problemów...?
r
rob
strasznie głośno jest w środku jak w zwykłym pociągu
O
Ość
@ "podróżny" i jemu podobnych: PESA otrzymała, lat parę temu, ponad 7 milionów zł na opracowanie konstrukcji nowoczesnego pociągu. Okazało się jednak, jakiś czas temu, że PESA nie bardzo może wywiązać się z kontraktu, jeśli chodzi o terminowość i pewne niedociągnięcia techniczne (a jest to zrozumiałe w przypadku tak nowej dla PESY - konstrukcji), stało się zatem konieczne wprowadzenie do kontraktu szeregu aneksów, pozwalających, bez sięgania do opłat karnych - na wprowadzenie poprawek i przedłużenie terminów dostaw. Jeżeli takich kroków nie można nazwać wsparciem... to jak to nazwać? Wracając do Pendolino - wtedy, kiedy był zamawiany Pendolino dla PKP - w Polsce NIKT produkcji, na takim poziomie technicznym opanowanej - nie posiadał. Tym bardziej należy PESIE (oraz NEWAGowi, o którym polskie mass-media jakby zapominają, a przecież EZT IMPULS JUŻ sprzedany został np. do Włoszech, 10 grudnia 2015 roku podpisany został kontrakt na dostawy dla dla Ferrovie del Sud Est i w tej chwili NEWAG ma zakontraktowane zamówienia na blisko 80 zestawów tego typu) gratulować, że potrafili, w stosunkowo krótkim czasie, nadrobić opóźnienia sięgające lat 90 ub wieku - bo w tych latach Alstom już sprzedawał pierwsze wersje Pendolino. Cóż, oni zaczęli trochę wcześniej... zatem i zasób doświadczeń, KONIECZNYCH do opanowania podobnej produkcji, posiadają też sporo większy... Czy DART jest lepszym pociągiem - porównania są trochę bez sensu, aby to ocenić, proponuję najpierw trochę sięgnąć, przynajmniej pobieżnie - do charakterystyk technicznych tych konstrukcji, bowiem samo zacietrzewienie polityczne i propaganda są kiepskim źródłem wiedzy koniecznej do czynienia takich ocen.
Tak nawiasem - w Darcie, bagaż, nieco większy od podręcznego - TEŻ trzeba przewozić na półkach umieszczonych w korytarzykach miedzy wydzielonymi dla pasażerów - obszarami. Owszem, jest to wada - zarówno Pendolino jak i Darta, ale to wynika z przeznaczenia podobnych konstrukcji. Co nie zmienia faktu, że Dart i Impuls - to znaczny postęp na naszych torach, jeśli chodzi o pociągi tego typu.
L
Lbn
Dobry wpis
G
Gość
Spokojnie.
Dart pojeździ tylko kilkanaście dni. Jeździć - mogą tylko busy poprzednio wożące przysłowiowe buraki i ziemniaki, a po przerobieniu wożące pasażerów. Biznes dla wybranych ponad wszystko.
Dodaj ogłoszenie